REKLAMA
REKLAMA

¡Feliz cumpleaños, Fede!

Dziś swoje 28. urodziny obchodzi Fede Valverde. Życzymy mu przede wszystkim zdrowia, powrotu do najlepszej formy i wielu sukcesów w nowej roli pierwszego kapitana Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
¡Feliz cumpleaños, Fede!
Fede Valverde. (fot. Getty Images)

Tegoroczne urodziny są dla Fede wyjątkowe. Po odejściu Daniego Carvajala Urugwajczyk znalazł się na pierwszym miejscu w hierarchii kapitanów Realu Madryt. W nowym sezonie to właśnie on będzie najczęściej wyprowadzał drużynę na boisko z opaską na ramieniu.

REKLAMA
REKLAMA

Valverde przeszedł w Madrycie długą drogę. Trafił do klubu jako nastolatek, zaczynał w Castilli, spędził sezon na wypożyczeniu w Deportivo, a po powrocie krok po kroku wywalczył sobie miejsce w pierwszym zespole. Kibiców kupił przede wszystkim pracą, zaangażowaniem i gotowością do gry na każdej pozycji, na której akurat był potrzebny.

Dziś trudno wyobrazić sobie Real bez jego energii, rajdów i mocnych uderzeń z dystansu. Poprzedni sezon nie należał jednak do najlepszych ani w wykonaniu drużyny, ani samego Fede. Urugwajczyk miał dobre momenty, ale zdecydowanie zbyt często brakowało mu regularności i wpływu na grę, jakiego oczekuje się od jednego z liderów zespołu.

Problemy nie kończyły się na boisku. Jednym z najgłośniejszych wydarzeń sezonu była bójka Fede z Aurélienem Tchouaménim. Nawet jeżeli później obaj zawodnicy zamknęli sprawę i wrócili do normalnej współpracy, dla przyszłego pierwszego kapitana Realu Madryt była to sytuacja, która po prostu nie powinna się wydarzyć.

Szansą na poprawienie nastrojów miał być mundial, ale również tam Fede mocno rozczarował. Urugwaj odpadł już w fazie grupowej, a jego kapitan nie był w stanie pociągnąć drużyny za sobą. Zamiast dobrych występów więcej mówiło się o napiętej relacji Valverde z Marcelo Bielsą.

REKLAMA
REKLAMA

Konflikt z selekcjonerem ciągnął się za reprezentacją przez cały turniej. Fede nie ukrywał niezadowolenia z decyzji trenera, a jego reakcje po zmianach tylko podgrzewały atmosferę. Po odpadnięciu przyznał, że nie stanął na wysokości zadania, ale same słowa nie mogły przykryć ani słabej gry, ani zachowania wobec Bielsy.

Ostatnie miesiące były więc dla Valverde naprawdę trudne. Słabszy sezon Realu, bójka z klubowym kolegą, konflikt z selekcjonerem i nieudany mundial sprawiły, że w nową kampanię wchodzi z dużym bagażem. Jednocześnie właśnie teraz obejmuje najważniejszą funkcję w szatni.

Fede będzie musiał pokazać, że potrafi zachować spokój w trudnych momentach, brać odpowiedzialność za zespół i dawać przykład nie tylko swoją grą. Po poprzednim sezonie ma sporo do poprawienia, ale zna ten klub, jest z nim mocno związany i już nieraz udowadniał, że potrafi podnieść się po niepowodzeniach.

W dniu 28. urodzin życzymy mu zdrowia, spokoju, powrotu do najlepszej wersji samego siebie i wielu sukcesów jako pierwszemu kapitanowi Realu Madryt.

¡Feliz cumpleaños, Fede!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA