REKLAMA
REKLAMA

AS: Vinícius chce zostać, już wcześniej obniżył swoje oczekiwania

Brazylijczyk chce przedłużyć kontrakt z Realem Madryt, a klub również traktuje zatrzymanie go jako priorytet, twierdzi AS. Rozmowy mają zostać wznowione po powrocie zawodnika z wakacji, mimo zainteresowania ze strony Arsenalu i Liverpoolu.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Vinícius chce zostać, już wcześniej obniżył swoje oczekiwania
Vinícius świętuje w meczu ze Szkocją. (fot. Getty Images)

Wydarzenia w Realu Madryt nabierają zawrotnego tempa. Z dnia na dzień pojawiła się informacja, że klub jest o krok od sfinalizowania transferu Yana Diomande, jednej z gwiazd ostatniego mundialu. Kluczowy szczegół, że zawodnika reprezentuje ta sama agencja co Viníciusa – Roc Nation – podsycił plotki o możliwym odejściu Brazylijczyka. Nic jednak bardziej mylnego. Jak ustalił dziennik AS i przekazuje Marco Ruiz, priorytetem Viníciusa jest przedłużenie kontraktu z Realem Madryt. I tak samo priorytetem Realu Madryt jest przedłużenie z nim umowy.

REKLAMA
REKLAMA

Sytuacja Viníciusa, któremu pozostał już tylko rok kontraktu, nie umknęła uwadze największych europejskich klubów. Stanowi on ogromną okazję rynkową zarówno w przypadku, gdyby zdecydował się odejść już teraz, jak i wtedy, gdyby zrobił to latem 2027 roku bez wcześniejszego przedłużenia umowy z Realem Madryt, ponieważ wówczas byłby dostępny na zasadzie wolnego transferu. Ostatnim wielkim klubem, który wykonał ruch, jest Arsenal trenera Mikela Artety. Kanonierzy rozpoczęli badanie możliwości przeprowadzenia operacji, o czym poinformował The Athletic. Wcześniej zainteresowanie transferem wyraził Liverpool, ale chciałby go przeprowadzić dopiero w 2027 roku, już bez konieczności płacenia odstępnego. Wszyscy go chcą… ale Vinícius chce Realu Madryt.

Rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu brazylijskiej gwiazdy z Realem zostaną wznowione w przyszłym tygodniu, po powrocie zawodnika z wakacji. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji dotyczącej swojej przyszłości Vini chce usiąść do rozmów z działaczami Królewskich, aby dowiedzieć się bezpośrednio od nich, jakie miejsce zajmuje w nowym projekcie, który pod wodzą Mourinho stawia właśnie pierwsze kroki, a także czy klub docenia go finansowo stosownie do statusu, jaki wypracował sobie w światowym futbolu. Trener również uważa, że nie można pozwolić na odejście takich piłkarzy jak on i już szuka sposobu, aby zoptymalizować funkcjonowanie potencjalnego tercetu tworzonego przez Diomande, Mbappé i Viníciusa, wspieranego przez Bellinghama.

REKLAMA
REKLAMA

Rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu piłkarza znajdowały się na bardzo zaawansowanym etapie, gdy negocjacje nagle przerwano. Stało się to po Klubowym Mundialu. Zawodnik znacząco obniżył wówczas swoje początkowe oczekiwania finansowe, które były bardzo wysokie, a Real podwyższył swoją propozycję. Różnica była tak niewielka, że porozumienie uznawano za przesądzone. Umowy jednak nie podpisano, ponieważ żadna ze stron nie chciała ustąpić na tym ostatnim etapie negocjacji, mimo że dzieliły je już minimalne rozbieżności. I tak pozostało… aż do dzisiaj, twierdzi Ruiz.

Vinícius oczekuje obecnie zarobków na poziomie około 20 milionów euro netto za sezon. W rzeczywistości nie byłaby to znacząca podwyżka – wyniosłaby zaledwie pięć milionów – w porównaniu z tym, co otrzymywał po ostatnim przedłużeniu kontraktu, do którego doszło w 2022 roku, choć ogłoszono je dopiero ponad rok później, 31 października 2023 roku. Brazylijczyk podpisał wtedy 5-letnią umowę, obowiązującą do 2027 roku. Ustalono, że otrzyma łącznie 75 milionów euro netto, co daje średnio 15 milionów netto na sezon, w ramach progresywnego kontraktu. Po przedłużeniu umowy Vini początkowo zarabiał około 10 milionów euro, a w nadchodzącym sezonie jego pensja ma wzrosnąć do około 18 milionów. W kontrakcie znalazła się również klauzula, na mocy której od czasu zdobycia nagrody The Best otrzymuje dodatkowe dwa miliony euro.

REKLAMA
REKLAMA

Zawodnik czuł się niedoceniany ze względu na pewne wydarzenia z ostatnich miesięcy, między innymi zainteresowanie klubu Juliánem Álvarezem, a następnie Michalem Olise. Vini był jednym z głównych autorów dwóch ostatnich triumfów Realu w Lidze Mistrzów, a w międzyczasie klub sprowadził Jude'a Bellinghama, który odebrał mu część blasku, a później także Kyliana Mbappé. Mimo wszystko Brazylijczyk nigdy nie stracił znaczenia w grze drużyny. Nadal pozostaje kluczowy. Teraz, po transferze Diomande, chce, aby tak pozostało.

Marco Ruiz podsumowuje, że Brazylijczyk zamierza przedłużyć umowę i nie będzie utrudniał osiągnięcia porozumienia. Real również chce zatrzymać go na dłużej. Jeżeli negocjacje zakończą się powodzeniem, będzie to miało wartość porównywalną z najlepszym galaktycznym transferem, stwierdza dziennikarz Asa.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA