– Real Madryt w ekspresowym tempie przejął transfer, nad którym pracowały kluby z Premier League. Dwa angielskie kluby były gotowe zapłacić klauzulę odstępnego Carlosa Espíego. Jednym było Hull City, a drugim Brighton. Oba chciały wpłacić klauzulę i negocjowały z agentem piłkarza, aby sprowadzić tego bardzo wysokiego hiszpańskiego napastnika, klasyczną „dziewiątkę”, z Levante do Premier League. Po południu do akcji wkroczył jednak Real Madryt. Stało się to po sprzedaży Gonzalo Garcíi do Fulham. Real zarobił na nim 40 milionów euro, zapewnił sobie 30% od kolejnego transferu oraz prawo do wyrównania przyszłych ofert. Taki pakiet uzgodniono w sprawie Gonzalo Garcíi, który przechodzi do Fulham.
– W ciągu zaledwie kilku godzin Real Madryt zastąpił Gonzalo Garcíę innym wysokim napastnikiem, klasyczną „dziewiątką”, której chciał José Mourinho. Chodzi o Carlosa Espíego. Mourinho poinformował rano Real Madryt, że nadal chce pozyskania jeszcze jednego napastnika. Real Madryt skontaktował się z agentami Carlosa Espíego i poprosił ich, aby zaczekali i nie podpisywali umowy z żadnym klubem z Premier League, ponieważ Królewscy rzeczywiście mogli włączyć się do walki o zawodnika. Tak też się stało. Espí chciał zaczekać na Real Madryt.
– Real Madryt porozumiał się z piłkarzem w pięć minut, ponieważ uzgodnienie warunków kontraktu było bardzo łatwe. Następnie odbyły się badania medyczne i podpisanie umowy, a późnym wieczorem Levante zostało poinformowane o wpłaceniu klauzuli odstępnego. A więc „Here we go” – Real Madryt pozyskał Carlosa Espíego.
– To kolejny transfer Realu Madryt. Klub ma bardzo ekscytujące okno i pozyskuje wielu piłkarzy. Dawno nie zdarzyło się, aby Real Madryt przeprowadził tak wiele transferów podczas jednego okna. Nie zapominajcie też, że następny będzie Yan Diomande. Yan Diomande zostanie kolejnym nowym zawodnikiem Realu Madryt. Powtarzam: czasami na rynku transferowym kluby zawierają dżentelmeńskie porozumienie i pozwalają drugiej stronie najpierw sprowadzić innego zawodnika, zanim transfer zostanie ogłoszony. Może istnieć pewnego rodzaju prywatne, dżentelmeńskie porozumienie. Uwierzcie mi jednak: ten transfer jest dopięty. Osiągnięto porozumienie. Yan Diomande w ciągu kilku dni zostanie piłkarzem Realu Madryt. Zachowajcie więc spokój i nie martwcie się. „Here we go” w sprawie transferu Yana Diomande do Realu Madryt zostało w stu procentach potwierdzone ustnie. Oczywiście nadal czekamy, aż zawodnik uda się na badania medyczne i podpisze kontrakt, ale ustne porozumienie już istnieje. To on będzie następny.
– Jeśli chodzi o Rodriego, rozmowy między Realem Madryt a Manchesterem City są kontynuowane. Doszło do kolejnych kontaktów. Wielu z was pyta mnie, dlaczego ten transfer nie zostaje natychmiast sfinalizowany. Obecnie Manchester City nie daje zielonego światła na propozycję Realu Madryt w wysokości 50 milionów euro. Jak cały czas powtarzam, Manchester City uważa, że do walki mogą włączyć się kolejne kluby. Manchester City nie chce więc zaakceptować wszystkiego w pięć minut i od razu pozwolić Rodriemu odejść do Realu Madryt. Angielski klub zamierza poczekać jeszcze kilka dni, aby sprawdzić, czy inni chętni włączą się do rywalizacji. Jednocześnie pamiętajmy o samym zawodniku, ponieważ to on może powiedzieć, czego chce i podjąć własną decyzję. Inne kluby mogą dołączyć do wyścigu, ale piłkarz może je zatrzymać. To jest całkowicie jasne i wszyscy wiemy, że Rodri chce wrócić do Hiszpanii.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się