Ferland Mendy nie zamierza zmieniać otoczenia, informuje dziennik AS. Francuz kontynuuje rehabilitację po majowej kontuzji ścięgna mięśnia prostego uda prawej nogi. Jego otoczenie zapewnia, że powrót do zdrowia przebiega sprawnie i we wrześniu obrońca może dołączyć do treningów z zespołem, odrzucając pierwsze pesymistyczne prognozy mówiące nawet o rocznej przerwie. Klub podchodzi do sprawy ostrożniej, szacując absencję na około pięć miesięcy.
Niezależnie od dokładnego terminu, po powrocie 31-latek nadal będzie piłkarzem Królewskich, podkreśla AS. Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Po sprowadzeniu Álvaro Carrerasa za 50 milionów euro oraz Marca Cucurelli za 55 milionów, w kadrze zrobił się tłok na lewej obronie. Fran García odszedł już do Betisu, natomiast w przypadku Mendy’ego problemem nie jest poziom sportowy, a nawracające kontuzje.
W klubie nikt nie podważa jego poziomu i wkładu w zdobycie dwóch ostatnich Pucharów Europy. Przy trzech lewych obrońcach w kadrze Real chętnie rozważyłby odejście Francuza, jednak nie wywiera na niego żadnej presji i nie szuka mu na siłę nowego klubu, mając też w pamięci jego historię urazów. Jeśli sam zawodnik poprosi o zmianę barw, działacze nie będą utrudniać mu odejścia. Na ten moment defensor nie ma jednak zamiaru opuszczać stolicy Hiszpanii. Czuje się dobrze na Santiago Bernabéu i wierzy, że przy odpowiedniej regularności przekona do siebie José Mourinho.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się