– Mourinho wykorzystuje teraz czas na indywidualne rozmowy ze swoimi piłkarzami. Ciągle trzeba podjąć kilka ważnych decyzji, na przykład w sprawie przyszłości młodych zawodników, takich jak Raúl Asencio i Franco Mastantuono. Wstępny plan klubu zakłada, że dwaj ostatni odejdą na wypożyczenie przynajmniej na ten sezon, aby można było się przekonać, czy w przyszłości znajdzie się dla nich miejsce w Realu Madryt.
– Na rozmowę z trenerem czekał również Gonzalo. Na razie pomysł jest taki, żeby pozostał członkiem pierwszego zespołu i nigdzie nie odchodził. Ma zostać w klubie. W ten sposób mniej więcej kształtuje się Real Madryt Mourinho.
– Kolejne wzmocnienia? Myślę, że Real Madryt przede wszystkim musiał zaspokoić swoje najważniejsze potrzeby, bo zawsze zaczyna właśnie od tego. Wszyscy wiedzieli, że potrzebuje środkowego obrońcy, prawego obrońcy, który będzie rywalizował z Trentem na przestrzeni całego sezonu, oraz wzmocnienia lewej obrony. Te trzy pozycje trzeba było obsadzić bez względu na wszystko. Później pojawiła się szansa z Bernardo, której zapewne wcześniej nie planowano, ale Real Madryt, a przede wszystkim Mourinho, uznał ją za odpowiednią. On wzmacnia środek pola.
– Obecnie Real Madryt nie myśli o kolejnym transferze. Po pierwsze dlatego, że ma zajętych 25 miejsc w kadrze, więc żeby przyszedł nowy piłkarz, ktoś musi odejść. Z kolei żeby sprowadzić zawodnika z topowej półki, trzeba sprzedać kogoś o podobnym statusie. Ostatecznie należy zachować równowagę między wynagrodzeniami, przychodami i odejściami. Żeby doszło do wielkiego transferu, z klubu musi odejść wielki zawodnik.
– Dużo mówi się o Olise i Rodrigo Hernándezie, ale Real Madryt obecnie się tym nie zajmuje. Nie oznacza to, że nagle nie dojdzie do jakiegoś odejścia, sytuacja się nie zmieni i klub nie ruszy po któregoś z tych piłkarzy. W przypadku Olise musi jednak zostać spełnionych wiele warunków. Zawodnik musiałby w pewnym sensie zbuntować się i powiedzieć, że chce odejść z Bayernu, a Bayern musiałby wystawić go na sprzedaż. Trudno mi jednak sobie to wyobrazić.
– Jeśli chodzi o Rodrigo, to wydaje się, że w pewien sposób daje do zrozumienia, że jest otwarty na zainteresowanie. Jego kontrakt z Manchesterem City wygasa w przyszłym roku, więc tutaj możliwości są większe. Real Madryt musi jednak mieć pewność, że chce przeprowadzić tę operację. I powtórzę: żeby ktoś mógł przyjść, ktoś inny musi odejść.
Komentarze (49)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się