REKLAMA
REKLAMA

AS: Skarga byłych agentów Diomandé wstrzymuje jego transfer

Oficjalne ogłoszenie transferu Yana Diomandé do Realu Madryt opóźnia się z powodu konfliktu między reprezentującymi go agencjami Roc Nation i Maxidel Management, twierdzi AS. Sprawę bada FIFA, a jej rozstrzygnięcie może wpłynąć na rejestrację Iworyjczyka w nowym klubie

REKLAMA
REKLAMA
AS: Skarga byłych agentów Diomandé wstrzymuje jego transfer
Yan Diomande w barwach Lipska. (fot. Getty Images)

Kropka nad „i” w sprawie transferu Yana Diomandé do Realu Madryt, czyli oficjalny komunikat, opóźnia się z powodu konfliktu między przedstawicielami zawodnika, donosi Carlos Forjanes z Asa. Po jednej stronie znajduje się Max Gradel wraz ze swoją firmą Maxidel Management, w przeszłości reprezentujący zawodnika, a po drugiej Roc Nation, niezwykle potężna międzynarodowa agencja należąca do rapera Jaya-Z. To właśnie Roc Nation prowadzi obecnie sprawy Diomandé, ale Maxidel złożyło do FIFA skargę dotyczącą domniemanego naruszenia umowy, uważając, że ciągle ma prawa do reprezentowania piłkarza.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt prowadził te negocjacje z Roc Nation. Maxidel to z kolei firma, która w ubiegłym roku przeprowadziła transfer Iworyjczyka z Leganés do Lipska, a spór nie jest wyłącznie wewnętrzną sprawą między przedsiębiorstwami ani błahostką. Rzutuje także na transfer pomiędzy niemieckim klubem a Realem Madryt. Zgodnie z przepisami FIFA może bezpośrednio wpłynąć na rejestrację niezwykle utalentowanego skrzydłowego.

Real Madryt nie wiedział o tej sytuacji i oczywiście nie ma z nią nic wspólnego, dlatego uważa, że ostatecznie racja zostanie przyznana właśnie jemu. Na razie musi jednak jakoś sobie z tym poradzić. Rozwiązaniem mogłoby być uzyskanie zgody na przyznanie Diomandé tymczasowej licencji do czasu rozstrzygnięcia sprawy, która dotyczy części finansowej całej operacji. Wszystko inne jest już bowiem praktycznie ustalone i gotowe: kwoty należne Lipskowi oraz sposób ich wypłacenia, przygotowana dokumentacja, a także nowy kontrakt samego piłkarza z Królewskimi.

Pozostaje jednak FIFA. Najwyższy organ światowego futbolu bardzo rygorystycznie podchodzi do przepisów dotyczących działalności i praktyk agentów oraz firm reprezentujących zawodników, nad którymi stara się utrzymywać ścisłą kontrolę. FIFA otrzymała skargę i obecnie ją analizuje. Jeśli między agentami trwa spór o prawa do reprezentowania danego piłkarza, może ona opóźnić, a w skrajnych przypadkach nawet odmówić zatwierdzenia transferu w swoim systemie poprzez słynny International Transfer Certificate (ITC), czyli międzynarodowy certyfikat transferowy. Samym klubom również zależy na pełnej jasności, ponieważ wypłacenie prowizji niewłaściwemu agentowi może skutkować karą.

REKLAMA
REKLAMA

Diomandé znalazł się w samym centrum gabinetowej batalii. To Maxidel przeprowadziło przenosiny napastnika, jednego ze swoich czołowych podopiecznych, do Lipska. Nie wydaje się przypadkiem ani przeoczeniem, że firma nadal ma przypięte na samej górze swojego profilu na Instagramie zdjęcie z podpisania przez Diomandé kontraktu z niemieckim klubem. Towarzyszy mu na nim Jean Martial Lopoh, główny agent Maxidel. To właśnie z tą firmą współpracuje też Lipsk i to jej udzielił zgody na prowadzenie negocjacji w imieniu młodego prawoskrzydłowego.

Z drugiej strony, Diomandé chciał kilka miesięcy temu wejść na wyższy poziom i stał się jedną z nowych, najbardziej obiecujących twarzy w gronie klientów Roc Nation. Agencja ma mocną pozycję w branży oraz rozbudowane struktury w Brazylii dzięki Frederico Penie, który prowadzi między innymi kariery Viníciusa i Endricka. To właśnie na tym tle powstał cały konflikt.

Podczas wakacji, które po mundialu nadal spędzał w Stanach Zjednoczonych, afrykański talent odwiedził biura firmy w Nowym Jorku. Został również zaproszony na występ Jaya-Z na stadionie Yankees. Raper wcześniej serdecznie przywitał się z nim przy boisku przed mundialowym spotkaniem Brazylii z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Diomandé był przy tym wszystkim podejmowany przez Michaela Yormarka, prezesa międzynarodowego działu sportowego firmy. Dlatego Real Madryt prowadził negocjacje z Roc Nation i obecnie czeka na szybkie rozwiązanie konfliktu między agentami. Czekać musi również sam Diomandé, który przebywa w Lipsku, ale myślami jest już przy powrocie do stolicy Hiszpanii.

REKLAMA
REKLAMA

W większym stopniu temat problemów Iworyjczyka z kontraktami dotyczącymi praw do wizerunku i reprezentacji porusza materiał Romaina Moliny. Z tym materiałem można zapoznać się w tym artykule.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA