Wieczorny półfinał mundialu między Argentyną i Anglią poprowadzi Ismail Elfath, 44-letni Amerykanin urodzony w Maroku. Będzie to jego czwarty mecz na turnieju po starciach Holandii z Japonią, Urugwaju z Hiszpanią i Brazylii z Norwegią.
W Anglii podważono ten wybór z innego powodu. Takie źródła, jak BBC, Daily Mail, The Telegraph czy talkSPORT piszą wprost: to szczęśliwy arbiter Leo Messiego. Przede wszystkim, wskazuje się, że Elfath był czwartym sędzią w finale poprzedniego mundialu, gdzie wspierał Szymona Marciniaka w spotkaniu, które Argentyna wygrała z Francją i w którym sięgnęła po tytuł.
Poza tym Amerykanin sędziował 5 meczów Messiego w rozgrywkach w Stanach Zjednoczonych: dwa pucharowe, w tym wygrany finał Leagues Cup, oraz trzy ligowe. Messi wszystkie spotkania wygrywał, w tym to o trofeum, a jego bilans indywidualny w tych starciach to 6 goli i 4 asysty.
Media wskazują, że Elfath na tym turnieju pokazał już 8 żółtych kartek i 1 czerwoną w 3 meczach, a w tym sezonie w MLS przed przerwą na turniej pokazał 41 żółtych kartek i 3 czerwone w 10 meczach. Daily Mail przypomina, że na tym mundialu szczególnie starcie Urugwaju z Hiszpanią przyniosło dużą krytykę pracy Amerykanina i pobłażliwych decyzji wobec bardzo agresywnie grających zawodników z Ameryki Południowej. Poza tym w meczu Norwegii z Brazylią wideoweryfikacja musiała pomóc mu dostrzec karnego na Matheusie Cunhi.
Brytyjskie media zgodnie podkreślają, że to kontrowersyjny wybór również przez wzgląd na wydarzenia z poprzednich meczów Argentyny w fazie pucharowej, szczególnie tych z Egiptem i Szwajcarią. Padają zdania o wybraniu arbitra, o którego wnosiła Argentyna.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się