Nazwisko Rodriego jest łączone z Realem Madryt już od kilku lat, ale prawdą jest, że po jego popisach na mundialu i zdobyciu Złotej Piłki dla najlepszego zawodnika turnieju każdy madridista zadaje sobie obecnie to samo pytanie: „Czy Real naprawdę nie sprowadzi Rodriego?”. Na ten moment odpowiedź pozostaje niewiadomą, twierdz Pablo Polo z dziennika MARCA.
Dziennikarz wskazuje, że Real nie pracuje jeszcze nad tym potencjalnym transferem, bo koncentruje się przede wszystkim na odejściach, ponieważ na rynku znajdują się zawodnicy, którzy nie pasują do planów Mou.
Real ponownie sprowadził trzech obrońców, podobnie jak przed rokiem: Cucurellę, Dumfriesa i Konaté, a więc znów dwóch bocznych defensorów oraz stopera. Do gry ofensywnej pozyskano z kolei Bernardo Silvę. W sprawie środka pola na razie nie podjęto żadnej decyzji. I właśnie tutaj pojawia się nazwisko Rodriego, podkreśla Polo. Chociaż najbardziej rozpowszechniona opinia przy analizowaniu spadku poziomu Realu w ostatnich dwóch latach wskazuje na problemy w drugiej linii po odejściu Kroosa i Modricia, jedynym i zarazem najnowszym ruchem klubu było przedłużenie kontraktu z Tchouaménim, czyli zawodnikiem występującym na tej samej pozycji co Rodri. To znacząca decyzja, która pokazuje, że klub ufa obecnym piłkarzom.
Real nie zamknie jednak drzwi przed Rodrim, ponieważ do końca okna transferowego pozostało jeszcze sporo czasu, a klub i sam Mou będą mogli wyciągnąć wnioski ze sparingów, a nawet z pierwszych spotkań sezonu. Do piątkowego meczu z Alcorcónem należy dodać starcie z Leganés 28 lipca, spotkanie z Fiorentiną w Austrii 1 sierpnia, spotkanie z Ferencvárosi na Węgrzech 8 sierpnia oraz pojedynek z Deportivo 12 sierpnia w ramach Trofeo Teresa Herrera.
Transfer Rodriego byłby bez wątpienia najgłośniejszym ze wszystkich, chyba że Realowi udałoby się przekonać Bayern do sprzedaży Michaela Olise. Zawodnik Manchesteru City jest gotowy założyć białą koszulkę, a ponieważ do końca jego kontraktu pozostał rok, można byłoby sprowadzić go po obniżonej cenie, która mogłaby wynieść około 60 milionów euro.
Pomocnik pomógłby również nadać bardziej hiszpański charakter Realowi, który na tym mundialu nie miał żadnego przedstawiciela w reprezentacji Hiszpanii. Rodri jest zdobywcą Złotej Piłki i przyjechałby do Madrytu jako najlepszy zawodnik mundialu. Wydaje się, że to wystarczające argumenty, aby rozważyć jego transfer.
Po tym, co pokazał na mistrzostwach świata, Rodri udowodnił również, że całkowicie doszedł do siebie po poważnej kontuzji kolana. To prawda, że teraz przejdzie operację pleców, ale będzie to drobny zabieg, którego celem jest zapobieżenie kolejnym urazom i pozbycie się dolegliwości wynikających z problemu w odcinku piersiowym kręgosłupa, podsumowuje Polo.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się