REKLAMA
REKLAMA

Plettenberg: Lipsk nie odpowiedział na ostatnią ofertę Realu za Diomandé, negocjacje od 24 godzin są w martwym punkcie

Chociaż w ostatni weekend Fabrizio Romano ogłosił, że transfer Yana Diomandé jest dokonany, to z Niemiec niezmiennie płyną sygnały, że porozumienie między klubami nie zostało jeszcze osiągnięte. Trwa konfrontacja informacyjna między dziennikarzami transferowymi.

REKLAMA
REKLAMA
Plettenberg: Lipsk nie odpowiedział na ostatnią ofertę Realu za Diomandé, negocjacje od 24 godzin są w martwym punkcie
Zdjęcie wrzucone przez Yana Diomandé z piątkowego indywidualnego treningu. (fot. Instagram)

Florian Plettenberg z niemieckiego Sky poinformował:

RB Leipzig nie odpowiedział na najnowszą ofertę Realu Madryt. W rezultacie w ciągu ostatnich 24 godzin negocjacje w dużej mierze utknęły w martwym punkcie, co wywołało pewne zaskoczenie w Madrycie.

Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, obecny plan Lipska zakłada, że Yan Diomandé poleci w sobotę z drużyną na obóz przygotowawczy do Austrii. Diomandé został o tym poinformowany. Wciąż ma jednak nadzieję, że uda mu się uniknąć tego wyjazdu. Ostateczna decyzja ma zapaść w sobotę rano.

Zawodnik ma jasny zamiar: jeśli będzie musiał polecieć, nie chce brać tam udziału w pełnych treningach z zespołem. Chce przenieść się do Realu Madryt, mentalnie pożegnał się już z Lipskiem i liczy na to, że kluby wkrótce osiągną porozumienie. Transfer pozostaje aktualny. Przed nami kluczowy weekend.

Philipp Hinze, jego kolega ze Sky zajmujący się na co dzień Lipskiem, dodaje:

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli w sobotę nie nastąpi decydujący przełom w rozmowach transferowych między RB Leipzig a Realem Madryt, to Yan Diomandé ma w sobotę wieczorem udać się z drużyną z Lipska na obóz przygotowawczy do Saalfelden w Austrii. Wszystkie strony chcą jednak uniknąć takiego scenariusza.

Przypomnijmy, że włoch Fabrizio Romano ogłosił w niedzielę, że Yan Diomandé przechodzi do Realu Madryt i stwierdził, że transfer został dokonany. Stworzyło to tarcia właśnie z Florianem Plettenbergiem, który niebezpośrednio oskarżył Romano o sztuczne wyprzedzanie realnej sytuacji pod kliki i odsłony.

Romano od 5 dni utrzymuje, że ustnie wszystko jest załatwione, a od wtorku tłumaczy, że Lipsk czeka z ostateczną zgodą na domknięcie następcy Iworyjczyka. Plettenberg w tym samym czasie kilka razy wyraźnie podkreślał, że nie ma ostatecznego porozumienia i rozmowy ciągle trwają.

AKTUALIZACJA: Fabrizio Romano podał dalej ponownie swój wpis z niedzieli potwierdzający transfer i jednemu z użytkowników na X, który zacytował go pod wpisem Plettenberga odpisał: „Spokojnie”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA