[ucięte pytanie]
Myślę, że nie rozegraliśmy takiego meczu, jaki chcieliśmy rozegrać – ani pod względem taktycznym, ani nawet technicznym, ani jeśli chodzi o ogólny poziom, jaki zaprezentowaliśmy. Kiedy w półfinale mistrzostw świata nie robisz tego, co powinieneś robić, to nie wygrywasz. Hiszpania zrealizowała swój plan i pozostała wierna temu, co ją charakteryzuje. To drużyna, która lubi kontrolować piłkę i dyktować tempo spotkania. Naszym celem było naciskać na nich wysoko, żeby nie pozwolić im narzucić tego pozornie spokojnego rytmu, ponieważ w kontrolowaniu gry są od nas lepsi. Nie udało nam się tego zrobić. Uważam też, że było zbyt wiele niedokładności technicznych i nie potrafiliśmy ich zranić wtedy, kiedy powinniśmy byli to zrobić.
Mieliśmy przed sobą drużynę, która miała absolutnie wszystkie elementy potrzebne do zdobycia trzeciej gwiazdki za mistrzostwo świata: talent, ogromny talent, siłę mentalną i zespołową spójność. Jesteśmy trochę oszołomieni, wszyscy jesteśmy nieco wstrząśnięci tym, co się wydarzyło. Chcielibyśmy zrozumieć, jak przeszliście od ofensywnych fajerwerków i prawdziwego festiwalu w ataku w każdym meczu do tak niewielu konkretów dzisiejszego wieczoru. Oddaliście wprawdzie dziesięć strzałów, ale tylko dwa w pierwszej połowie, więc wszystko wydarzyło się trochę za późno. Reakcja przyszła zbyt późno. Nie wiem, czy ma pan jakieś wyjaśnienie tej sytuacji?
Nie, to wiąże się z tym, co powiedziałem już w pierwszej odpowiedzi. Myślę, że nie rozegraliśmy takiego meczu, do jakiego się przygotowywaliśmy. Pozwoliliśmy rywalowi narzucić tempo. Jak już mówiłem, Hiszpania jest zespołem, któremu bardzo trudno jest się przeciwstawić, jeżeli pozwoli się dyktować tempo poprzez kontrolę nad piłką i przez ogólny poziom techniczny jej zawodników. To my musieliśmy zmienić ten układ sił i właśnie tego nie potrafiliśmy zrobić. Cała reszta była już tylko konsekwencją tego, o czym wcześniej wspomniałem.
Dlaczego nie zdołaliście wybić tej Hiszpanii z jej rytmu?
Jestem jeszcze pod wpływem emocji i nie obejrzałem ponownie spotkania, ale wydaje mi się, że od początku, kiedy próbowaliśmy ich naciskać i doskakiwać do nich pressingiem, to w środku pola cały czas znajdowaliśmy się w sytuacji dwóch na trzech. Przeciwko Hiszpanii już samo to stanowi duży problem, ponieważ Fabián i Rodri mieli dużo czasu na rozegranie piłki, kiedy wychodziliśmy pressingiem do stoperów. Brakowało komunikacji przy pressingu. Uważam, że przeciwko takiej drużynie jak Hiszpania trzeba było grać każdy swego i zmusić ich, żeby biegali razem z nami. To zespół, który nie lubi biegać bez piłki. Już w tym aspekcie popełniliśmy błąd. Nawet kiedy odbieraliśmy piłkę, również po kilku wysokich przechwytach, to pod względem technicznym nasze pierwsze podania i pierwsze kontakty z piłką nie były godne półfinału mistrzostw świata. Kiedy złoży się to wszystko w całość, efektem jest porażka. Oczywiście to ogromne rozczarowanie, ale jeśli spojrzymy na to obiektywnie, nie wykorzystaliśmy dzisiaj wszystkich środków potrzebnych do awansu do finału.
To bardzo dobra analiza taktyczna kapitana. Ostatnie pytanie: co Kylian Mbappé czuje tego wieczoru?
Myślę, że to samo co wszyscy: ogromne rozczarowanie. Marzyliśmy o awansie do finału, o podarowaniu naszemu krajowi możliwości dalszego marzenia i o napisaniu historii. Teraz musimy stawić temu czoła z podniesioną głową. Uważam, że skoro wygrywamy z podniesioną głową, to również przegrywać powinniśmy z podniesioną głową. W tej chwili czuję jednak ogromne rozczarowanie. Nie potrafię dobrze wyrazić słowami, jak bardzo zawiedzeni jesteśmy ja i cała drużyna. Jak każdy piłkarz i każdy sportowiec na najwyższym poziomie – nawet jeśli czasami może to wyglądać nieco mechanicznie – trzeba będzie jednak podnieść głowę, pojechać na wakacje, a potem rozpocząć kolejny etap. Futbol na nikogo nie czeka. Trzeba będzie ruszyć dalej, wyciągnąć wnioski z tej porażki i odłożyć ją na bok, ponieważ czekają nas jeszcze kolejne wyzwania zarówno w klubach, jak i w reprezentacji.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się