REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Infantino powinien odejść, FIFA działa na szkodę futbolu

Javier Tebas w wywiadzie dla dziennika La Gazzetta dello Sport opowiedział o źródłach sukcesu hiszpańskiej piłki, ale najmocniej uderzył w FIFA i Gianniego Infantino. Prezes La Ligi zarzucił światowej federacji kierowanie się własnymi interesami, skrytykował pomysł mundialu z udziałem 64 reprezentacji i stwierdził, że obecny szef FIFA powinien odejść.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Infantino powinien odejść, FIFA działa na szkodę futbolu
Javier Tebas. (fot. Getty Images)

Panie prezesie, zadam pytanie, które często słyszę sam. Jaki jest sekret sukcesu hiszpańskiej piłki?
Wspólna praca. Praca klubów, które w ostatnich latach maksymalnie rozwinęły swoje akademie i zaczęły przykładać do nich jeszcze większą wagę. Praca La Ligi, czyli silnych, stojących na wysokim poziomie i stabilnych rozgrywek, z których pochodziło 17 z 26 zawodników powołanych do reprezentacji. I oczywiście w szczególnym stopniu praca federacji, która potrafi wyławiać i rozwijać krajowe talenty szkolone w naszych klubach.

REKLAMA
REKLAMA

Piłkarzy i trenerów.
Owszem. Luis de la Fuente trafił do federacji w 2013 roku. Rozwijał się razem z niezwykle utalentowanymi zawodnikami, których prowadził od reprezentacji do lat 19 aż po zdobycie mistrzostwa świata. W kadrze miał dziesięciu graczy, z którymi wcześniej pracował w drużynach młodzieżowych. W tym czasie sam również zajmował się szkoleniem, ponieważ przez trzy lata wykładał na kursach trenerskich. W futbolu istnieje tendencja do skupiania się na nazwiskach, ale różnicę robią ludzie. Na każdym szczeblu mamy doskonale wykwalifikowane osoby, które pracują dla dobra hiszpańskiej piłki. Żaden kraj nie był wcześniej jednocześnie mistrzem świata wśród kobiet i mężczyzn.

Wspomniał pan o szkoleniu.
Tak, i łączę je z innym pojęciem, którego już użyłem: stabilnością. Od 2013 roku La Liga opiera się na bardzo precyzyjnych i rygorystycznych limitach płacowych, które narzuca klubom. To skłania je do rozwijania szkolenia. Rozwój talentów zapewnia jakość na boisku, a także może przynosić przychody. Wszystkie kluby doskonale wiedzą, że właśnie tędy prowadzi droga: trzeba wprowadzać do pierwszego zespołu wychowanków akademii. Dopiero co wygraliśmy mistrzostwa Europy do lat 19, a wcześniej zdobyliśmy medal olimpijski i triumfowaliśmy na mistrzostwach Europy. Nie wygrywa się tak wiele i we wszystkich kategoriach wiekowych przez przypadek. Wszystko zaczyna się na dole. Oczywiście trzeba również próbować sprowadzać wielkich piłkarzy, ale sukces buduje się od podstaw.

REKLAMA
REKLAMA

Porozmawiajmy trochę o mundialu. Zobaczyliśmy między innymi cztery części meczu niczym w koszykówce, a przerwa podczas finału została wydłużona z 15 do ponad 27 minut…
FIFA ustawia wszystko tak, jak chce, w zależności od swoich potrzeb i interesów, a nie dobra futbolu. Jeżeli potrzebuje 27-minutowej przerwy, to ją wprowadza. Przerwy na uzupełnienie płynów są kłamstwem. W La Lidze również je stosujemy, ale wtedy, gdy rzeczywiście jest gorąco. Stadiony w Dallas, Los Angeles i Atlancie były klimatyzowane. Na trybunach musiałem założyć sweter. To było kłamstwo i przerwa przeznaczona na reklamy. Do tego doszła sprawa Baloguna.

Właśnie.
To dowód na to, że rządzi nami instytucja, która robi i decyduje, co chce i kiedy chce, kierując się wyłącznie własnymi interesami. Nie bierze pod uwagę reszty piłkarskiego świata, nie mówiąc już nawet o konsultowaniu z nim swoich decyzji. W wielu przypadkach działa wręcz na szkodę futbolu.

Nie da się tego zmienić?
To trudne, ponieważ w tym systemie funkcjonują aktywni wspólnicy, którzy współpracują przy podejmowaniu takich decyzji, oraz bierni wspólnicy, którzy milczą, niczego nie zgłaszają i nie robią nic, by zapobiec powtarzaniu się podobnych sytuacji. Krytykują system przy kawie w barze albo podczas prywatnych rozmów telefonicznych, ale później nie robią nic, żeby z tym skończyć. Zawieszenie dyskwalifikacji amerykańskiego zawodnika było sprawą niezwykle poważną. Mieli szczęście, że Belgia wyeliminowała Stany Zjednoczone. W przeciwnym razie mogła wybuchnąć afera, która mogłaby kosztować Infantino stanowisko. Ponieważ wygrała Belgia, udało im się zamieść sprawę pod dywan. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej.

REKLAMA
REKLAMA

Co ma pan na myśli?
Wyrok w sprawie Superligi dał FIFA i UEFA ogromną władzę i potwierdził ich monopol. Ten monopol powinien być jednak wykorzystywany do współpracy z różnymi uczestnikami naszej branży i działania dla dobra futbolu. Potrzebna jest przejrzystość, również w przepisach, a decyzje powinny być podejmowane wspólnie. Nie można postępować tak, jak robi to FIFA. Wielokrotnie zgłaszaliśmy problem terminarza. Teraz chcą jeszcze zorganizować mundial z udziałem 64 reprezentacji.

Turniej odbędzie się między innymi w Hiszpanii.
Zwiększanie liczby reprezentacji nie ma sensu. Piłkarski przemysł to nie tylko mundial, nawet jeżeli jest on najważniejszym wydarzeniem. Nie wszystko może kręcić się wokół mistrzostw świata. To krajowe rozgrywki utrzymują ten sport. Niszczą piłkarski przemysł, który zapewnia dziesiątki tysięcy miejsc pracy, dla wydarzenia trwającego 40 dni i obejmującego niewielką część zawodników. Grają tam najlepsi? Oczywiście, ale najlepsi występują również w naszych ligach. Potrzebujemy mniejszej liczby reprezentacji na mundialu i większej ochrony krajowej piłki na każdym szczeblu. Oni tego nie rozumieją i podejmują nieodpowiedzialne decyzje.

REKLAMA
REKLAMA

Skoro Infantino wyrządza futbolowi tak wiele szkód, powinien odejść?
Moim zdaniem tak. Uważam, że jego czas dobiegł końca. Ma jednak poparcie systemu i federacji. Nie ma tu wiele więcej do dodania, prawda? Nie istnieje żaden opozycyjny kandydat, ponieważ nikt nie chce startować w wyborach, które z góry przegra. Taki jest ten system, a jest on chory już u samych podstaw. Infantino nie powinien pozostać, ale obecna sytuacja sprawia, że nie odejdzie. W ostatnich dniach tutaj, w Ameryce, spotkałem wiele osób, które sprzeciwiają się Infantino i nie zgadzają się z jego działaniami. Mówią o tym, ale później niczego nie robią. Nie wiem, czy gorsze jest milczenie, czy współudział, ponieważ ci, którzy milczą, doskonale zdają sobie sprawę ze szkód wyrządzanych futbolowi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA