REKLAMA
REKLAMA

AS: Sprowadzenie Rodriego może kosztować Barcelonę ponad 210 milionów euro

Manchester City na razie odrzucił dwie oferty Barcelony za Rodriego. Katalończycy zaproponowali pomocnikowi kontrakt opiewający na 15 milionów euro netto, ale nadal nie doszli do porozumienia z Obywatelami w sprawie kwoty transferu.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Sprowadzenie Rodriego może kosztować Barcelonę ponad 210 milionów euro
Rodri. (fot. Getty Images)

José Félix Díaz z dziennika AS stwierdza, że Barcelona właśnie odkrywa, iż obecnie kluby nie oddają łatwo piłkarzy, którym pozostał rok kontraktu. Przypadek Rodriego po raz kolejny to udowadnia. Manchester City oczekuje za swojego pomocnika 80 milionów euro, a łącznie jego transfer ma kosztować Barcelonę aż 210 milionów, wliczając kwotę za zawodnika, prowizje i pensję mistrza świata.

REKLAMA
REKLAMA

Przyszłość Rodrigo Hernándeza była przedmiotem debaty przed, w trakcie i po mundialu. W związku z trwającym w najlepsze oknem transferowym, nazwisko pomocnika pozostawało gorącym tematem przez półtora miesiąca. I nadal jest. Przez większość sezonu mówiło się, że w obliczu zbliżającego się końca kontraktu z City, Rodri wróci do La Ligi za stosunkowo niewielkie pieniądze. Prawda jest jednak taka, że ​​Barcelona będzie musiała słono zapłacić za sprowadzenie 30-latka.

AS stwierdza, że występy Rodriego na Mistrzostwach Świata znacząco podniosły jego wartość. Myślenie, że zawodnik w ostatnim roku kontraktu mógłby odejść praktycznie za darmo, jest już przeszłością. Ostatnim dużym transferem tego typu był ten Toniego Kroosa do Realu Madryt za 20 milionów euro. Wówczas kontrakt Niemca też zbliżał się już do końca.

Według angielskich mediów Manchester City odrzucił dwie oferty Barcelony, która zaproponowała Rodriemu kontrakt wart 15 milionów euro netto za sezon na cztery lata. Uwzględniając katalońskie podatki, kwota ta wyniesie 34 miliony euro brutto, co daje łącznie 136 milionów euro, do których należy doliczyć prowizje i opłaty transferowe. Te czynniki podnoszą całkowity koszt do ponad 210 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

AS zwraca uwagę, iż Real Madryt tego lata również zrealizował kosztowne operacje, takie jak transfery Diomandé i Cucurelli, ale były one łatwiejsze do zamortyzowania ze względu na wiek i pensje zawodników. To kwestia liczb. Klub złożył nawet ofertę Rodriemu, ale ten zdecydował się na transfer Barcelony. „Sprawa Rodriego” to nie jedyny przypadek z tego lata, w którym Królewscy i Blaugrana były zainteresowane tym samym graczem. Po zerwaniu dobrych relacji między klubami Real Madryt wykonał ruch, składając Atlético Madryt ofertę 150 milionów euro za transfer Juliána Álvareza, którego chciała Barcelona.

Atlético Madryt odrzuciło ofertę, ale Realowi Madryt udało się podnieść cenę, co potencjalnie może doprowadzić do upadku transferu Argentyńczyka do stolicy Katalonii. Faktem jest, że Barcelona stoi teraz w obliczu dwóch odrębnych operacji, potwierdzonych niejako przez sam klub, które mogą go łącznie kosztować nawet 500 milionów euro.

Jeśli chodzi o Rodriego, jego przyjście było rzeczywiście oczekiwane przez kibiców Realu Madryt, ale decyzja zawodnika skutecznie przekreśliła wszelkie możliwości transferu. Sytuacja z Juliánem Álvarezem jest zupełnie inna. Real Madryt spełnił obietnicę złożoną przez Florentino Péreza, ale oferta natychmiast została odrzucona. Widzieliśmy stanowczą reakcję zarządu Atlético.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA