Real Madryt jest mocno aktywny na rynku już od samego początku okienka transferowego. Wszystko zaczęło się 11 czerwca od oficjalnego ogłoszenia powrotu José Mourinho na ławkę trenerską. Potem ruszyła prawdziwa lawina ogłoszeń kolejnych transferów: Bernardo Silva, Marc Cucurella, Ibrahima Konaté, Denzel Dumfries i wreszcie Carlos Espí. Dość nietypową rzeczą jest jednak fakt, że żaden z nowych graczy nie miał jeszcze swojej oficjalnej prezentacji, zauważa AS.
Działacze Królewskich od początku planowali, aby prezentacje zawodników odbyły się już po zakończeniu mundialu. Klub nie chciał, aby trwający turniej przyćmiewał takie wydarzenia. Mistrzostwa Świata dobiegły jednak końca, pretemporada trwa, a w Valdebebas dopiero zaczynają się prace nad zorganizowaniem odpowiednich uroczystości dla piłkarzy oraz portugalskiego szkoleniowca. Pierwszą prezentację planowano na ten tydzień, ale nieobecność Florentino Péreza w Madrycie pokrzyżowała te plany.
Jak podaje AS, jedynie powitanie Denzela Dumfriesa miało jasno wyznaczony termin – 28 lipca. Holender i jego agenci zostali jednak powiadomieni o jej przełożeniu na dwa dni przed wydarzeniem. Mimo to obrońca dołączył już do treningów. Choć nie zagrał w sparingu z Leganés, może zadebiutować w białej koszulce w towarzyskim starciu z Fiorentiną.
Jeśli chodzi o Mourinho, jest bardzo mało prawdopodobne, aby Portugalczyk pojawiał się na konferencjach prasowych po sparingach, skoro wciąż nie miał oficjalnej prezentacji. Sytuacja, w której trener prowadzi zespół bez wcześniejszego spotkania z dziennikarzami, jest niecodzienna, jednak okoliczności zmusiły klub do odłożenia tego długo wyczekiwanego wydarzenia.
W najbliższych dniach Real Madryt powinien wreszcie ogłosić terminarz poszczególnych uroczystości. Na ten moment harmonogram pozostaje pusty, co oznacza, że niektórzy nowi gracze zadebiutują na boisku jeszcze przed swoją oficjalną prezentacją w nowym klubie.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się