Rodri jasno określił swoje plany na przyszłość. W ostatnich godzinach zainteresowanie jego sytuacją wykazała Barcelona, która dołączyła tym samym między innymi do Paris Saint-Germain i Bayernu Monachium. Pomocnik Manchesteru City bierze jednak pod uwagę tylko jeden kierunek. Jeżeli tego lata zmieni klub, chce zostać piłkarzem Realu Madryt.
Według dziennika AS reprezentant Hiszpanii marzy o powrocie do La Ligi i Madrytu. Jego świetne występy podczas mundialu oraz zgoda José Mourinho sprawiły, że Królewscy zaczęli poważnie analizować możliwość przeprowadzenia transferu. Zawodnik od początku daje zainteresowanym klubom do zrozumienia, że jego priorytetem pozostaje gra w białej koszulce.
PSG i Bayern miały już zrezygnować z dalszych starań, ponieważ zdają sobie sprawę z decyzji Rodriego. Barcelona na razie skontaktowała się jedynie z jego otoczeniem i nie rozpoczęła rozmów z Manchesterem City, o czym informuje Cadena SER.
Katalończycy zaczęli interesować się pomocnikiem po kontuzji Frenkiego de Jonga. Rodri nie jest jednak obecnie ich jedynym ani najważniejszym celem. Klub pracuje przede wszystkim nad sprowadzeniem João Cancelo i napastnika, który zastąpiłby Roberta Lewandowskiego. Po wydaniu łącznie 110 milionów euro na Anthony’ego Gordona, Karima Adeyemiego i Bisiwu przeznaczenie kolejnych 75 milionów na pomocnika City wydaje się bardzo trudne.
Fabrizio Romano potwierdza, że Manchester City spodziewał się wejścia Barcelony do walki o zawodnika. Real rozpoczął oficjalne rozmowy z Anglikami już w ubiegłym tygodniu, ale mistrzowie Anglii postanowili nie przyspieszać negocjacji. Chcieli najpierw przekonać się, czy na stole pojawią się oferty z innych klubów.
City liczyło przede wszystkim na ruch Barcelony, której plany mogła zmienić kontuzja De Jonga. Ostateczna decyzja ma jednak należeć do Rodriego. Romano podkreśla, że Hiszpan od początku wskazuje Real Madryt jako swój ulubiony kierunek i tylko on sam może zmienić przebieg tej operacji.
Władze Królewskich podchodzą do negocjacji z optymizmem, ale zachowują ostrożność. Manchester City oczekuje za zawodnika 75 milionów euro, podczas gdy Real zamierza obniżyć tę kwotę do około 60 milionów. Na korzyść Hiszpanów działa kontrakt pomocnika, który wygasa już za rok.
Przed przeprowadzeniem transferu Real będzie musiał również zrobić miejsce w kadrze. Królewscy dysponują obecnie tylko jednym wolnym miejscem, a jednocześnie pracują nad sprowadzeniem Rodriego i Yana Diomandé. Aby pozyskać obu zawodników, klub musi wcześniej doprowadzić do przynajmniej jednego kolejnego odejścia.
Sam Rodri odpoczywa obecnie w Czarnogórze po zakończonym mundialu. Hiszpan wybrał wybrzeże Adriatyku ze względu na spokój i możliwość uniknięcia medialnego zainteresowania. Jednocześnie kontynuuje rehabilitację po drobnym zabiegu pleców i czeka na rozwój negocjacji między Realem Madryt a Manchesterem City.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się