REKLAMA
REKLAMA

ESPN: Florentino nie jest tak zaangażowany w transfery, to JAS i Calafat ruszają po Rodriego

Real Madryt zmienił stanowisko w sprawie Rodriego i po znakomitym mundialu nie wyklucza już transferu pomocnika Manchesteru City, choć Florentino Pérez oraz José Mourinho nadal mają pewne wątpliwości. Operacja mogłaby kosztować około 60 milionów euro, ale jej przeprowadzenie wymagałoby odejścia jednego z zawodników, a głównym kandydatem do sprzedaży jest Eduardo Camavinga.

REKLAMA
REKLAMA
ESPN: Florentino nie jest tak zaangażowany w transfery, to JAS i Calafat ruszają po Rodriego
Rodri po finale mundialu. (fot. Getty Images)

Rodra z ESPN podaje, że w ostatnich tygodniach nazwiska Rodriego nie było na liście potencjalnych transferów Królewskich w tym letnim oknie. José Mourinho, jak informowało to źródło, poprosił wprawdzie o sprowadzenie pomocnika, ale początkowo Rodri nie znajdował się w jego planach. Jednocześnie klub zdecydował się przedłużyć kontrakt z Aurélienem Tchouaménim, pomimo plotek wskazujących na możliwą sprzedaż Francuza. W ostatnich dniach sytuacja dotycząca Rodriego i Realu Madryt uległa jednak zmianie do tego stopnia, że niektóre z tych źródeł nie wykluczają już transferu kapitana reprezentacji Hiszpanii do Królewskich, wskazuje dziennikarz.

REKLAMA
REKLAMA

ESPN potwierdza, że prezes Florentino Pérez, choć jest wielkim fanem gry Rodriego, podchodził niechętnie do jego transferu ze względu na wątpliwości dotyczące stanu fizycznego zawodnika. Rodri skończył niedawno 30 lat i aż do tego mundialu nie zdołał odzyskać najwyższego poziomu po zerwaniu więzadła w prawym kolanie we wrześniu 2024 roku. W tym kontekście Real Madryt miał złe doświadczenia z innymi doświadczonymi piłkarzami, którzy mieli za sobą poważne kontuzje kolan, jak David Alaba czy Dani Carvajal.

Jednak znakomity występ Rodriego na mundialu sprawił, że wśród kibiców Realu Madryt powstał ruch głośno domagający się jego transferu. Różne źródła przyznają ESPN, że takie nastawienie udzieliło się również części kierownictwa Królewskich, która teraz przychylnie patrzyłaby na przybycie reprezentanta Hiszpanii na Santiago Bernabéu. Na razie ma potwierdzenia, że między klubami rozpoczęły się już negocjacje. Inne źródło sugeruje jednak, że to José Ángel Sánchez (popularny JAS), dyrektor generalny Realu Madryt, oraz Juni Calafat, szef skautingu Królewskich, stoją na czele tej zmiany stanowiska, dzięki której coś, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się niemożliwe, teraz już takie nie jest.

REKLAMA
REKLAMA

Mourinho miał na swojej liście innych kandydatów do wzmocnienia środka pola Realu Madryt. Wśród nich wyróżniały się nazwiska Mateusa Fernandesa i Enzo Fernándeza. Mateus podpisał jednak kontrakt z Tottenhamem Hotspur, a Real w oficjalnym komunikacie wykluczył transfer Enzo. Osoby z otoczenia Mourinho zapewniały w ostatnich dniach, że na rynku nadal poszukiwany jest zawodnik o profilu innym niż Rodri. Jedno ze źródeł wyjaśniało, że z powodów taktycznych portugalski trener wolałby innego piłkarza, który lepiej pasowałby do stylu gry, jaki chce wprowadzić w Realu Madryt. Nie oznacza to jednak wykluczenia tego transferu, ponieważ Mourinho nadal prosi o pomocnika, a Rodri mimo wszystko mógłby okazać się rozwiązaniem.

Ibrahima Konaté i Bernardo Silva, których Królewscy pozyskali tego lata, również byli wcześniej skreślani przez Real Madryt. Klub poinformował Liverpool, że nie przystąpi do walki o Francuza, a następnie sprowadził go po tym, jak angielski zespół i Konaté nie doszli do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu. Z kolei Bernardo został zaoferowany w maju, a sam Florentino odrzucił możliwość jego pozyskania. Wszystko zmieniło jednak czerwcowe przyjście Mourinho. To kolejny dowód na to, że prezes Realu Madryt jest mniej zaangażowany w transfery Królewskich niż w poprzednich latach. Dziennikarz twierdzi też, że Florentino dowiedział się o operacji ze sprowadzeniem Marca Cucurelli, gdy wszystko było już praktycznie uzgodnione z zawodnikiem i Chelsea.

REKLAMA
REKLAMA

Przy tym źródła z kierownictwa Realu Madryt od kilku tygodni podkreślają w rozmowach z ESPN, że aby mogli przyjść nowi zawodnicy, najpierw ktoś musi odejść. Dotyczyłoby to również transferu Rodriego. Piłkarzem przeznaczonym do sprzedaży w środku pola jest Eduardo Camavinga i klub próbuje znaleźć mu nową drużynę, choć przyznaje, że będzie to bardzo trudne, ponieważ francuski pomocnik chce pozostać w Madrycie. Jedno ze źródeł dodaje, że przyjście Rodriego byłoby najlepszym sposobem na wywarcie presji i wymuszenie odejścia Camavingi, którego Królewscy cały czas są gotowi sprzedać.

Od kilku miesięcy różne źródła zgodnie twierdzą, że Rodri chce wrócić do Hiszpanii i marzy o grze w Realu Madryt. Enrique Riquelme, rywal Florentino w ostatnich wyborach na prezesa Królewskich, miał nawet porozumienie w sprawie sprowadzenia Rodriego tego lata, co miało być jednym z jego najważniejszych atutów wyborczych. Były zawodnik Villarrealu i Atlético Madryt w różnych tegorocznych wypowiedziach medialnych także nie ukrywał, że chciałby trafić do Królewskich: „Drzwi Realu Madryt nie są dla mnie zamknięte. Nie można rezygnować z najlepszych klubów na świecie. Oczywiście, że chciałbym wrócić do Hiszpanii. Tak, rzecz jasna”, powiedział Hiszpan w radiu Onda Cero.

REKLAMA
REKLAMA

Manchester City od miesięcy próbuje przedłużyć wygasający za rok kontrakt Rodriego, przedstawiając mu bardzo atrakcyjne finansowo oferty, których hiszpański pomocnik na razie nie przyjął. Źródła ESPN twierdzą, że najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, iż 30-latek nie przedłuży umowy z angielskim klubem. Fakt, że jego kontrakt wygasa po kolejnym sezonie, sprawia, że w Realu Madryt rozważają jego pozyskanie za rozsądną kwotę, która mogłaby wynieść około 60 milionów euro. Zwraca się również uwagę, że dobre relacje między władzami obu klubów mogłyby ułatwić zawarcie porozumienia.

Mimo tego jedną z kwestii budzących największy niepokój w Realu Madryt jest stan fizyczny Rodriego. Pomimo bezbłędnego mundialu jedno ze źródeł powiedziało ESPN, że pochodzący z Madrytu zawodnik prawdopodobnie będzie musiał wkrótce poddać się operacji, aby rozwiązać problemy z plecami, z którymi zmaga się od dłuższego czasu. To samo źródło zaznacza jednak, że byłby to drobny zabieg i Rodri nie pauzowałby zbyt długo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA