REKLAMA
REKLAMA

Courtois: Chciałbym zrobić sobie rok przerwy od reprezentacji

Thibaut Courtois po porażce w ćwierćfinale mundialu rozmawiał w strefie mieszanej z hiszpańskimi dziennikarzami. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tej rozmowy z bramkarzem Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Courtois: Chciałbym zrobić sobie rok przerwy od reprezentacji
Thibaut Courtois i Senne Lammens. (fot. Getty Images)

Nie mogłeś dokończyć spotkania. Jak się czujesz, Thibaut? Co ci dolega?
Przy jednym z długich wybić poczułem lekki ból. Potem grałem dalej, broniłem i czułem się całkiem dobrze. Później musiałem znowu wybić piłkę trochę dalej i poczułem to mocniej, dlatego przerwałem grę. Powiedziałem o tym lekarzowi, a on stwierdził, że mogę mieć niewielki uraz. Zapytał, czy chcę grać dalej. Odpowiedziałem, że mogę, pod warunkiem że nie będę musiał wybijać piłki bardzo daleko.

REKLAMA
REKLAMA

Ostatecznie to selekcjoner zdecydował o zmianie, ponieważ nie byłem w stu procentach zdrowy. Powiedziałem mu, że chciałbym zostać na boisku jeszcze przez pięć lub dziesięć minut i sprawdzić, czy dam radę. Gdybym nie mógł kontynuować, oczywiście bym to zgłosił. Nie byłem jednak w pełni sprawny i nie mogłem daleko wybijać piłki, a właśnie na tym w dużej mierze opierał się nasz plan na ten mecz. Dlatego mnie zmienił i nie ma z tym żadnego problemu. To jego decyzja. Drużyna zawsze musi być najważniejsza.

Zabolała cię decyzja selekcjonera? I czy zwycięstwo Hiszpanii było sprawiedliwe?
Decyzja selekcjonera w ogóle mnie nie zabolała. Było mi po prostu smutno, że musiałem zejść z boiska w tak ważnym meczu. Czułem się dobrze, notowałem interwencje i miałem poczucie, że mogę zatrzymać Hiszpanię. Oczywiście Hiszpanie zasłużyli na zwycięstwo. Uważam, że narzucili nam swój sposób gry. Przy wyniku 1:1 na mundialu wszystko było jednak możliwe aż do samego końca. Ostatecznie zdobyli bramkę w 88. minucie.

Zapytam cię o wtorkowy mecz Hiszpanii z Francją. Lamine Yamal powiedział przed chwilą, że może to być trzeci z rzędu finał Francji albo trzecie kolejne zwycięstwo Hiszpanii nad Francuzami. Jak ty to widzisz?
Hiszpania wygrała ostatnio z Francją kilka spotkań i myślę, że Francuzi również będą mieli to w głowach. Zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Moim zdaniem szanse rozkładają się po równo, ponieważ są to dwa zupełnie różne style gry. To będzie świetne spotkanie. Zobaczymy, kto wygra.

REKLAMA
REKLAMA

W DAZN powiedziałeś, że najchętniej „zabiłbyś” Lammensa. Rozmawiałeś z nim? Jak się czuł?
Wszyscy bramkarze podeszliśmy do niego i mocno go przytuliliśmy. Taka jest piłka, takie rzeczy mogą się zdarzyć. W tego rodzaju meczu właśnie takie detale potrafią zmienić wszystko. To młody chłopak i znakomity bramkarz, który ma przed sobą wielką przyszłość. W tym sezonie pokazał wiele dobrego w Manchesterze United i nadal będzie to robił, także w reprezentacji Belgii. Rozumiem, że ktoś może obwiniać bramkarza, ale uważam, że nie jest to sprawiedliwe.

Po zakończeniu meczu pojawiło się nagranie z waszym selekcjonerem Rudim Garcíą. Wyglądał na bardzo zdenerwowanego. Co wam mówił? Ta scena zwróciła uwagę.
Nie był zdenerwowany. On po prostu taki jest, lubi krzyczeć i bardzo ekspresyjnie wyrażać emocje. Chciał przede wszystkim powiedzieć, że postawiliśmy się Hiszpanii, spojrzeliśmy jej prosto w oczy i walczyliśmy do samego końca. Na mundialu właśnie takie mecze rozstrzygają się przez drobne błędy. To wszystko. Przyszłość może być piękna i musimy dalej walczyć.

Widzisz siebie na kolejnym mundialu? Ten turniej jest mundialem weteranów, Messiego, Cristiano, Modricia i wielu innych doświadczonych zawodników. Wyobrażasz sobie, że zagrasz na mistrzostwach świata organizowanych w Hiszpanii, Maroku i Portugalii? I kogo uważasz obecnie za faworyta spośród półfinalistów?
To dobre pytanie. Mam pewne wątpliwości, czy będę dalej grał w reprezentacji. Teraz czeka nas Liga Narodów, a ja chciałbym zrobić sobie rok przerwy od reprezentacji. Zobaczymy, czy federacja będzie w stanie zaakceptować taki plan. Jeżeli nie, może się okazać, że rozegrałem właśnie swój ostatni mecz w reprezentacji. Gra na mundialu jest spełnieniem marzeń, tym bardziej gdyby turniej odbywał się w Hiszpanii, która jest dla mnie jak drugi dom. Byłoby pięknie, ale cztery lata to bardzo długo. Zobaczymy.

REKLAMA
REKLAMA

Ta refleksja wynika z urazów, których doznałeś w tym sezonie?
Trochę tak. Ostatnio to analizowałem i wydaje mi się, że przed obecnym urazem, nie licząc problemu po meczu z Manchesterem City, poprzednią kontuzję miałem półtora roku wcześniej. Nie jest więc tak, że często doznaję urazów, ale prawdą jest, że futbol się zmienił. Jako bramkarz musiałem w tym meczu około 30 razy daleko wybijać piłkę. Każde takie zagranie oznacza maksymalne napięcie mięśnia. Możesz wykonać nawet sto podań, ale jeżeli są one krótkie albo na średnią odległość, mięsień nie jest tak mocno obciążany.

Gdy za każdym razem próbujesz posłać piłkę na drugą stronę boiska, w pewnym momencie mięsień może tego nie wytrzymać. Mamy za sobą wiele meczów i treningów, dlatego tak się stało. Nie uważam się za zawodnika, który często doznaje kontuzji. Sądzę jednak, że gdybym mógł trochę lepiej zarządzać obciążeniami w trakcie sezonu, byłoby to dla mnie korzystne. Chcę być w stu procentach dostępny dla Realu Madryt.

Jesteś podekscytowany przyjściem José Mourinho do Realu Madryt?
Tak. Uważam, że to świetny trener. Bardzo dobrze wspominam naszą współpracę w Chelsea. Klub zabrał się do pracy, sprowadził dobrych i doświadczonych zawodników oraz trenera z najwyższej półki. Teraz my, piłkarze, musimy odwdzięczyć się klubowi za okazane zaufanie i wygrywać trofea.

REKLAMA
REKLAMA

Kogo wskazujesz: Hiszpanię, Francję czy Argentynę?
Nie wiem. Każdy z tych zespołów może wygrać.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA