REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Chcemy mieć krótką kadrę i potrzebujemy piłkarzy takich jak Bernardo

José Mourinho po wygranej z Ferencvárosem udzielił wywiadu dla Real Madrid TV. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tej rozmowy z trenerem Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: Chcemy mieć krótką kadrę i potrzebujemy piłkarzy takich jak Bernardo
José Mourinho. (fot. Getty Images)

Trenerze, jak ocenia pan dzisiejszy występ swojej drużyny, Realu Madryt?
Przede wszystkim chciałbym podziękować Ferencvárosowi za ten bardzo dobry sprawdzian. Myślę, że oni rozegrali już pięć meczów w Lidze Europy, do tego kilka spotkań ligowych, więc widać, że grają z dużą intensywnością i prezentują się dobrze. Bardziej podobała mi się pierwsza połowa niż druga i wcale mnie to nie dziwi. W pierwszej połowie grała drużyna, z którą już od pewnego czasu pracujemy. Rozegraliśmy wcześniej kilka spotkań, więc między zawodnikami znajdującymi się na boisku było więcej zrozumienia. Bardzo dobrze kontrolowaliśmy mecz.

W drugiej połowie weszli Vini i Bernardo, którzy nie mieli jeszcze minut i mają za sobą zaledwie kilka dni treningów. Dokonaliśmy też zmian w ustawieniu, przesunęliśmy Endricka i trochę straciliśmy organizację gry. Ale jest dobrze. Dla mnie ważniejsze od tego, żeby wszystko robić dobrze, jest również popełnianie pewnych błędów. Dzięki temu mogę później wspólnie z zawodnikami nad nimi pomyśleć, przeanalizować je i cały czas się poprawiać. Podam bardzo prosty przykład. Jeśli w meczu ligowym w 47. minucie drugiej połowy prowadzisz 2:1, to nie zagrywasz pionowej piłki, nie tracisz jej i nie kończysz spotkania niebezpiecznym rzutem wolnym dla rywala, tak jak stało się dzisiaj. W 47. minucie musisz wiedzieć, co powinieneś zrobić. Wszystkie te drobne błędy, które zbierają się podczas takich spotkań, są dla mnie czymś dobrym.

REKLAMA
REKLAMA

Jak ocenia pan Viniego, który przeżywa szczególne dni po przedłużeniu kontraktu z Realem Madryt?
Najważniejsze jest właśnie przedłużenie kontraktu. To oczywiście wielka radość dla niego, ale również dla nas wszystkich. On i Bernardo mają za sobą niewiele treningów. Są w sytuacji, w której inni zawodnicy byli kilka tygodni temu. Wchodzą do meczu już zmęczeni, już czują w nogach obciążenia wynikające z pracy, którą wykonaliśmy. Nie spodziewałem się więc, że Vini dzisiaj weźmie piłkę, przebiegnie z nią 50 metrów i strzeli gola. To jest proces. Jestem przekonany, że w najbliższą środę będzie wyglądał lepiej niż dzisiaj, a w kolejną niedzielę w Gelsenkirchen będzie jeszcze lepiej.

Jak ważny jest dla pana zawodnik, który dzisiaj zadebiutował w tej koszulce, czyli Bernardo Silva?
Bernardo jest bardzo ważny, ale biedak też miał wakacje. To taki typ człowieka, któremu dobrze robi na głowę, kiedy podczas urlopu naprawdę nic nie robi. Wrócił więc w wyraźnie słabszej formie fizycznej i musi ją odbudować. Ale Bernardo to kapitalny zawodnik. Daje nam bardzo dużo przy wyprowadzaniu piłki. Jeśli gra niżej, na pozycji numer 6 lub 8, zapewnia nam świetne rozpoczęcie akcji. W trakcie meczu zauważyłem jednak, że zaczyna brakować mu trochę sił, dlatego przesunąłem go wyżej, na pozycję numer 10, a wprowadziłem Cestero, żeby dać nam tam trochę większą stabilność. Pozycja numer 10 to kolejne miejsce, na którym Bernardo czuje się komfortowo. To jeden z tych zawodników, którzy mogą zagrać na trzech czy czterech pozycjach, a dla trenera jest to bardzo ważne. Chcemy mieć krótką kadrę. Powiedziałbym, że około 20 zawodników, nie licząc piłkarzy, których przez pewien czas nie będziemy mieli do dyspozycji z powodu kontuzji: Rodrygo, Militão, Ferlanda… To zawodnicy, których nie spodziewam się odzyskać w najbliższych tygodniach. Jeśli chcemy mieć krótką, około 20-osobową kadrę, potrzebujemy również piłkarzy takich jak Bernardo, którzy mogą występować na różnych pozycjach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA