REKLAMA
REKLAMA

Bellingham pacnął Barco w tył głowy po meczu [VIDEO]

Po półfinale mundialu między Anglią a Argentyną doszło do spięcia z udziałem Jude’a Bellinghama. Pomocnik Realu Madryt pacnął w tył głowy Valentína Barco, który chwilę wcześniej świętował awans tuż przed rozczarowanymi Anglikami. Obrońca wbiegł na boisko i prowokacyjnie cieszył się po bramce Enzo.

REKLAMA
REKLAMA
Bellingham pacnął Barco w tył głowy po meczu [VIDEO]
Jude Bellingham i Valentín Barco. (fot. Getty Images)

Po końcowym gwizdku Bellingham długo nie potrafił pogodzić się z porażką. Anglik został na murawie, podczas gdy Argentyńczycy rozpoczęli świętowanie awansu do finału. W pewnym momencie w jego pobliżu pojawiła się grupa zawodników rywali, wśród których był Valentín Barco.

Na nagraniu, które szybko obiegło internet, widać, jak Bellingham podchodzi od tyłu do Argentyńczyka i pacnięciem otwartej dłoni trafia go w tył głowy. Barco natychmiast się odwraca, odpycha Anglika i rusza w jego stronę. Między zawodników szybko wchodzą jednak Nico Paz i Nicolás Otamendi, a po chwili Bellinghama odciągają także jego koledzy z reprezentacji.

Na możliwe źródło późniejszej reakcji Bellinghama wskazuje zachowanie Barco po wyrównującym golu Enzo Fernándeza. Argentyńczyk zerwał się wówczas z ławki rezerwowych, pobiegł w stronę zawodników Anglii i zaczął ostentacyjnie świętować tuż przed nimi. Pomocnik Realu Madryt mógł odebrać tę celebrację jako prowokację i zapamiętać ją do końcowego gwizdka.

REKLAMA
REKLAMA

Nie ma jednak pewności, czy właśnie to doprowadziło do późniejszego spięcia. Na nagraniach nie słychać, by przed pacnięciem Barco między zawodnikami padły jakieś słowa, a żadne z poważniejszych mediów nie potwierdziło, że doszło do wcześniejszej wymiany zdań. Argentyńczyk spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych, dlatego obaj nie mieli ze sobą żadnego bezpośredniego starcia w trakcie gry. Jego demonstracyjne świętowanie pozostaje więc najbardziej prawdopodobnym, ale wciąż niepotwierdzonym wyjaśnieniem zachowania Bellinghama.

Atmosfera była napięta przez całe spotkanie. Argentyńczycy grali bardzo ostro, a spóźnione wejścia przeplatali licznymi zaczepkami, za które długo nie byli upominani przez arbitra. Pobłażliwość Ismaila Elfatha doprowadzała do wściekłości Thomasa Tuchela, który wychodził z siebie przy linii bocznej i raz za razem protestował w kierunku sędziów. W dyskusje z rywalami wdawał się również Bellingham, ścierając się między innymi z Leandro Paredesem i Lionelem Messim. Po meczu Anglik tłumaczył jednak, że jego rozmowa z kapitanem Argentyny dotyczyła nieodgwizdanych fauli i nie miała osobistego charakteru.

Sędziowie nie zareagowali na późniejsze spięcie z Barco, ponieważ doszło do niego już po końcowym gwizdku i poza ich uwagą. Niewykluczone jednak, że nagranie zostanie przeanalizowane przez FIFA, która może wszcząć postępowanie i ukarać pomocnika Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (51)

REKLAMA