Czwartkowy poranek doskonale pokazał, jak mocną pozycję Roc Nation Sports zbudowało sobie w Realu Madryt. W Valdebebas dopinano wówczas ogłoszenie przedłużenia kontraktu Viníciusa Júniora do 30 czerwca 2032 roku, a w tym samym czasie z ośrodka, w którym do sezonu przygotowywał się RB Lipsk, wyjechał czarny van. W środku znajdował się Yan Diomandé, który ruszał na lotnisko, by udać się do Madrytu i sfinalizować swój transfer. Królewscy zgodzili się zapłacić za 19-latka około 125 milionów euro kwoty podstawowej, a po spełnieniu wszystkich zmiennych suma może wzrosnąć nawet do 140 milionów euro, dzięki czemu Iworyjczyk może zostać najdroższym piłkarzem w historii klubu.
W ciągu zaledwie doby Real zabezpieczył więc przyszłość jednej ze swoich największych gwiazd i ogłosił transfer, który może okazać się rekordowym w jego historii. W obu przypadkach po drugiej stronie negocjacji znajdowali się przedstawiciele tej samej agencji. Roc Nation Sports reprezentuje zarówno Viníciusa, którego nowe wynagrodzenie ABC szacuje na około 24 miliony euro rocznie, jak i Diomandé, który zdecydował się na przeprowadzkę na Santiago Bernabéu mimo zainteresowania między innymi Paris Saint-Germain i Liverpoolu. Firma wywodząca się ze świata muzyki i amerykańskiego show-biznesu stała się tym samym jednym z najważniejszych graczy w rozmowach dotyczących obecnej i przyszłej kadry Realu Madryt.
Od muzyki do wielkiego sportu
Za Roc Nation stoi Shawn Corey Carter, znany na całym świecie jako Jay-Z. Urodzony w 1969 roku na Brooklynie Amerykanin wychował się w kompleksie mieszkań socjalnych Marcy Houses, a w 1995 roku założył własną wytwórnię Roc-A-Fella Records, ponieważ żadna z dużych firm fonograficznych nie chciała podpisać z nim kontraktu. Z czasem jego działalność zaczęła daleko wykraczać poza muzykę. W 2007 roku sprzedał markę odzieżową Rocawear za 204 miliony dolarów, a rok później wspólnie z Live Nation stworzył Roc Nation. Początkowo przedsięwzięcie koncentrowało się przede wszystkim na branży muzycznej, ale stopniowo przekształciło się w ogromną firmę działającą również w sporcie, filmie, telewizji, modzie czy działalności społecznej.
W 2019 roku Forbes uznał Jay-Z za pierwszego rapera w historii, którego majątek przekroczył miliard dolarów, a obecnie jego fortunę szacuje się na 2,5–2,8 miliarda dolarów. Muzyka jest dziś tylko jednym z wielu elementów biznesowego imperium Amerykanina. Dla rozwoju sportowej części Roc Nation przełomowy był 2013 rok. Jay-Z posiadał wcześniej niewielkie udziały w Brooklyn Nets, jednak przepisy NBA nie pozwalały mu jednocześnie być współwłaścicielem klubu i reprezentować zawodników, dlatego sprzedał swój pakiet i zdecydował się wejść na rynek sportowych agentów.
Roc Nation Sports niemal natychmiast wykonało bardzo głośny ruch. Robinson Canó, jedna z gwiazd New York Yankees, odszedł od Scotta Borasa, jednego z najpotężniejszych agentów w amerykańskim sporcie, i związał się z firmą Jay-Z. Niedługo później podpisał z Seattle Mariners dziesięcioletni kontrakt wart 240 milionów dolarów, jeden z największych w historii MLB. Do Roc Nation dołączali następnie kolejni znani sportowcy, między innymi Kevin Durant, Skylar Diggins, Victor Cruz czy Geno Smith, a firma bardzo szybko pokazała, że jej ambicje sięgają znacznie dalej niż tylko pośredniczenie przy podpisywaniu kontraktów.
Od początku pomysł na Roc Nation wykraczał daleko poza działalność tradycyjnej agencji. Firma nie chciała ograniczać się do negocjowania umów, transferów i wynagrodzeń, lecz postawiła na model znany z amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. Oprócz spraw czysto sportowych zajmuje się budowaniem marki swoich klientów, reklamą, modą, produkcją treści czy działalnością społeczną. ABC zestawia ten sposób działania z klasycznym modelem europejskich agentów, którego symbolem przez lata był między innymi Jorge Mendes. Roc Nation od początku chciało zapewniać swoim klientom kompleksową obsługę niemal wszystkich elementów ich kariery, a naturalnym kolejnym krokiem było wejście na rynek piłkarski.
Neymar się nie udał, więc Roc Nation kupiło TFM
W całej historii ważne miejsce zajmuje Neymar, chociaż Brazylijczyk nigdy nie został klientem Roc Nation. Gdy w 2013 roku powstawała sportowa część firmy, pojawiały się informacje, że Jay-Z chciał uczynić ówczesną gwiazdę Santosu jednym z symboli swojego wejścia do futbolu. Plan nie doszedł do skutku, ale dziesięć lat później Roc Nation znalazło inną drogę do zdobycia bardzo mocnej pozycji na brazylijskim rynku. 7 lipca 2023 roku firma ogłosiła przejęcie TFM Agency z São Paulo, która reprezentowała ponad stu brazylijskich piłkarzy i od tego momentu działa pod nazwą Roc Nation Sports Brazil.
Wartości transakcji oficjalnie nie ujawniono. ABC przytacza jednak szacunki mówiące o około 450 milionach dolarów, choć najważniejszym elementem całej operacji była przede wszystkim lista zawodników reprezentowanych przez TFM. Znajdowali się na niej między innymi Vinícius Júnior, Gabriel Martinelli i Endrick. Dzięki przejęciu brazylijskiej agencji liczba piłkarzy znajdujących się w międzynarodowej stajni Roc Nation wzrosła z około 40 do blisko 120.
Na czele brazylijskiej części firmy pozostał Frederico Peña, założyciel TFM i jeden z ludzi, którzy od lat mają ogromny wpływ na kariery największych talentów z Ameryki Południowej. To właśnie jego agencja zaczęła reprezentować Viníciusa jeszcze wtedy, gdy ten występował we Flamengo, na długo przed jego transferem do Realu Madryt w 2018 roku. Podobną drogę przeszedł później Endrick, którego TFM związało ze sobą, zanim Królewscy zdecydowali się sprowadzić go z Palmeiras. Jay-Z nie musiał więc przekonywać Viníciusa czy Endricka do zmiany agencji. Roc Nation przejęło firmę, która już wcześniej odpowiadała za ich kariery.
Roc Nation wchodzi do Europy
Ekspansja na europejski rynek rozpoczęła się jednak wcześniej. We wrześniu 2019 roku Roc Nation otworzyło biuro w Londynie, a na jego czele stanął Michael Yormark. Lista piłkarzy związanych z firmą zaczęła szybko rosnąć i znaleźli się na niej między innymi Kevin De Bruyne, Romelu Lukaku, Axel Witsel, Jérôme Boateng, Federico Dimarco, Tyrone Mings, Reece i Lauren James czy Marcus Rashford. Sama agencja przedstawia się dziś jako jedna z dziesięciu największych firm tego rodzaju w światowym futbolu.
Według danych przytoczonych przez ABC Roc Nation Sports zajmuje obecnie siódme miejsce wśród najcenniejszych agencji sportowych w Ameryce Północnej. Zarządza kontraktami sportowymi wartymi łącznie około 2,14 miliarda dolarów i umowami pozasportowymi opiewającymi na kolejne 510 milionów. Maksymalną wartość prowizji firmy szacuje się na 218 milionów dolarów, a liczba jej klientów wynosi około 260. Nie są to oczywiście wyłącznie piłkarze, ponieważ Roc Nation reprezentuje również gwiazdy największych amerykańskich lig, między innymi koszykarza LaMelo Balla czy zawodników NFL Kylera Murraya i Saquona Barkleya.
Wpływy firmy są już widoczne także po obu stronach hiszpańskiego Klasyku. W Realu Madryt reprezentuje Viníciusa, Endricka i Diomandé, natomiast jej klientem w Barcelonie jest Marc Bernal, który ma kontrakt do 2029 roku i klauzulę odejścia w wysokości 500 milionów euro. Skala działalności Roc Nation pokazuje więc, że nie jest to już firma kojarzona wyłącznie z amerykańskim sportem, lecz jeden z graczy coraz mocniej obecnych także na najważniejszych europejskich rynkach.
Roc Nation nie ogranicza już swojej działalności nawet do reprezentowania sportowców. Firma zaczyna współpracować bezpośrednio z klubami i organizacjami piłkarskimi. Zajmuje się między innymi promocją Serie A w Stanach Zjednoczonych, a 14 maja ogłosiła strategiczne porozumienie z Chelsea. Roc Nation ma pomagać londyńskiemu klubowi rozwijać markę na amerykańskim rynku i docierać do nowych kibiców poprzez połączenie piłki nożnej ze światem muzyki i popkultury. To pokazuje, jak szeroki stał się zakres działalności firmy: z jednej strony jej przedstawiciele negocjują z klubami w imieniu zawodników, a z drugiej te same kluby korzystają z usług Roc Nation przy rozwijaniu własnych marek.
Diomandé symbolem nowego modelu
Historia Yana Diomandé doskonale wpisuje się w sposób działania Roc Nation. Jeszcze dwa lata temu Iworyjczyk występował w akademii DME w Daytona Beach na Florydzie, następnie trafił do Leganés, a latem 2025 roku RB Lipsk uruchomił jego klauzulę odejścia wynoszącą 20 milionów euro. W Niemczech skrzydłowy zaliczył znakomity pierwszy sezon, zdobywając 12 bramek i dokładając 8 asyst, czym stał się jednym z największych odkryć Bundesligi. Później potwierdził swoje możliwości również w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej podczas mundialu.
19-latek, który w dzieciństwie podziwiał Cristiano Ronaldo, otrzymał możliwość przeprowadzki na Santiago Bernabéu i wybrał właśnie Real Madryt. Królewscy zgodzili się natomiast na operację, która wraz ze zmiennymi może kosztować ich nawet 140 milionów euro. Dla Roc Nation jest to kolejny przykład błyskawicznego rozwoju kariery młodego zawodnika, który w krótkim czasie przeszedł drogę od futbolu młodzieżowego w Stanach Zjednoczonych do jednego z największych klubów świata.
Półtora roku rozmów o Viníciusie
Znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana była operacja dotycząca Viníciusa. ABC przypomina, że negocjacje w sprawie nowej umowy Brazylijczyka ciągnęły się przez ponad półtora roku i wielokrotnie przechodziły przez trudne momenty. Sytuację komplikowały między innymi jego relacje z Xabim Alonso. Zdaniem dziennika dopóki Hiszpan pozostawał trenerem Realu, napięcia między nim a Viníciusem miały wpływać również na rozmowy dotyczące przyszłości skrzydłowego. Po zmianie na ławce trenerskiej i przejęciu zespołu przez José Mourinho sytuacja wyglądała już inaczej.
Ostatecznie Brazylijczyk podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2032 roku, a Real pozostawił w nim klauzulę odejścia wynoszącą miliard euro. Przez dużą część negocjacji powracał również temat możliwego transferu do Arabii Saudyjskiej. Potencjalna oferta z tamtejszego rynku była jednym z czynników wzmacniających pozycję otoczenia zawodnika podczas rozmów z klubem.
ABC porównuje tę sytuację z negocjacjami, które w 2013 i 2016 roku prowadził z Florentino Pérezem Jorge Mendes w sprawie Cristiano Ronaldo. Portugalczyk również zabiegał wówczas o wynagrodzenie odpowiadające pozycji swojej największej gwiazdy i prowadził twarde rozmowy z władzami Realu. Dziś przy stole siedzą już inni ludzie. Rolę Mendesa i Gestifute przejęli w tym przypadku przedstawiciele Roc Nation z Michaelem Yormarkiem na czele, ale charakter takich negocjacji pozostaje podobny: największe gwiazdy chcą, by ich kontrakty odpowiadały ich pozycji, a największe agencje potrafią skutecznie o takie warunki walczyć.
Roc Nation coraz mocniejsze na Bernabéu
Lato 2026 roku najlepiej pokazuje skalę wpływów, jakie Roc Nation zbudowało już w Realu Madryt. Vinícius podpisał kontrakt do 2032 roku, Diomandé również związał się z Królewskimi na ponad sześć lat, a do tego klientem agencji pozostaje Endrick. Dwie największe operacje tego lata – przedłużenie umowy jednej z największych gwiazd zespołu oraz rekordowy transfer – zostały więc przeprowadzone z udziałem tej samej firmy.
W ciągu trzynastu lat Roc Nation przeszło drogę od sportowego projektu stworzonego przez rapera z Brooklynu do jednej z najpotężniejszych agencji w światowym sporcie. W 2013 roku Jay-Z sprzedał swoje udziały w Brooklyn Nets, by móc reprezentować zawodników. W 2026 roku jego firma ma już bardzo mocną pozycję również na Santiago Bernabéu. Kiedyś jednym z jej wielkich celów był Neymar. Dzisiaj Roc Nation nie potrzebuje już jednego nazwiska, które otworzy jej drzwi do największych klubów, bo w Realu Madryt reprezentuje Viníciusa, Endricka i Diomandé, a dwie najgłośniejsze operacje Królewskich tego lata przeszły przez ręce tej samej agencji.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się