Do jednej z największych kontrowersji ćwierćfinałów doszło w 72. minucie spotkania Argentyny ze Szwajcarią. Zaledwie pięć minut wcześniej Dan Ndoye doprowadził do remisu 1:1, a zespół Murata Yakina przeżywał swój najlepszy okres w meczu.
Embolo ruszył z piłką i przewrócił się po starciu z Leandro Paredesem. João Pinheiro początkowo odgwizdał przewinienie Argentyńczyka i pokazał mu żółtą kartkę. Po chwili sędzia został jednak wezwany do monitora przez VAR w związku z możliwą błędną identyfikacją zawodnika.
Powtórki przekonały arbitra, że Embolo zaczął upadać jeszcze przed kontaktem z Paredesem. Argentyńczyk trafił go dopiero wtedy, gdy napastnik Szwajcarów był już w powietrzu. Pinheiro anulował więc kartkę dla Paredesa, a następnie ukarał Embolo za symulowanie. Dla 29-latka było to drugie napomnienie, dlatego musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę otrzymał w 44. minucie… za faul na Paredesie.
Jak wyjaśnia MARCA, podstawą interwencji VAR była żółta kartka pokazana Paredesowi. Rozszerzony protokół dotyczący błędnej identyfikacji pozwala obecnie sprawdzić sytuację, w której sędzia ukarał zawodnika, który nie popełnił przewinienia, także wtedy, gdy za zdarzenie powinien zostać ukarany piłkarz drużyny przeciwnej.
big shoutout to embolo btw ... FIFA said they'll send your balance asap 🙏🏽🖤pic.twitter.com/fE2Zp2kvvC
— b (@youraverageunc_) July 12, 2026
Zmiana została zatwierdzona przez IFAB przed mundialem. Zgodnie z nowymi zapisami VAR może interweniować, gdy sędzia pokazuje żółtą lub czerwoną kartkę niewłaściwemu zawodnikowi którejkolwiek z drużyn. Samo przewinienie może zostać ponownie ocenione właśnie w ramach sprawdzania błędnej identyfikacji.
Nie był to pierwszy taki przypadek podczas turnieju. W spotkaniu Stanów Zjednoczonych z Paragwajem żółtą kartkę za rzekomy faul na Miguelu Almirónie zobaczył Tim Ream. Po analizie VAR arbiter uznał jednak, że Paragwajczyk symulował, anulował napomnienie Amerykanina i ukarał Almiróna. Wówczas decyzja nie doprowadziła jednak do wykluczenia żadnego z zawodników.
Embolo opuszczał murawę ze łzami w oczach, a po spotkaniu decyzję sędziów ostro skrytykował Murat Yakin.
– Zdecydowanie nie było powodu, żeby pokazywać żółtą kartkę. To była niegroźna sytuacja i sędzia powinien pozwolić grać dalej. Zostaliśmy ukarani przez przepis, który jest dla mnie nie do zaakceptowania. Nie rozumiem tego. Ta interwencja bardzo nas zabolała. Ten przepis nie ma nic wspólnego z futbolem. Zniszczył dzisiaj nasz mecz. Musimy to zaakceptować, ale przegrana w takich okolicznościach jest bolesna – powiedział selekcjoner Szwajcarów.
Yakin podkreślił, że jego drużyna przejęła inicjatywę po wyrównującym golu i przed wykluczeniem Embolo kontrolowała przebieg spotkania.
– Odrobiliśmy straty w meczu z mistrzami świata i mieliśmy przewagę. Dominowaliśmy i kontrolowaliśmy spotkanie, a później zostaliśmy ukarani przez przepis, którego nie jestem w stanie zaakceptować. Nie rozumiem tego. Moi zawodnicy są prawdziwymi bohaterami – dodał.
Szwajcaria przez pozostałą część regulaminowego czasu oraz całą dogrywkę musiała radzić sobie w osłabieniu. Argentyńczycy wykorzystali przewagę w dodatkowych 30 minutach. Julián Álvarez zdobył bramkę w 112. minucie, a Lautaro Martínez ustalił wynik na 3:1, zapewniając Argentynie awans do półfinału mundialu.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się