Kylian Mbappé opuścił w sobotę Hard Rock Stadium w Miami niemal niezauważony. Po ostatnim pożegnaniu z Malo Gusto udał się na wakacje, ale wie już, że po powrocie do reprezentacji rozpocznie współpracę z Zinédine’em Zidane’em. Jak informują Hugo Delom i Damien Degorre z dziennika L’Équipe, napastnik Realu Madryt od kilku miesięcy wiedział, że to właśnie były trener Los Blancos zastąpi Didiera Deschampsa.
Mbappé i Zidane dobrze się znają i od lat utrzymują płynną relację. W ostatnich miesiącach obaj zachowywali jednak dużą ostrożność. Kapitan reprezentacji Francji zdawał sobie sprawę, jak zostałoby odebrane jego wspólne zdjęcie z przyszłym selekcjonerem, dlatego unikał sytuacji, w których mogliby zostać sfotografowani. Zidane próbował kontaktować się z zawodnikiem, ale ich rozmowy nie były dotychczas szczególnie długie.
Obu zależało przede wszystkim na tym, aby nie zakłócać przygotowań Francuzów do mundialu. Zidane doskonale zna realia pracy na najwyższym poziomie i zdaje sobie sprawę ze znaczenia relacji z największą gwiazdą zespołu. Jego priorytetem będzie zbudowanie z Mbappé podobnego zaufania, jakie przez lata potrafił utrzymywać Deschamps, regularnie kontaktując się ze swoim kapitanem.
Pomóc może również fakt, że Zidane nadal mieszka w stolicy Hiszpanii. Dzięki temu będzie mógł regularnie pojawiać się na Santiago Bernabéu, obserwować Mbappé oraz pozostałych francuskich zawodników Realu Madryt i pozostawać z nimi w bezpośrednim kontakcie.
Pierwszym zadaniem nowego selekcjonera będzie przekonanie Mbappé do pełnego zaangażowania również w rozgrywki Ligi Narodów, za którymi kapitan Francuzów, jak sam przyznawał, nie przepada. Już podczas pierwszego zgrupowania będzie zapewne chciał dowiedzieć się, jaką rolę przewidział dla niego Zidane.
Najważniejsze pytanie dotyczy pozycji 27-latka. Deschamps przekonał go do występów na środku ataku, podobnie jak wcześniej Carlo Ancelotti w Realu Madryt. Nie wiadomo jednak, czy Zidane będzie chciał kontynuować ten pomysł, czy ponownie ustawi Mbappé na lewej stronie. Według francuskiego dziennika będzie to jedna z najważniejszych decyzji na początku nowej kadencji.
Zidane przejmie zespół dysponujący ogromnym potencjałem, szczególnie w ofensywie. Trzon drużyny mają tworzyć między innymi Dayot Upamecano, Jules Koundé, Adrien Rabiot, Aurélien Tchouaméni, Michael Olise, Ousmane Dembélé oraz Mbappé. Nowy selekcjoner skorzysta również z odmłodzenia kadry przeprowadzonego przez Deschampsa, który w ostatnich latach wprowadził do zespołu takich zawodników jak Manu Koné, Désiré Doué, Bradley Barcola, Maghnes Akliouche czy Rayan Cherki.
Sytuacja nie jest jednak idealna. Największe wątpliwości dotyczą bramkarzy oraz obu boków obrony. Mike Maignan nie rozegrał udanego mundialu, a za jego plecami brakuje obecnie golkipera o potwierdzonej klasie międzynarodowej. Na prawej obronie Jules Koundé poprawił się dopiero w końcowej fazie turnieju, natomiast Malo Gusto bardzo słabo wypadł w spotkaniu z Anglią.
Problemy są także po lewej stronie. Lucas Digne ma już 32 lata, a jego pozycja będzie zależała od regularnej gry w Paris Saint-Germain. Theo Hernández od dłuższego czasu nie przekonuje w reprezentacji. Zidane może więc rozważyć powrót Ferlanda Mendy’ego, ale obrońca Realu Madryt najpierw musi odzyskać zdrowie i regularność.
Przynajmniej w pierwszych miesiącach Zidane będzie musiał również zbudować nową parę stoperów ze względu na kontuzję pleców Williama Saliby. Liderem defensywy powinien zostać znakomicie prezentujący się na mundialu Upamecano. U jego boku może występować Ibrahima Konaté. Nowy zawodnik Realu Madryt ma cechy, które powinny spodobać się Zidane’owi, ale po nieudanym turnieju musi szybko odzyskać pewność siebie i ustabilizować formę.
Jednym z zadań nowego selekcjonera będzie także odnalezienie kolejnych młodych zawodników zdolnych w przyszłości wzmocnić reprezentację. W tym zakresie Zidane ma korzystać z pomocy Bernarda Diomède’a, swojego przyjaciela i wieloletniego trenera francuskich drużyn młodzieżowych.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się