Real Madryt stawia na Thiago Pitarcha, który tego lata nie tylko nie opuści stolicy Hiszpanii, ale będzie taktowany jak zawodnik pierwszego zespołu. Jak informuje AS, kluczową decyzję w pozostaniu wychowanka Królewskich odegrał José Mourinho. Wobec overbookingu w kadrze na ten moment 19-letni pomocnik formalnie pozostanie graczem Castilli, ale na co dzień będzie trenował i grał z pierwszym zespołem.
I to wszystko mimo faktu, że na stole było kilka konkretnych i kuszących ofert. Ta najważniejsza bez wątpienia z Fulham – z uwagi na osobę Álvaro Arbeloi, kwestię finansowe i rolę w nowym projekcie Anglików. Jednak dla Pitarcha priorytetem pozostawała dalsza walka o miejsce w pierwszej drużynie Realu Madryt. Niestety na starcie pretemporady plany te pokrzyżowała nieco kontuzja, która jednak z drugiej strony pokazała, że klub wierzy w swojego canterano, w którym widzi i teraźniejszość, i przyszłość.
Thiago urazu kolana nabawił się już na pierwszym treningu z pierwszym zespołem. W tamtym momencie prognozowano, że przerwa od gry potrwa około półtora miesiąca. I teraz, kilka dni po swoich 19. urodzinach młody pomocnik Królewskich otrzymał najlepszy możliwy prezent – usłyszał, że Mourinho widzi go i chce go w swojej ekipie.
Portugalski szkoleniowiec świetne referencje na temat Pitarcha otrzymał jeszcze przed swoim powrotem do Valdebebas. Dlatego też ostatnie problemy zdrowotne zawodnika nie zmieniły jego odczuć. A sam Thiago ma świadomość tego, że przed nim niemałe wyzwanie, ponieważ przy ustawieniu 4-2-3-1 musiałby walczyć o miejsce w składzie z Aurélienem Tchouaménim, Fede Valverde, Eduardo Camavingą i Bernardo Silvą. Ale na pewno nie odpuści, bo wie, że zwrócił na siebie uwagę Xabiego Alonso, zdobył sobie Arbeloę, a teraz szybko spodobał się Mourinho, podsumowuje AS.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się