REKLAMA
REKLAMA

Valdano: Tylko Real wie, dlaczego odpowiedzialność za drużynę ponownie powinien przejąć Mourinho

Jorge Valdano udzielił wywiadu A Boli. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi byłego piłkarza, trenera i dyrektora generalnego Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Valdano: Tylko Real wie, dlaczego odpowiedzialność za drużynę ponownie powinien przejąć Mourinho
Jorge Valdano. (fot. Getty Images)

Portugalia na mundialu była wymieniana w gronie faworytów. Rozczarowała pana?
Nie, nie rozczarowała mnie. Po prostu uważam, że przystąpienie do mundialu w pełni sił fizycznych ma ogromne znaczenie. Niektórzy z najlepszych portugalskich piłkarzy przyjechali bardzo wyczerpani, podobnie jak Argentyna przystąpiła wyczerpana do finału. Zabrakło jej sił, a to najgorsze, co może się przydarzyć, kiedy trzeba grać z tak dominującą drużyną jak Hiszpania.

REKLAMA
REKLAMA

Czyli uważa pan, że zawiodło przygotowanie fizyczne?
Fakt, że Vitinha nie dograł do końca niektórych meczów, świadczy o zmęczeniu. Vitinha jest dla Portugalii tym, kim Rodri dla Hiszpanii – zawodnikiem, wokół którego dzieje się bardzo wiele. To niemal trener na boisku. Z kolei niewielki udział Bernardo Silvy to kolejny symptom. Wydarzyły się rzeczy, które oddaliły Portugalię od futbolu na najwyższym poziomie, jaki ta reprezentacja jest obecnie w stanie prezentować.

Jedna z największych kontrowersji w Portugalii dotyczyła uporczywego trzymania Cristiano Ronaldo w zespole przez selekcjonera…
Cała droga Cristiano Ronaldo sprawia, że zasługuje on na wszystkie przywileje świata. Gdybym to ja był trenerem, nie ruszyłbym go. Jeśli jedzie na zgrupowanie reprezentacji, musi być nietykalny. To przywilej, na który zapracował. Dzięki Cristiano Ronaldo portugalski futbol wykonał ogromny skok pod względem prestiżu i trzeba mu za to dziękować nie tylko słowami, ale również gestami.

Nie był to jednak wymarzony mundial ani dla niego, ani dla Messiego. Żaden z nich nie osiągnął swoich celów…
Nigdy nie przypuszczałem, że Messi będzie miał aż tak duży wpływ na grę Argentyny. Był maszyną do stwarzania zagrożenia, praktycznie chodząc po boisku, ale prezentując przy tym olśniewający poziom piłkarskiej mądrości. Wydaje mi się, że Messi kończy swoją karierę w naprawdę wielkim stylu.

REKLAMA
REKLAMA

Za cztery lata czeka nas kolejny mundial rozgrywany według tej samej formuły, w kilku krajach. Popiera pan ten pomysł czy wolałby, aby cały turniej odbywał się w jednym kraju?
Wolałbym, żeby mundial ograniczał się do jednego kraju, ponieważ wtedy piłkarskie święto przeżywa się znacznie intensywniej. Przeszliśmy jednak od organizacji turnieju w jednym mieście, Dosze w Katarze, do organizowania go na całym kontynencie, a następny odbędzie się już na trzech kontynentach: w Europie, Afryce i Ameryce Południowej – w Urugwaju oraz Argentynie.

Co sądzi pan o wprowadzeniu przerw na nawodnienie?
Wydało mi się to sprzecznością. Przepisy są stopniowo dostosowywane tak, aby futbol był znacznie bardziej płynny i dynamiczny, a później przerywamy grę na trzy minuty! Moim zdaniem to kolejny punkt dla metodologii, a jeden mniej dla intuicji, ponieważ trener wykorzystuje ten czas na przekazanie nowych instrukcji. Teraz nie ma już dwóch połów, tylko cztery. Szybciej wykonywane są wrzuty z autu i rzuty od bramki, sprawniej przeprowadza się zmiany, ale podczas finału urządzono półgodzinny spektakl muzyczny, po którym druga połowa wyglądała jak zupełnie inny mecz. Widowisko zaczyna przejmować futbol, ale futbol jest bardzo odporny i nie uda się go tak łatwo zabić.

REKLAMA
REKLAMA

José Mourinho wrócił do Realu Madryt. Co sądzi pan o jego powrocie?
To jego druga szansa. Minęło prawie 15 lat. Futbol nie jest już taki sam, społeczeństwo nie jest takie samo, Florentino nie jest taki sam i Mourinho z pewnością również nie jest już taki sam. Zobaczymy więc, jaki będzie rezultat w tych nowych okolicznościach.

Dlaczego pańskim zdaniem wybór padł na José Mourinho?
Xabi Alonso był młodym trenerem stosującym nowe metody. Nie znam powodów, ale najwyraźniej to nie zadziałało i Florentino zdecydował się na inny model trenera. Prawda jest też taka, że nie ma zbyt wielu szkoleniowców, którzy mogliby trafić do Realu Madryt. Możliwości zaczynają się wyczerpywać. Nie wiem, dlaczego uznano, że właśnie teraz odpowiedzialność za drużynę ponownie powinien przejąć José Mourinho. Wie to tylko klub.

Uważa pan, że może odnieść sukces?
Jestem socio Realu Madryt. Jeśli będzie mnie dobrze reprezentował, będę bił brawo. Jeśli będzie mnie źle reprezentował, przejdę na jakiś czas w stan oczekiwania. Niezależnie jednak od tego, co się wydarzy, nadal będę socio Realu Madryt.

Kiedy obaj pracowaliście w Realu Madryt, wasze relacje nie były najlepsze…
Nie, nie były. Reprezentujemy dwie różne wrażliwości, które ostatecznie się ze sobą zderzyły, chociaż jestem przekonany, że dwoje inteligentnych ludzi w końcu znajduje wspólny język. W naszym przypadku zdecydowanie do tego nie doszło. Ta teoria nie zawsze się zatem sprawdza.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli go pan spotka, poda mu pan rękę?
Jestem najmniej pamiętliwym człowiekiem na świecie. Konflikty szybko przestają mieć dla mnie znaczenie i bardzo łatwo przewracam stronę.

Uważa pan, że Bernardo Silva może być dobrym wzmocnieniem?
Chylę czoła przed Bernardo Silvą i jego karierą. Nadal jest w pełni aktywny, a do tego znajduje się w wieku, w którym można jeszcze wiele z niego wycisnąć. Wystarczy zobaczyć, czego dokonał w poprzednim sezonie w City, żeby wiedzieć, że mamy do czynienia z zawodnikiem, który wciąż dysponuje ogromną energią i tak wielkim talentem piłkarskim, że nie sposób go kwestionować.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA