REKLAMA
REKLAMA

Xabi Alonso: Rozmawiałem z Enzo, ale treść tej rozmowy pozostanie między nami

Xabi Alonso po raz pierwszy od objęcia Chelsea wziął udział w konferencji pasowej i odpowiadał na pytania dziennikarzy w sali prasowej. Przedstawiamy pełen zapis tego spotkania byłego trenera Realu Madryt z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Xabi Alonso: Rozmawiałem z Enzo, ale treść tej rozmowy pozostanie między nami
Xabi Alonso. (fot. Getty Images)

Gratulacje z okazji objęcia stanowiska. Co najbardziej ekscytuje cię w perspektywie prowadzenia Chelsea?
Przede wszystkim dzień dobry wszystkim. Dziękuję za gratulacje. Ekscytuje mnie sam klub, ta drużyna, otrzymana szansa i zaszczyt dołączenia do tak wielkiego klubu. Chcę wzbudzić entuzjazm, zbudować więź z kibicami, wygrywać mecze i odnosić sukcesy.

REKLAMA
REKLAMA

Jak dobrze czujesz się przygotowany do prowadzenia klubu wielkości Chelsea, biorąc pod uwagę twoje wcześniejsze doświadczenia jako trenera i zawodnika?
Chcę się tym cieszyć. Chcę być częścią tego klubu i współpracować z dyrektorami sportowymi, zawodnikami oraz całym sztabem. Widzę klub o ogromnym potencjale. Na pewno musimy podjąć ważne i właściwe decyzje, ale uważam, że zbudowano już bardzo solidne fundamenty. Teraz musimy kontynuować tę pracę i rozwijać mentalność, która pozwoli nam rywalizować na boisku, wygrywać mecze i czerpać z tego radość.

Podpisałeś długi kontrakt, ale co chcesz osiągnąć w swoim pierwszym sezonie? Czy Chelsea musi wywalczyć awans do europejskich pucharów?
Na pewno jest to jeden z naszych celów, ale żeby go osiągnąć, trzeba zrobić wiele rzeczy we właściwy sposób. Musimy przejść przez cały proces i określić, jak chcemy grać, jak chcemy postrzegać samych siebie oraz z jakim nastawieniem podchodzić do każdego meczu, niezależnie od tego, gdzie będziemy występować. To moja praca i bardzo na nią czekam. Chcę mieć do dyspozycji całą drużynę. Na razie to dopiero początek, ale pierwsze dni są bardzo pozytywne. Oczywiście chcemy znaleźć się w europejskich pucharach. Czas pokaże, czy nam się to uda, ale jesteśmy ambitni. Żeby być w Chelsea, trzeba dzielić tę energię i ambicję, a także odczuwać głód sukcesów.

REKLAMA
REKLAMA

Część zawodników wróciła już po wakacjach, co w przypadku Chelsea jest dość nietypowe. Jak duży głód dostrzegłeś już w ich oczach?
Czuję, że chcą rozegrać dobry sezon. Po poprzednich rozgrywkach zaczynamy od zera. W sztabie pojawiły się nowe twarze, jest też nowy trener, ale zawodnicy bardzo angażują się we wszystko, co robimy. Po zaledwie czterech dniach pracy z częścią piłkarzy nie można jeszcze powiedzieć zbyt wiele, ale widać dobrą energię i entuzjazm. Musimy dobrze się przygotować i mamy na to czas. Jak powiedziałem wcześniej, bardzo ważne jest zbudowanie właściwej mentalności do rywalizacji oraz wypracowanie odpowiednich fundamentów i codziennych nawyków, żebyśmy byli gotowi na mecze.

Jakie są najważniejsze cechy, których potrzebują obecni zawodnicy oraz ci, którzy mogą dołączyć do drużyny, żeby dobrze funkcjonować pod twoją wodzą?
Musimy być głodni, kochać futbol i chcieć się rozwijać. Czeka nas rywalizacja w Premier League, która jest niezwykle wymagająca. Musimy się do niej odpowiednio przygotować, przywiązywać ogromną wagę do szczegółów i mieć bardzo mocne podstawy dotyczące tego, jak chcemy grać. Będziemy mieli czas, żeby nad tym pracować, ale są to najważniejsze filary naszej gry.

REKLAMA
REKLAMA

Kiedy zostałeś zatrudniony, Chelsea walczyła jeszcze o awans do europejskich pucharów, ale przegrała ostatni mecz z Sunderlandem i nie osiągnęła tego celu. Jak bardzo wpłynęło to na plany dotyczące kadry? Czy może być konieczne zmniejszenie liczby zawodników?
Na pewno zmieniły się pewne szczegóły, ale nasz główny plan dotyczący rozpoczęcia rozgrywek w sierpniu nie uległ większej zmianie. Ściśle współpracujemy z dyrektorami sportowymi. Wiemy, w jakim kierunku chcemy rozwijać drużynę, które elementy funkcjonują już dobrze i jakie pozycje wymagają wzmocnienia. Do rozpoczęcia sezonu pozostało jeszcze kilka tygodni, ale działamy w pełnym porozumieniu. To właściwy sposób pracy.

Nie spotkałeś się jeszcze z Enzo Fernándezem, ale czy miałeś już okazję z nim porozmawiać? Wiele mówi się o nim i o jego przyszłości. Czy przedstawiłeś mu swoją wizję i czy chcesz, żeby został w Chelsea?
Tak, rozmawialiśmy. Jak możecie zrozumieć, treść tej rozmowy pozostanie między nami, ale tak, mieliśmy już okazję porozmawiać.

Chcesz, żeby został w Chelsea?
Tak, tak.

Witamy w Chelsea. Zostałeś zatrudniony jako manager, a nie jedynie pierwszy trener. Czy to oznacza, że będziesz odpowiadał za wszystko? Czy będziesz pełnił dokładnie taką samą funkcję jak w poprzednim klubie? Wyjaśnij, czym w twoim przypadku różni się rola managera od roli pierwszego trenera.
Dla mnie oznacza to, że wspólnie pracujemy nad podejmowaniem właściwych decyzji dotyczących planowania kadry, codziennego funkcjonowania drużyny i treningów. Jestem zaangażowany w cały ten proces. Wspólnie z dyrektorami sportowymi decydujemy, jak chcemy przygotować zespół, jakich zawodników potrzebujemy i które pozycje należy wzmocnić. Jesteśmy zgodni, ustaliliśmy swoje priorytety i właśnie nad nimi pracujemy.

REKLAMA
REKLAMA

Od dawna łączono cię z powrotem do Premier League, przede wszystkim z Liverpoolem. Czy zawsze chciałeś wrócić do Anglii jako trener? Po drugie, w Chelsea podążasz śladami takich szkoleniowców jak Mourinho, Conte czy Hiddink. To wielkie nazwiska.
Oczywiście. Premier League jest obecnie najbardziej wymagającą ligą na świecie. Przyjście tutaj stanowi wyzwanie i jest ważnym krokiem w mojej karierze trenerskiej, ale bardzo cieszę się, że mogę je podjąć, rozwijać się i uczyć. Historia Chelsea mówi sama za siebie. Nie chodzi tylko o osiągnięte sukcesy, lecz także o wielu wspaniałych zawodników i trenerów, którzy tutaj pracowali. Widzę ich na zdjęciach, a niektórych znam osobiście. Czuję się zaszczycony i uprzywilejowany. Jestem gotowy do pracy.

Chciałem zapytać o Cole’a Palmera, z którym miałeś już okazję pracować. Jakie były twoje pierwsze wrażenia i jak ważny będzie dla drużyny, którą chcesz zbudować?
Odbyliśmy już kilka treningów i od pierwszego dnia widać, że jest wyjątkowym talentem i wyjątkowym zawodnikiem. Niełatwo znaleźć kogoś takiego. Od razu dostrzegasz jego jakość, sposób gry oraz umiejętność podejmowania właściwych decyzji w odpowiednich strefach boiska. Cieszę się, że wrócił w dobrym nastroju i z odpowiednim nastawieniem, żeby rozegrać świetny sezon. Bardzo zależy nam na wydobyciu z niego tego, co najlepsze. Jeżeli uda nam się zbudować silny i odpowiednio zrównoważony zespół oraz znaleźć właściwe role dla najważniejszych zawodników, Cole na pewno będzie jedną z kluczowych postaci w ofensywie.

REKLAMA
REKLAMA

Sprowadziliście już jednego zawodnika. Co w nim dostrzegłeś i jak możesz pomóc mu w przystosowaniu się do gry w Premier League?
Ma wiele cech, które powinny pozwolić mu dobrze odnaleźć się we współczesnym futbolu. Jest bardzo wszechstronny pod względem ustawienia. Może występować w linii czterech lub pięciu obrońców, a czasami również po lewej stronie. Jest też bardzo silny fizycznie. Musimy dalej pracować nad jego rozwojem i przystosowaniem do Premier League, ale jestem przekonany, że nie zajmie mu to dużo czasu. Ma bardzo dobrą mentalność, jest niezwykle ambitny i chce się rozwijać. Cieszę się, że jest z nami. Zaczął już trenować i bardzo zależy nam na tym, żeby wydobyć z niego to, co najlepsze.

Kiedy mówisz o tożsamości drużyny, którą chcesz tutaj zbudować, myślisz o ustawieniu z pięcioma czy czterema obrońcami? Masz już konkretny plan?
Oczywiście, że mam pewne rzeczy w głowie. To moja praca. Chcemy być aktywni i odważni, grać dobry futbol oraz odpowiednio rywalizować. Przede wszystkim potrzebujemy jednak właściwej mentalności. Najważniejsze jest rozumienie tego, czego wymaga każda konkretna chwila meczu. Na pewno będzie to proces, ale chcemy pokazywać, że jesteśmy gotowi wszędzie, gdzie pojedziemy. Im bliżej będziemy początku sezonu, tym mocniej będziemy utrwalać te założenia ze wszystkimi zawodnikami. To będzie dla nas kluczowe.

REKLAMA
REKLAMA

Mundial jest bardzo długi. W Chelsea brakuje czterech zawodników, a w Arsenalu ośmiu. Jak bardzo turniej zakłócił twoje przygotowania?
Było to uwzględnione w naszych planach, dlatego nie jest dla nas wielkim zaskoczeniem, że na tym etapie nadal brakuje części zawodników. Cieszę się ich szczęściem, ponieważ przeżywają niezapomniane chwile. Mam nadzieję, że kiedy wrócą do Cobham, będziemy mieli w drużynie mistrza świata i będziemy mogli to wspólnie uczcić. Musimy się dostosować i zachować elastyczność. W przypadku niektórych zawodników będziemy musieli przyspieszyć przygotowania, ale byliśmy na to gotowi.

Twoja miłość do Liverpoolu z czasów kariery piłkarskiej jest powszechnie znana, ale jak bardzo lubisz Londyn?
Zawsze lubiłem Londyn i wielokrotnie tutaj przyjeżdżałem. Teraz będę mógł w pełni poznać życie w tym mieście razem z żoną i córkami. Bardzo na to czekam. Nie odkryję niczego nowego, mówiąc, że jest to jedno z najwspanialszych miast na świecie.

Trwa mundial, a ty zdobyłeś mistrzostwo świata w 2010 roku. Z pewnością obecny turniej przywołuje wspomnienia z tamtego okresu. Jak oceniasz grę Hiszpanii i czego spodziewasz się po jutrzejszym meczu z Francją? Byłoby też świetnie, gdybyś odpowiedział po hiszpańsku.
Później udzielę krótkiej odpowiedzi po hiszpańsku dla hiszpańskiej telewizji, ale oglądanie wszystkich meczów Hiszpanii rzeczywiście przywołuje wiele wspomnień z mundialu, który wygraliśmy. Chodzi o sposób gry tej drużyny, energię, którą przekazuje, oraz kontrolę, jaką ma nad spotkaniami. Mamy wiele powodów do optymizmu, niezależnie od tego, co wydarzy się w meczu z Francją. Zapowiada się fantastyczne widowisko i bardzo na nie czekam.

REKLAMA
REKLAMA

Czy twoim zdaniem ta drużyna może osiągnąć to samo co reprezentacja, z którą triumfowałeś w 2008, 2010 i 2012 roku?
Mają świetną drużynę i zdecydowanie potrafię sobie wyobrazić, że wygrają ten mundial. Wielu siedzących tutaj Anglików ma nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale Hiszpania gra naprawdę dobrze i ma bardzo silny zespół.

Od czasów Antonio Conte żaden trener nie wygrał Premier League w swoim pierwszym sezonie. Pep Guardiola potrzebował jednego roku, Jürgen Klopp około pięciu, a Mikel Arteta mniej więcej sześciu. Czy jesteś przekonany, że dostaniesz wystarczająco dużo czasu, żeby zbudować drużynę zdolną do walki o mistrzostwo, a następnie je zdobyć?
Czas pokaże, ale jestem pewny, że mamy ambicję wygrywania wielu meczów i skutecznego rywalizowania. Jak już powiedziałem, musimy podjąć ważne decyzje oraz zbudować mocne zasady, odpowiednią mentalność i kulturę wewnątrz klubu. Resztę pokaże czas. Nie będę teraz mówił, co wydarzy się w maju, ponieważ jest na to zdecydowanie za wcześnie. Wierzę jednak i z optymizmem zakładam, że możemy rozegrać świetny sezon. Teraz jest czas na przygotowania, pracę i podejmowanie rozsądnych decyzji w wielu kwestiach. Później musimy zbudować wiarę w drużynie. Bardzo ważne będzie również stworzenie tej wiary wspólnie z naszymi kibicami na Stamford Bridge.

REKLAMA
REKLAMA

Z tego, co wiem, Alejandro Garnacho nie uczestniczył w twoim pierwszym treningu. Możesz mnie poprawić, bo być może ćwiczył w innym miejscu. Dlaczego go zabrakło i jak wygląda jego przyszłość?
Rozmawialiśmy o tej sytuacji z dyrektorami sportowymi. Inne kluby wykazują zainteresowanie zawodnikiem, dlatego zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. Mam nadzieję, że zakończy się ona w najlepszy możliwy sposób dla wszystkich stron.

Na koniec chciałem zapytać również o przyszłość Nicolasa Jacksona. W poprzednim sezonie był wypożyczony do Bayernu i momentami prezentował się bardzo dobrze. Teraz wrócił do Chelsea. Jak wygląda jego sytuacja?
Pojedzie z nami na tournée po Azji, które właśnie rozpoczynamy. Czekamy na rozpoczęcie pracy z Nico.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA