REKLAMA
REKLAMA

AS: Vinícius rozpoczął przygotowania w znakomitej formie i spokojnym nastroju

Vinícius wrócił do Valdebebas po czterech tygodniach urlopu, który klub przyznał mu ze względu na ogromne obciążenie w poprzednim sezonie. Brazylijczyk rozpoczął przygotowania w znakomitej formie i spokojnym nastroju, ale już w najbliższych dniach czekają go rozmowy z Realem Madryt, które mogą zdecydować o jego przyszłości.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Vinícius rozpoczął przygotowania w znakomitej formie i spokojnym nastroju
Vinícius Júnior podczas dzisiejszego treningu w Valdebebas. (fot. Getty Images)

Vinícius pojawił się w Valdebebas jeszcze przed godziną 8:30. Bez deklaracji, wymownych gestów czy jakichkolwiek oznak napięcia związanego z jego sytuacją kontraktową. Jak informuje dziennik AS, Brazylijczyk zachowywał się tak, jakby był to kolejny zwyczajny dzień pracy, chociaż właśnie rozpoczął się tydzień, który może okazać się kluczowy dla jego przyszłości.

REKLAMA
REKLAMA

Skrzydłowy wrócił do Madrytu po czterech tygodniach urlopu. Spośród uczestników mundialu równie długi odpoczynek otrzymał jedynie Bernardo Silva. Pozostali reprezentanci przebywali na wakacjach przeważnie od trzech do trzech i pół tygodnia.

Real Madryt przyznał Viníciusowi dodatkowy czas na regenerację ze względu na ogromne obciążenie w poprzednim sezonie. Brazylijczyk rozegrał 4249 z 5040 możliwych minut, czyli 84% całkowitego czasu gry zespołu. Wystąpił w 53 z 56 spotkań, a 48 rozpoczął w podstawowym składzie. Żaden inny zawodnik Królewskich nie spędził na boisku więcej czasu. Po zakończeniu sezonu klubowego Vinícius wziął jeszcze udział w mundialu.

W Valdebebas uznano, że potrzebuje pełnego odpoczynku, aby odzyskać siły przed kolejnymi rozgrywkami. Do pierwszego meczu La Ligi pozostało mu 19 dni. Real Madryt rozpocznie sezon 22 sierpnia wyjazdowym spotkaniem z Espanyolem.

Pierwszym punktem dnia były badania medyczne w Valdebebas. Vinícius spotkał się tam z Brahimem i Bernardo Silvą, którzy również w poniedziałek dołączyli do drużyny. Po przejściu testów cała trójka udała się do ośrodka treningowego.

Najwięcej uwagi przyciągało spotkanie Viníciusa z José Mourinho. Obaj nie widzieli się od lutowego meczu w Lizbonie, po którym Portugalczyk skrytykował sposób świętowania bramki przez Brazylijczyka. Trener stwierdził wówczas, że zawodnik nie powinien wdawać się w konfrontację z trybunami, na których wcześniej dochodziło do rasistowskich ataków. Od tamtych wydarzeń minęło 167 dni. W poniedziałek Vinícius i Mourinho przywitali się jednak serdecznie, uścisnęli sobie dłonie i zamienili kilka słów przed rozpoczęciem zajęć. Ich pierwsze spotkanie przebiegło bez napięcia.

REKLAMA
REKLAMA

Pierwsze zajęcia Viníciusa zostały dokładnie zaplanowane. Brazylijczyk pracował na siłowni, wykonywał ćwiczenia z kontrolowanym i stopniowo zwiększanym obciążeniem, a następnie trenował z piłką. W Valdebebas podkreśla się, że wrócił w znakomitej formie fizycznej. Pod względem nastawienia również nie zdradzał żadnego niepokoju i zachowywał się „jak każdego innego dnia”.

Spokój podczas pierwszego treningu nie zmienia jednak niepewności dotyczącej jego przyszłości. Kontrakt Viníciusa obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. Obie strony zapewniają, że chcą osiągnąć porozumienie w sprawie przedłużenia umowy, ale nadal dzielą je znaczące różnice.

Według Asa nie chodzi o ostatnie szczegóły czy pojedyncze zapisy. Od obecnego etapu rozmów do podpisania kontraktu wciąż prowadzi długa droga. Aby doszło do porozumienia, zawodnik, klub lub obie strony będą musiały ustąpić ze swoich stanowisk.

W najbliższych dniach Vinícius ma spotkać się z przedstawicielami Realu Madryt. Rozmowy będą prowadzone bezpośrednio, twarzą w twarz. To właśnie one mogą przesądzić, czy Brazylijczyk zwiąże się z klubem na kolejne lata.

Jeżeli Vinícius nie przedłuży umowy, Real Madryt nie wyklucza jego sprzedaży jeszcze tego lata. Nie jest to scenariusz preferowany przez klub, ale pozostaje brany pod uwagę. Sytuację próbuje wykorzystać Arsenal. Mikel Arteta miał już przekazać zawodnikowi, że zainteresowanie Londyńczyków jest bardzo poważne, a cały projekt drużyny mógłby zostać zbudowany wokół niego.

REKLAMA
REKLAMA

Vinícius wrócił więc do pracy wypoczęty, w świetnej formie i bez oznak napięcia. Najważniejsza część jego tygodnia rozegra się jednak nie na boisku, lecz podczas rozmów z klubem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA