Bellingham wszedł na boisko razem z Elliotem Andersonem, gdy Francuzi przegrywali już tylko 3:4 i naciskali na coraz bardziej zmęczonych rywali. Bellingham niemal natychmiast stworzył sobie okazję do zdobycia bramki, lecz po minięciu kilku przeciwników uderzył zbyt blisko Mike’a Maignana. Dopiął swego w ósmej minucie doliczonego czasu gry. Przedarł się między francuskimi obrońcami i płaskim strzałem ustalił wynik szalonego spotkania na 6:4.
Było to jego siódme trafienie na tym mundialu. W fazie grupowej pokonał bramkarzy Chorwacji i Panamy, a następnie skompletował dublety przeciwko Meksykowi w 1/8 finału oraz Norwegii w ćwierćfinale. Po bezbramkowym występie w półfinale z Argentyną zakończył turniej golem strzelonym Francuzom. Wszystkie jego bramki zostały zdobyte z gry.
Żaden reprezentant Anglii nie strzelił wcześniej tylu goli podczas jednej edycji mundialu ani mistrzostw Europy. Dotychczasowy rekord wynosił sześć trafień. Gary Lineker osiągnął taki wynik na mundialu w 1986 roku, a Harry Kane w 2018 i 2026 roku. Bellingham został więc samodzielnym rekordzistą swojej reprezentacji na wielkich turniejach.
Jeszcze bardziej imponująco wygląda jego osiągnięcie na tle wszystkich reprezentacji. Przed półfinałami Bellingham miał na koncie sześć trafień i już wtedy wyrównał rekord pomocników w jednej edycji mistrzostw świata. Gol przeciwko Francji sprawił, że został pierwszym pomocnikiem w historii z siedmioma bramkami na jednym mundialu.
Anglik wyróżnił się w spotkaniu z Francją nie tylko golem. Podjął pięć prób dryblingu i wszystkie zakończył powodzeniem. Jak wyliczyła Opta, został dopiero drugim rezerwowym w historii mundiali, który przeprowadził w jednym meczu co najmniej pięć dryblingów, nie notując ani jednej nieudanej próby. Wcześniej dokonał tego tylko Claudio Caniggia w spotkaniu Argentyny z Kamerunem w 1990 roku.
Bellingham zakończył turniej z siedmioma golami i jedną asystą w ośmiu występach. Na boisku spędził łącznie 698 minut. Dzięki trafieniu z Francją ma już osiem bramek w całej historii swoich występów na mundialach: jedną zdobył w Katarze, a siedem dołożył w Ameryce Północnej. W angielskiej klasyfikacji wszech czasów wyprzedzają go już tylko Harry Kane i Gary Lineker.
Na drodze do tego wyniku ustanowił jeszcze jeden niezwykły rekord. Dzięki dubletom przeciwko Meksykowi i Norwegii został pierwszym piłkarzem od czasów Diego Maradony z 1986 roku, który zdobył po co najmniej dwie bramki w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej mundialu. Był też drugim najmłodszym zawodnikiem, który tego dokonał – po Pelé w 1958 roku.
Bellingham zakończył turniej z siedmioma bramkami, asystą i brązowym medalem. Choć w meczu z Francją otrzymał jedynie kilkanaście minut, jeszcze raz pokazał, jak wielki wpływ miał na grę Anglików podczas całego mundialu.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.