Pracuje pan z różnymi piłkarzami. Jednym z nich jest Raúl Asencio… Jakiego piłkarza zastał pan, gdy zaczął z nim pracować?
Zastałem piłkarza pełnego zapału, ponieważ znajdował się na początku swojej kariery zawodowej. Jednocześnie bardzo chciał odmienić swoją sytuację, bo miał za sobą tamten Klubowy Mundial, w którym nie był zadowolony ze swojej postawy. To był punkt zwrotny w jego sposobie myślenia, który sprawił, że zaczął pracować jeszcze ciężej.
W jakim aspekcie dostrzegał pan u niego największe pole do poprawy?
Wtedy znalazł się w zupełnie nowym otoczeniu. Doszło do zmiany trenera i przyszedł Xabi, który miał zupełnie inne wymagania niż te, do których piłkarze byli przyzwyczajeni, szczególnie jeśli chodzi o jego pozycję. W przypadku Raúla należało przepracować mnóstwo sytuacji technicznych z piłką. Nie chodzi o to, że wcześniej nie był przyzwyczajony do pracy nad nimi, ale ze względu na filozofię trenera i wymagania wynikające z jego modelu gry trzeba było nauczyć się rozwiązywać sytuacje takiego tego rodzaju. To było najważniejsze na początku naszej pracy. Chodziło o to, aby w naturalny sposób potrafił szukać możliwości podania, gdy znajduje się pod pressingiem, szybko rozgrywać piłkę, grać na niewielką liczbę kontaktów…
Asencio to zawodnik, który bardzo wyróżnia się pod względem warunków fizycznych: szybkością, siłą, dynamiką… Są to aspekty, które można rozwinąć dzięki indywidualnej pracy czy część z nich wynika wyłącznie z genetyki?
To prawda, że w przypadku każdej cechy istnieje pewien niewielki margines poprawy, ale mocno wierzę w istnienie naturalnego talentu. Naturalny talent to nie tylko Messi. Składa się na niego wiele innych rzeczy. Raúl ma na przykład naturalne wyczucie momentu, w którym należy ruszyć do przecięcia akcji. Tego nie można ani nauczyć, ani się tego nauczyć, bo albo się to ma, albo nie. Gdyby nad wszystkim można było pracować, każdy występowałby w Primera División i grałby w Realu Madryt. Pewne elementy można wypracować i poprawić, ale nie będziesz w nich wystarczająco dobry, żeby dzięki nim robić różnicę.
Raúl w bardzo krótkim czasie przeszedł z Castilli do pierwszego zespołu, w którym stał się pełnoprawnym członkiem drużyny. W poprzednim sezonie stracił jednak na znaczeniu. Czego pańskim zdaniem potrzebuje na tym etapie, żeby dalej rozwijać się jako piłkarz?
Przede wszystkim, należy podkreślić, że ma wszelkie warunki, aby odnieść sukces w Realu Madryt. Z jednej strony, ma niezwykle silną osobowość i już pokazał to, niemal z dnia na dzień stając się bardzo ważnym zawodnikiem pierwszej drużyny, szczególnie za kadencji Ancelottiego. Ogólnie rzecz biorąc, ostatni sezon nie był dobry. Mimo bardzo nierównej formy w momentach, w których prezentuje się dobrze, jego obecność na boisku jest bardzo wyraźna. On potrzebuje czuć zaufanie ze strony sztabu szkoleniowego i dostawać minuty. To chłopak, który lubi wyzwania, nie ciąży mu presja i rośnie, gdy sytuacja staje się trudna. Pod względem osobowości jest to profil, którego Real Madryt potrzebuje. Kiedy inni się boją, on nie odczuwa strachu. To kolejna rzecz, której nie da się wytrenować.
Tego lata dużo mówiło się o nim i o jego przyszłości… Jak podchodzi się do przygotowań przy całym tym medialnym szumie?
Sekretem było potraktowanie tej sytuacji jako czegoś normalnego. Trzeba zrozumieć, że Real Madryt to najbardziej wymagające środowisko na świecie i kiedy jesteś w tym klubie, musisz liczyć się z tym, że mogą wydarzyć się tego typu rzeczy. Rzeczywistość jest taka, że niezależnie od całego szumu, jaki może powstawać wokół ciebie, dzisiaj jesteś w klubie, a jutro może cię w nim nie być. Raúl zawsze przekazywał mi, że chce zostać w Realu Madryt, odgrywać ważną rolę i odnieść sukces. Dlatego pracowaliśmy nad tym, aby rozpoczął ten okres przygotowawczy w jak najlepszej dyspozycji. To nowe i inne otoczenie dla wszystkich piłkarzy Realu Madryt. Mimo że poprzedni sezon nie był najlepszy, teraz sytuacja jest zupełnie inna, ponieważ wszyscy zaczynają na równych zasadach. Niezależnie od tego uważam, że profil Raúla może idealnie pasować do koncepcji nowego sztabu szkoleniowego.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się