REKLAMA
REKLAMA

Bayern ma sprzedać kolejne 5% udziałów w swojej klubowej spółce

Bayern Monachium zdecydował się sprzedać Viessmannowi ostatnie 5% akcji swojej spółki za 250 milionów euro, w wyniku czego udział stowarzyszenia Bayernu w tej spółce spadnie z 75 do 70%. Model funkcjonowania Bawarczyków od jakiegoś czasu jest wskazywany jako potencjalny wzór dla Realu Madryt, którego władze również rozważają sprzedaż mniejszościowego pakietu zewnętrznemu inwestorowi. Przy tym informacje o transakcji pojawiają się w czasie, gdy Volkswagen analizuje możliwość zbycia posiadanych za pośrednictwem Audi udziałów w Bayernie.

REKLAMA
REKLAMA
Bayern ma sprzedać kolejne 5% udziałów w swojej klubowej spółce
Florentino Pérez i Herbert Hainer, prezes Bayernu, w trakcie czerwcowych uroczystości na Bernabéu. (fot. realmadrid.com)

Przypomnijmy, że Florentino Pérez od ponad 2 lat myśli o uzyskaniu oficjalnej wyceny Realu Madryt i sformalizowaniu udziału socio w klubie (a przynajmniej to podaje publicznie jako cele tej operacji) poprzez sprzedaż części klubu lub jego spółki-córki zewnętrznemu inwestorowi. Ostatnie informacje mówiły o sprzedaży 5% pakietu akcji, ale od czerwcowych wyborów nie otrzymaliśmy żadnych nowości ani aktualizacji w tej sprawie.

REKLAMA
REKLAMA

W tym temacie od jakiegoś czasu wskazywano na przykład Bayernu Monachium, którego działalność jest podzielona między stowarzyszenie należące do członków (takich socios) a spółkę akcyjną. Bayern to stowarzyszenie FC Bayern München e.V. oraz kontrolowana przez niego spółka FC Bayern München AG, która odpowiada za działalność zawodowej sekcji piłkarskiej. Obecnie e.V., czyli klub należący do jego członków, posiada 75% akcji AG, natomiast pozostałe udziały są podzielone po równo między Adidasa, Audi i Allianz – każdy z tych podmiotów ma po 8,33% udziałów. Są to też strategiczni partnerzy Bawarczyków z miejscami w radzie nadzorczej i organach doradczych.

Teraz monachijski TZ podaje, że Bayern Monachium zdecydował się sprzedać kolejne 5% swoich udziałów. Dziennik podkreśla, że surowa polityka oszczędnościowa Bayernu Monachium z ostatnich lat przyniosła efekty: słynne konto lokat terminowych klubu znów jest obecnie dobrze zasilone. Latem 2026 roku klub nie potrzebuje dodatkowego kapitału, ale mimo to jego władze podjęły przełomową decyzję z myślą o przyszłości. Gazeta podaje za źródłem Absolut Bayern, że władze Bawarczyków z prezesem klubu i jednocześnie prezesem rady nadzorczej spółki Herbertem Hainerem na czele zdecydowały o sprzedaży Viessmannowi 5% akcji spółki. Cena transakcji ma wynieść 250 milionów euro. Przedsiębiorstwo z branży techniki grzewczej z Allendorfu ma wkrótce awansować z tak zwanego partnera platynowego do grona kluczowych partnerów, dołączając tym samym do sponsora głównego Telekomu oraz akcjonariuszy Adidasa, Audi i Allianzu.

REKLAMA
REKLAMA

Klub utorował drogę do tej decyzji już podczas walnego zgromadzenia członków w 2021 roku. Wówczas jeden z członków złożył wniosek, zgodnie z którym stowarzyszenie w przyszłości miałoby zachowywać minimalnie 75% akcji spółki. Obecnie Adidas, Audi i Allianz posiadają po 8,33% udziałów w klubie. W późniejszym głosowaniu zabrakło jednak wymaganej większości 3/4 głosów. Wszystko pozostało więc bez zmian: zgodnie ze statutem władze Bayernu wciąż mogą sprzedać pozostałe 5% akcji spółki bez zgody członków stowarzyszenia. Po zbyciu ostatniego pakietu stowarzyszenie macierzyste będzie posiadało 70% zamiast dotychczasowych 75% akcji FC Bayern AG.

– Mamy porozumienie z naszymi członkami, zgodnie z którym nie sprzedamy więcej niż 30% spółki. Teoretycznie ciągle możemy sprzedać 5% bez pytania członków o zgodę. W przypadku większego pakietu potrzebowalibyśmy większości 2/3 głosów. Ale tej na pewno nigdy nie uzyskamy – wyjaśnił honorowy prezes Uli Hoeneß w listopadzie 2025 roku w podcaście OMR. W tym samym formacie prezes zarządu spółki Jan-Christian Dreesen ujawnił w marcu: „Regularnie zgłaszają się do nas duże fundusze private equity, ale dotychczas zawsze im odmawialiśmy”.

REKLAMA
REKLAMA

Według Financial Times, w 2025 roku Monachijczycy prowadzili rozmowy ze szwedzką firmą inwestycyjną EQT w sprawie ewentualnej sprzedaży niewielkiego pakietu akcji. Ostatecznie transakcja nie doszła jednak do skutku, ponieważ Michael Diederich, ówczesny dyrektor finansowy i osoba odpowiedzialna za kontakty z EQT, odszedł z klubu. – Gdybyśmy mieli sprzedać ostatnie 5% naszych akcji, nie chodziłoby wyłącznie o uzyskanie jak największej kwoty – podkreślił Dreesen w podcaście OMR. Według prezesa spółki, najważniejsze byłoby znalezienie odpowiedniego akcjonariusza w kontekście długoterminowego partnera: „Nasi akcjonariusze mniejszościowi, czyli Adidas, Audi i Allianz, są partnerami strategicznymi. Nie zależy im na wysokiej dywidendzie ani zwiększeniu wartości udziałów przed ich późniejszą sprzedażą. Potwierdzili swoje zaangażowanie w Bayern Monachium. Nowy kupujący musiałby pasować do nas pod względem strategicznym, podzielać nasze DNA oraz wyznawać te same ideały i wartości”.

Viessmann ma bardzo dobrze wpisywać się w ten profil, ponieważ współpraca między Bayernem a producentem systemów grzewczych rozwijała się stopniowo. W 2018 roku przedsiębiorstwo zostało oficjalnym partnerem regionalnym klubu w Chinach. W 2021 roku współpracę rozszerzono na Azję Południowo-Wschodnią, a Viessmann został oficjalnym partnerem klimatycznym na wybranych rynkach europejskich. Na początku sezonu 2022/2023 partnerstwo rozszerzono na cały świat. Od rozgrywek 2023/2024 koncern jest również partnerem kobiecej drużyny. W lutym tego roku międzynarodową współpracę przedterminowo przedłużono do 2029 roku. Max Viessmann, dyrektor generalny Viessmann Generations Group, zasiada już w radzie doradczej klubu. Zakup akcji spółki będzie kolejnym krokiem w ramach tej wieloletniej współpracy, podsumowuje TZ.

REKLAMA
REKLAMA

Co ciekawe, niektórzy zaczęli łączyć te informacje z wiadomością z początku lipca, gdy ogłoszono, że Volkswagen jako właściciel Audi rozważa sprzedaż swoich wspomnianych udziałów w Bayernie Monachium. Ruch ten miałby stanowić część szeroko zakrojonego planu redukcji kosztów, który może doprowadzić do likwidacji nawet 100 tysięcy miejsc pracy w niemieckim koncernie motoryzacyjnym. Wtedy poinformował o tym lokalny portal Correctiv i podał to dalej Bloomberg.

Według źródeł zbliżonych do sprawy, Volkswagen analizuje również sprzedaż udziałów w VfB Stuttgart, innym niemieckim klubie piłkarskim, a także zerwać umowy sponsorskie w świecie futbolu. Niemiecka grupa, która odmówiła komentarza, jest także właścicielem VfL Wolfsburg oraz posiada 20% udziałów w występującym w trzeciej lidze FC Ingolstadt 04. Według źródeł, zamierza jednak utrzymać te dwie inwestycje.

Magazyn Manager Magazin w tym kontekście informował w czerwcu, powołując się na spotkania kadry kierowniczej, że Grupa Volkswagen może do końca roku podwoić planowaną liczbę zwolnień nawet do 100 tysięcy oraz całkowicie zamknąć cztery fabryki w Niemczech. Dyrektor generalny Oliver Blume i pozostali członkowie kierownictwa mieli wewnętrznie wskazywać, że grupa nie jest konkurencyjna w kluczowych obszarach.

REKLAMA
REKLAMA

Gdybyśmy przyjęli za podstawę wspominaną przez TZ wycenę w kontekście Viessmanna, to cała spółka Bayernu jest dzisiaj warta 5 miliardów euro, a 8,33% udziałów Audi jest przy tej wycenie warte ponad 400 milionów euro.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA