REKLAMA
REKLAMA

Carlos Espí: Czuję się jak najszczęśliwszy człowiek na świecie

Carlos Espí zanotował nieoficjalny debiut w pierwszym zespole w zremisowanym 2:2 sparingu z Fiorentiną zaledwie 2 dni po transferze do Realu Madryt. Po spotkaniu 21-letni napastnik udzielał wywiadów w strefie mieszanej. Przedstawiamy zapis tego spotkania nowego gracza Królewskich z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Carlos Espí: Czuję się jak najszczęśliwszy człowiek na świecie
Carlos Espí. (fot. Getty Images)

Carlos, ależ to wszystko szalone, prawda? Jak się czujesz? To był kompletnie szalony tydzień: podpisujesz kontrakt z Realem Madryt, debiutujesz… Co ci teraz chodzi po głowie?
Szczerze mówiąc, czuję się jak najszczęśliwszy człowiek na świecie. To były trzy dni nie do opisania i jestem bardzo zadowolony.

REKLAMA
REKLAMA

Opowiedz nam, jak wyglądały te ostatnie godziny. Co możesz zdradzić od momentu przyjazdu do Madrytu, pierwszy trening z Mourinho, dzisiejszy debiut… Jak to przeżyłeś?
Prawdę mówiąc… jestem tu dopiero 72 godziny. Trenowałem z nowymi kolegami, zadebiutowałem i jestem bardzo szczęśliwy.

Wokół twojej przyszłości było mnóstwo spekulacji: Premier League, Villarreal, Atlético… Kiedy dostajesz propozycję, telefon z Realu Madryt, jak reagujesz? Co się dzieje, gdy dzwoni Mourinho, żeby powiedzieć, że cię chce?
Na początku byłem w szoku, nie mogłem w to uwierzyć. Ale okazało się, że to prawda i jestem bardzo szczęśliwy. Mourinho do mnie nie dzwonił, przywitał mnie bardzo ciepło w ośrodku treningowym i jestem bardzo szczęśliwy.

Co powiedział ci dziś trener, kiedy wchodziłeś na boisko? Jakie wskazówki dostałeś? O co prosił cię w tych pierwszych dniach?
Powiedział tylko, żebym był sobą, żebym pojawiał się w polu karnym, bo mecz był trudny dla obu stron. Kazał mi zostawić na boisku serce. I jestem bardzo zadowolony.

Opowiedz trochę o sobie. Co twoim zdaniem możesz dać Realowi, klubowi, który do tej pory oglądałeś tylko w telewizji?
To naprawdę spełnienie marzeń. Jestem tu, żeby pomagać kolegom, dawać z siebie maksimum, być do dyspozycji trenera i wykorzystywać każdą szansę. I właśnie to zamierzam robić.

REKLAMA
REKLAMA

Przed wyjściem na rozgrzewkę widzieliśmy cię z telefonem, wysyłającego zdjęcia. Czy udało ci się porozmawiać z rodziną? Co im powiedziałeś?
Szczerze mówiąc, widziałem tylko rodziców. Nie widziałem jeszcze ani przyjaciół, ani rodziny. Byłem w szoku, bo wszyscy wysyłają mi zdjęcia, wiadomości, koszulki… wszystko. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Twój ojciec mówił ostatnio, że to był dla ciebie trudny tydzień, bo miałeś w sobie tyle radości, ale nie mogłeś się nią z nikim podzielić. Czy komuś jednak powiedziałeś? Złamałeś zasadę i zwierzyłeś się komuś?
Nie, to był tydzień ogromnego stresu, bo to wiadomość, o której marzy każdy piłkarz. Koledzy pytali mnie codziennie, rodzina też, a ja nie mogłem nic powiedzieć. To było trochę wyczerpujące, ale piękne.

Carlos, o czym marzy piłkarz, który w tak młodym wieku podpisuje kontrakt z Realem Madryt? Co pierwsze przychodzi do głowy?
Na początku zdobywać minuty. Wygrywać tytuły. Wygrywać mecze. Zadebiutować na Bernabéu. Wszystko to, o czym marzy każdy piłkarz.

Mówiłeś, że Mourinho przyjął cię fenomenalnie. A szatnia? Czy znałeś wcześniej któregoś z kolegów? Kto wprowadza cię w realia Realu?
Młodzi bardzo mi pomagają. Znam brata jednego z nich, mojego przyjaciela Joana Martíneza, pochodzimy z Tabernes. Ale prawdę mówiąc, wszyscy zawodnicy pierwszej drużyny mnie zaskoczyli: Arda Güler, Trent, Carreras, Valverde… wszyscy. Jestem bardzo szczęśliwy.

REKLAMA
REKLAMA

A ten bandaż na ręce to ukłon w stronę Benzemy, czy się mylimy?
Fizjoterapeuci też mi to mówili. Ale noszę go od trzech lat, bo dobrze mi się z nim gra. Jestem zadowolony i czuję się pewnie.

Mówi się, że przychodzisz, by zająć miejsce, które miał Joselu. Rozumiem, że nie lubisz porównań, chcesz być Espím. Ale czy wyznaczasz sobie jakąś liczbę goli przy takiej konkurencji, jaką będziesz mieć w Realu Madryt?
Nie wyznaczam sobie liczb. Chcę wykorzystać każdą szansę, którą da mi trener i odwdzięczyć się zaufaniem. Chcę pomagać Realowi w czym tylko mogę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Wzorowałeś się na swoich kolegach z ataku? Mbappé, Vinicius to wielcy piłkarze. Wyobrażam sobie, że od lat byli dla ciebie wzorem.
To najlepsi na świecie. Widzieć, że jestem teraz obok nich… to coś nie do opisania. Jestem bardzo szczęśliwy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA