Álvaro de Miguel z dziennika AS zauważa że Joselu i Dani Carvajal obecnie trenują w ośrodku RFEF. Możemy to zobaczyć na wideo opublikowanym na Instagramie zawodników. Myślą oni też nad przyszłością, bo nie przedłużyli wygasających kontraktów ze swoimi klubami i pozostają wolnymi zawodnikami. Pierwszy opuścił katarską drużynę Al-Gharafa, a drugi rzecz jasna Real Madryt. Tego lata obaj czekają na zadowalającą ofertę na koniec piłkarskich karier. Mistrzowie Europy z 2024 roku, by nie stracić formy, korzystają z gościnności Hiszpańskiej Federacji, bo w kadrze La Roja napisali piękną historię.
Wiele wskazywało na to, że Carvajal pójdzie śladami Joselu i przeniesie się do Kataru. Jednak decyzja napastnika o opuszczeniu Al-Gharafy zmieniła plany defensora. Obecnie obaj trenują w Madrycie i zastanawiają się nad kolejnym ruchem w swoich karierach. Rodzinom obu byłych piłkarzy Realu z pewnością spodobałoby się, gdyby ponownie grali w jednym klubie.
AS stwierdza, że ostatnie lata były dla Joselu i Carvajala skrajnie różne. Napastnik spędził dwa sezony w Katarze i stał się ważnym zawodnikiem swojego klubu. W pierwszym sezonie zdobył 18 bramek i był najlepszym strzelcem zespołu. Z kolei w zeszłym rozegrał 24 mecze, strzelając 10 goli. Joselu, po wymarzonym roku w Realu Madryt, podjął trudną decyzję o opuszczeniu klubu swojego życia, otrzymując kuszącą ofertę finansową. Po tych dwóch sezonach katarski rozdział w jego karierze dobiegł końca. 36-latek szuka nowego wyzwania.
Przypadek Carvajala był bardziej skomplikowany. Po poważnej kontuzji, której doznał w meczu z Villarrealem pod koniec 2024 roku, grał już niewiele dla Realu. Klub w geście szacunku i zaufania przedłużył kontrakt Daniego, gdy tylko dowiedziano się, jak poważna jest jego kontuzja. Jednak zeszłego lata Real wykorzystał okazję rynkową i podpisał kontrakt z Trentem. Ostatecznie, także z powodu problemów zdrowotnych, Carvajal wystąpił tylko w 16 meczach w zeszłym sezonie. Królewscy postanowili nie przedłużać z nim umowy, ale też godnie go pożegnać.
Po dwóch zupełnie różnych przygodach z piłką, zarówno Joselu, jak i Carvajal znaleźli się w tej samej sytuacji: szukają ostatniego kontraktu, który pozwoli im przedłużyć kariery i dać im szansę udowodnienia, że wciąż mają w sobie potencjał. Joselu, który spędził karierę, tułając się po Europie, spełnił swoje marzenie o powrocie do Realu Madryt w wieku 34 lat. Zaliczył sezon, który wciąż pozostaje w pamięci kibiców. Zdobył w nim 18 bramek, w tym dwie przeciwko Bayernowi Monachium w półfinale Ligi Mistrzów. Kolejnego lata nie mógł jednak oprzeć się wielkiej ofercie finansowej z Kataru.
Carvajal miał karierę niemal idealną. Położył kamień węgielny pod budowę Valdebebas, a wiele lat później prowadził klub do podnoszenia w górę kolejnych trofeów za wygranie Ligi Mistrzów. Został wychowankiem Królewskich z największą liczbą pucharów w historii (27). Wyrównał również rekord 6 wygranych Pucharów Europy należący do legendy klubu, Paco Gento. Ostatecznie zakończył karierę w klubie jako kapitan pierwszej drużyny, żegnając się w wielkim stylu z Bernabéu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się