Real rozpoczął letnie wzmocnienia jeszcze przed mundialem, sprowadzając Dumfriesa, Cucurellę, Bernardo Silvę i Konaté. Później do kadry dołączyli również Carlos Espí i Yan Diomandé, a niewykluczone, że w najbliższych tygodniach klub dokona kolejnych transferów. Jednocześnie Królewscy zarobili już tego lata ponad 180 milionów euro na sprzedaży zawodników wychowanych w klubowej akademii. José Félix Díaz określa ten wynik jako rekord w historii futbolu pod względem wpływów osiągniętych przez jedną szkółkę w jednym oknie transferowym.
Piłkarze sprzedani tego lata przez Real Madryt
Zawodnik | Operacja | Status | Kwota dla Realu |
|---|---|---|---|
Nico Paz | Transfer do Como z zachowaniem możliwości odkupu | potwierdzony | 60 mln euro |
Gonzalo García | Real sprzedał Fulham 70% praw do zawodnika | potwierdzony | 40 mln euro |
Víctor Muñoz | Osasuna sprzedała go do Liverpoolu | potwierdzony | 25,5 mln euro |
Álvaro Rodríguez | Elche sprzedało go do Bournemouth | potwierdzony | 12,5 mln euro |
Mario Gila | Lazio sprzedało go do Milanu | potwierdzony | około 10 mln euro |
César Palacios | Real sprzedał Fulham 70% praw do zawodnika | potwierdzony | 10 mln euro |
Víctor Valdepeñas | Real sprzedał Fiorentinie 50% praw do zawodnika | potwierdzony | 8 mln euro |
Fran García | Transfer do Betisu | potwierdzony | 3 mln euro + 1 mln zmiennych |
Bruno Galassi | Real sprzedał Lazio 50% praw do zawodnika | potwierdzony | 4 mln euro |
Mario Martín | Getafe wykupiło 50% praw do zawodnika | potwierdzony | 3,5 mln euro |
Fran González | Real sprzedał Sevilli 50% praw do zawodnika | potwierdzony | 3 mln euro |
Jacobo Ortega | Real ma sprzedać Strasbourgowi 50% praw do zawodnika | blisko finalizacji | 8 mln euro |
Łącznie | około 188,5 mln euro |
Dziennikarz Asa podkreśla jednak, że możliwość tak zdecydowanego działania na rynku wynika przede wszystkim z bardzo dobrej sytuacji finansowej Realu. Klub od lat rozwija źródła przychodów, podpisuje długoterminowe umowy z partnerami i zapewnia sobie dzięki temu pieniądze, na które może liczyć również w kolejnych sezonach. Zdaniem ekspertów cytowanych przez hiszpański dziennik właśnie ta stabilność pozwala Królewskim planować duże wydatki bez narażania finansów klubu.
Real zamknął sezon 2025/26 rekordowymi wynikami. Przychody operacyjne, bez uwzględnienia sprzedaży zawodników, wyniosły 1,221 miliarda euro i były o 3,1% wyższe niż rok wcześniej. Klub po raz pierwszy przekroczył tym samym granicę 1,2 miliarda euro. Duże znaczenie miały przede wszystkim wpływy z działalności marketingowej oraz coraz szersze wykorzystanie Santiago Bernabéu, którego przebudowa jest już praktycznie zakończona.
W samym sezonie 2025/26 stadion przyniósł Realowi 363 miliony euro, czyli o 11% więcej niż rok wcześniej. W porównaniu z rozgrywkami 2018/19, ostatnimi przed rozpoczęciem przebudowy, przychody z Bernabéu wzrosły już o 107%. Klub zarobił natomiast 539 milionów euro na działalności marketingowej, co oznacza wzrost o 6% w stosunku do poprzedniego sezonu.
– Modernizacja stadionów takich jak Bernabéu pozwala zapewnić kibicom lepszy dostęp, bezpieczeństwo i komfort. Odpowiednia infrastruktura umożliwia również organizację wielkich wydarzeń sportowych, przyciąga turystów i przyczynia się do rozwoju lokalnej gospodarki – mówi Tironi Paz Ortiz, CEO firmy Imply, która dostarcza między innymi technologie wykorzystywane przy wejściu na obiekty sportowe.
Heraldo Evans, dyrektor handlowy firmy Recoma, zwraca z kolei uwagę na znaczenie samego stadionu dla finansów klubu. – Rentowność stadionów i obiektów sportowych jest niezwykle ważna dla rozwoju finansowego klubów piłkarskich na całym świecie. Możliwość maksymalnego wykorzystania ich potencjału ekonomicznego daje strategiczną przewagę. Bez wątpienia jest to jedna z mocnych stron, które pozwoliły Realowi Madryt osiągnąć rekordową wartość w światowym futbolu – stwierdza.
Bardzo dobre wyniki Real zanotował również w pozostałych częściach sprawozdania finansowego. EBITDA wyniosła rekordowe 287,4 miliona euro i wzrosła o 18% w porównaniu z poprzednim sezonem. EBITDA przed sprzedażą aktywów trwałych osiągnęła natomiast 242,9 miliona euro, czyli o 17% więcej niż rok wcześniej. Kapitał własny klubu na 30 czerwca wynosił 624,4 miliona euro.
– Real Madryt jest fenomenem sportowym i przez wielu uznawany jest za największy klub piłkarski na świecie. Oprócz sukcesów na boisku stał się marką o ogromnej wartości i międzynarodowym punktem odniesienia pod względem efektywnego zarządzania. Osiągane wyniki zwiększają jego możliwości finansowe i przyciągają firmy coraz bardziej zainteresowane powiązaniem swojej marki z medialnym zasięgiem klubu – tłumaczy Moises Assayag, partner zarządzający Channel Associados i specjalista do spraw finansów w futbolu.
Real zakończył sezon z zyskiem netto w wysokości 26,3 miliona euro. Rok wcześniej było to 24,3 miliona, co oznacza wzrost o 8%. AS zwraca przy tym uwagę między innymi na coraz szersze wykorzystanie Bernabéu poza dniami meczowymi, nowe umowy handlowe oraz wzrost przychodów marketingowych. Sam klub w swoim sprawozdaniu podkreślał przede wszystkim dalszy rozwój działalności związanej ze stadionem i marketingiem.
Istotną częścią modelu finansowego Realu pozostają także długoletnie umowy z największymi partnerami. Krótko przed mundialem klub przedłużył dwa najważniejsze kontrakty sponsorskie. Współpraca z Emirates będzie trwała do 2031 roku, a z adidasem do 2034 roku. Real nie ujawnił oficjalnie wartości żadnego z tych porozumień.
Według informacji przytaczanych przez AS kontrakt z Emirates może przynosić nawet około 100 milionów euro rocznie. Byłby to znaczący wzrost względem poprzedniej umowy, której wartość szacowano na 70–80 milionów euro za sezon. W przypadku adidasa roczne wpływy mogą z kolei sięgać 120 milionów euro. Są to jednak szacunki, ponieważ klub ani sponsorzy nie przedstawili oficjalnych kwot.
Współpraca Realu z Emirates rozpoczęła się w 2011 roku, a od sezonu 2013/14 logo linii lotniczych znajduje się na froncie koszulek pierwszego zespołu. Historia związku Królewskich z adidasem jest znacznie dłuższa. Obie strony rozpoczęły współpracę już w 1980 roku, natomiast obecne, nieprzerwane partnerstwo trwa od 1998 roku.
– Przedłużenie współpracy Realu Madryt z tymi markami potwierdza jeden z najważniejszych trendów współczesnego marketingu sportowego: najbardziej wartościowe są partnerstwa budowane przez wiele lat. Kiedy dwie globalne marki idą razem przez dziesięciolecia, wartość umowy przestaje ograniczać się tylko do ekspozycji. Zaczyna odzwierciedlać również zdolność do generowania biznesu i zaangażowania na całym świecie. Kwoty robią wrażenie, ale są konsekwencją relacji, która potrafiła przekształcić sponsoring w prawdziwą platformę dla marki – ocenia Bruno Brum, CMO agencji End to End.
Ivan Martinho, profesor marketingu sportowego w ESPM, podkreśla natomiast globalną pozycję Królewskich. – Real Madryt łączy wyniki sportowe i talent z prowadzoną od wielu lat strategią umiędzynarodowienia marki, która teraz przynosi efekty. Powiązanie swojej marki z najbardziej wartościową koszulką w światowym futbolu oznacza możliwość dotarcia praktycznie do każdego zakątka świata i utożsamiania się z takimi wartościami jak skuteczność, profesjonalizm, konsekwencja i przywództwo – mówi.
Nowa umowa z Emirates nie ogranicza się przy tym do pierwszego zespołu piłkarskiego. Linie lotnicze pozostaną sponsorem męskiej i żeńskiej drużyny piłkarskiej oraz sekcji koszykarskiej, a współpraca obejmuje również akademię. Emirates otrzyma ponadto większą widoczność na Bernabéu, dostęp do klubowych obiektów treningowych oraz Emirates Lounge, czyli specjalnej strefy dla gości na stadionie.
Zdaniem ekspertów cytowanych przez Asa znaczenie Bernabéu będzie przy tym nadal rosło. Klub chce, by stadion zarabiał przez cały rok, a nie tylko przy okazji meczów pierwszego zespołu. Służyć temu mają między innymi koncerty, inne wydarzenia, loże, restauracje oraz kolejne atrakcje dla odwiedzających.
– Santiago Bernabéu przestało być wyłącznie domem Realu Madryt i stało się atrakcją miasta. Dzięki koncertom, wydarzeniom, meczom, a nawet ofercie gastronomicznej celem jest sprawienie, by ktoś, kto pojawia się na stadionie okazjonalnie, zaczął odwiedzać go częściej, a jednocześnie przyciągnięcie nowych odbiorców – wyjaśnia Léo Rizzo, CEO Soccer Hospitality.
Fábio Wolff, specjalista do spraw marketingu sportowego, zwraca uwagę, że przedłużenie umów z adidasem i Emirates ma znaczenie nie tylko ze względu na ich wartość. – Real Madryt oferuje przewidywalność, globalny zasięg i niezwykle cenne powiązanie wizerunkowe. Kiedy partnerstwo trwa przez dziesięciolecia, staje się częścią historii klubu i zwiększa korzyści dla obu stron – stwierdza.
Podobnie patrzy na to Thales Rangel Mafia, dyrektor marketingu Multimarcas Consórcios. Jego zdaniem szczególnie ważny jest okres obowiązywania takich kontraktów. Wieloletnie umowy zapewniają klubowi przewidywalne przychody niezależnie od krótkoterminowych zmian na rynku, a jednocześnie pokazują kolejnym potencjalnym partnerom, że Real jest dla największych światowych firm stabilnym i atrakcyjnym partnerem.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się