Trudno zrozumieć, jak Real Madryt mógł dopuścić do tego, że Vinícius wszedł w ostatni rok kontraktu, ale właśnie w takim punkcie się znaleźliśmy, wskazuje BBC. Według jego źródeł z branży, w normalnych okolicznościach wartość rynkowa Viníciusa przekraczałaby 200 milionów funtów (około 234 miliony euro). Pod względem sportowym za taką kwotę otrzymuje się światowej klasy lewego skrzydłowego, który równie dobrze potrafi grać w środku, a ponadto w wieku 26 lat wchodzi w najlepszy okres swojej kariery. Poza boiskiem pozyskuje się globalną ikonę, której wartość komercyjna może przynosić ogromne korzyści finansowe.
Jego potencjalna dostępność zaalarmowała Arsenal, który znajduje się w gronie klubów analizujących wewnętrznie możliwość wykorzystania impasu kontraktowego, potwierdza Sami Mokbel. Jego sytuację uważnie śledzą również zespoły z Arabii Saudyjskiej. Trener Kanonierów, Mikel Arteta, chce sprowadzić piłkarza o sprawdzonej jakości, a Vinícius odpowiada temu profilowi. Źródła zbliżone do Arsenalu podkreślają, że jest on tylko jedną z kilku opcji analizowanych przez klub w ramach poszukiwań zawodnika na lewą stronę ataku po tym, jak Morgan Rogers wybrał Chelsea. BBC Sport dowiedziało się jednak, że Arteta tak bardzo zauroczył się pomysłem sprowadzenia Viníciusa, iż Brazylijczyk jest wewnętrznie postrzegany jako główny cel transferowy klubu.
Mimo to Arsenal już przekonał się na przypadku Rogersa, że nie ma żadnej gwarancji, iż kluby zdołają pozyskać swoich priorytetowych kandydatów. Kanonierzy realistycznie oceniają swoje szanse na sprowadzenie Viníciusa Júniora. Władze klubu wiedzą, że powodzenie tej operacji jest mało prawdopodobne. Podobnie osoby z otoczenia Viníciusa Júniora uważają, że jego potencjalny transfer do Arsenalu byłby trudny do przeprowadzenia. Dla większości piłkarzy z Ameryki Południowej gra w Realu Madryt lub Barcelonie jest życiową ambicją. Odejście ze stolicy Hiszpanii, nawet do tak utytułowanego klubu jak Arsenal, byłoby postrzegane w najlepszym razie jako krok w bok. Real jest prawdopodobnie największym klubem na świecie, dlatego istnieje również przekonanie, że opuszczenie Bernabéu wpłynęłoby negatywnie na komercyjną markę zawodnika, wskazuje dziennikarz. Także dlatego oczekuje się, że w najbliższych dniach rozmowy dotyczące nowego kontraktu Viníciusa z Realem nabiorą tempa.
BBC podkreśla, że napastnik nadal jest bardzo otwarty na przedłużenie umowy na Bernabéu, ale „chce czuć się kochany”. W ostatnich doniesieniach informowano, że nowy trener José Mourinho chce zatrzymać w klubie wszystkie największe gwiazdy. Real podejmuje jednak ogromne ryzyko, jeśli zatrzyma Viníciusa bez renegocjowania jego kontraktu. Scenariusz, w którym Brazylijczyk odchodzi za darmo w 2027 roku, oznaczałby finansową katastrofę nawet dla klubu dysponującego tak dużymi zasobami pieniężnymi. Mając to na uwadze, rozwiązanie sytuacji w ten czy inny sposób jest przez Real w pełni zrozumiale traktowane jako priorytet przed zamknięciem okna transferowego. W obecnym stanie rzeczy wraz z początkiem przyszłego roku Vinícius będzie mógł rozpocząć rozmowy z innymi klubami w sprawie odejścia z Realu na zasadzie wolnego transferu. Taki ruch byłby dla napastnika znacznie bardziej opłacalny pod względem zarobków niż transfer tego lata, kiedy zainteresowany klub musiałby jeszcze zapłacić odstępne.
Brytyjczycy pytają: jakiej kwoty Real zażądałby teraz za Viníciusa? Pewnych wskazówek może dostarczyć transfer Edena Hazarda sprzed siedmiu lat. Real sprowadził Belga w 2019 roku w ramach operacji, której wartość mogła wzrosnąć do 130 milionów funtów (około 152 milionów euro). Hazard miał wówczas 28 lat i znajdował się w ostatnim roku kontraktu z Chelsea. Vinícius jest od niego o dwa lata młodszy i ma większą wartość komercyjną niż Hazard, nie wspominając już o inflacji na przestrzeni ostatnich siedmiu lat. Nie ulega wątpliwości, że Arsenal niemal na pewno musiałby zdecydowanie pobić brytyjski rekord transferowy wynoszący 125 milionów funtów (około 146 milionów euro), ustanowiony zeszłego lata przy przenosinach Alexandra Isaka z Newcastle do Liverpoolu. Do tego należy doliczyć wynagrodzenie Viníciusa. Według medialnych doniesień w Realu Madryt zarabia on około 450 tysięcy funtów tygodniowo, chociaż źródła wskazują, że w rzeczywistości jest to znacznie wyższa kwota. W Arsenalu natychmiast i ze sporą przewagą stałby się najlepiej opłacanym piłkarzem klubu. Obecnie Bukayo Saka może zarabiać do 400 tysięcy funtów tygodniowo.
Ponieważ do wygaśnięcia kontraktu Viníciusa z Realem pozostał rok, jego odejście tego lata nie sprowadzałoby się jednak wyłącznie do wyrównania obecnych zarobków lub ich niewielkiego podniesienia. Specyfika wolnych transferów sprawia, że w przyszłym roku Vinícius mógłby realnie podwoić swoje wynagrodzenie. Skoro ten scenariusz znalazł się już w jego zasięgu, można bezpiecznie założyć, że w przypadku transferu tego lata napastnik niemal na pewno zażądałby znaczącej podwyżki. Konieczność wyłożenia prawdopodobnie co najmniej 130 milionów funtów oraz pokrycia wynagrodzenia zawodnika byłaby ogromnym obciążeniem dla każdego klubu, niezależnie od jego zamożności, szczególnie w erze regulacji finansowych.
Arsenal przeanalizował jednak liczby i uważa, że dysponuje środkami pozwalającymi sfinansować transfer Viníciusa. Jak udało się ustalić, pomysł pozyskania Brazylijczyka cieszy się szerokim poparciem w całym klubie. W przeszłości Arsenal oferował zawodnikom bardzo korzystne umowy dotyczące praw do wizerunku. Byłby to kluczowy element ewentualnego porozumienia w sprawie przenosin Viníciusa do Premier League. Doradcy skrzydłowego z agencji Roc Nation z pewnością będą w pełni świadomi wszystkich tych czynników.
Interesującym wątkiem pobocznym jest fakt, że Roc Nation reprezentuje również napastnika Arsenalu Gabriela Martinellego, którego szanse na grę zostałyby poważnie ograniczone przez przyjście Viníciusa. Jak udało się ustalić BBC, Martinelli, któremu pozostały maksymalnie dwa lata kontraktu, jest szczęśliwy w Arsenalu i rozważy odejście jedynie w przypadku otrzymania odpowiadającej mu propozycji. W praktyce niemal wszystkie argumenty negocjacyjne znajdują się po stronie Viníciusa.
Arsenal jest bezsprzecznie jednym z najbardziej atrakcyjnych projektów w europejskim futbolu. Po porażce w rzutach karnych w finale poprzedniej edycji w przyszłym sezonie będzie należał do faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Klub znajduje się również w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Transfer do północnego Londynu wymagałby jednak od Viníciusa rezygnacji z pozycji negocjacyjnej, jaką dysponuje niewielu piłkarzy, nawet tych o podobnym statusie. Być może najważniejsze jest jednak to, że oznaczałoby to rezygnację z bycia piłkarzem Realu Madryt. Czy jest na to gotowy? Odpowiedź powinniśmy poznać już wkrótce, podsumowuje Mokbel.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się