REKLAMA
REKLAMA

Mbappé: Kiedy zacząłem się już koncentrować, sędzia podszedł i powiedział, że nie ma karnego

Kylian Mbappé po meczu z Marokiem na mundialu wyszedł do dziennikarzy w strefie mieszanej. Przedstawiamy jego wypowiedzi dla dziennikarzy francuskich i hiszpańskich.

REKLAMA
REKLAMA
Mbappé: Kiedy zacząłem się już koncentrować, sędzia podszedł i powiedział, że nie ma karnego
Kylian Mbappé rozmawia z sędzia Facundo Tello po zmarnowanym karnym. (fot. Getty Images)

Kylian, gratulacje. Czy trzeci z rzędu awans do najlepszej czwórki wciąż smakuje tak samo? Adrien Rabiot powiedział nam tutaj, że dobrze byłoby zrewanżować się Hiszpanii. Podzielasz jego zdanie?
Awans do półfinału zawsze jest czymś wspaniałym. Myślę, że to ważny etap dla nas jako grupy. Bardzo się cieszymy, że ponownie znaleźliśmy się w najlepszej czwórce. Dla tych bardziej doświadczonych zawodników jest to już trzeci raz. Nie mam jednak żadnego konkretnego przeciwnika, z którym chciałbym się zmierzyć. Nie koncentruję się na rywalach. Skupiam się jedynie na tym, jak się zregenerujemy i jak przygotujemy się do naszego meczu. Oczywiście będziemy zerkać na spotkanie Hiszpanii z Belgią, ponieważ oglądamy wszystkie mecze, ale nie mam żadnych preferencji. Cokolwiek się wydarzy, ostatecznie będzie to rewanż. Jeśli awansują Belgowie, to oni będą chcieli się nam zrewanżować. Jeśli awansuje Hiszpania, to my będziemy chcieli rewanżu. Nie jest to więc coś, czym szczególnie się przejmuję.

Kylian, czy masz poczucie, że ta reprezentacja Francji jest najsilniejszą, w jakiej grałeś podczas mistrzostw świata? I konkretnie: co może was zatrzymać?
Nie, nie jest najsilniejsza. Byłem mistrzem świata i wicemistrzem świata, a ta drużyna nie jest ani mistrzem, ani wicemistrzem świata. Na ten moment nie jest więc najsilniejsza. To drużyna z największym potencjałem i taka, z którą najłatwiej patrzeć w przyszłość. Ma wiele jakości i oczywiście pozwala marzyć.
Zawsze jednak mówiłem, że silne drużyny to te, które wygrywają. Dopóki nie zostanie udowodnione, że jest inaczej, czyli nie zobaczę obok siebie złotego pucharu, to nie będzie najsilniejsza drużyna.

Kylian, tutaj po twojej prawej. Czy wewnątrz zespołu czujecie się z każdym kolejnym meczem coraz bardziej niepokonani, coraz silniejsi i coraz bardziej przerażający dla przeciwników?
Oczywiście. Myślę, że zdajemy sobie sprawę z potencjału tej drużyny, ale na tym etapie nie chodzi już tylko o potencjał. Chodzi również o to, czego dokonujemy podczas tego turnieju. Jak już mówiłem, strach czy obawy nie strzelają goli i nie wygrywają meczów. Mamy oczywiście określone odczucia, ale uczucia nie sprawiają, że wygrywasz spotkania. Mogą dawać ci pewność siebie, gdy wychodzisz na boisko, ale później na murawie musisz wszystko udowodnić. Wciąż mamy wiele rzeczy do pokazania, jeżeli chcemy być znani jako niepokonana drużyna czy zasłużyć na wszystkie inne określenia, których użyliście.

REKLAMA
REKLAMA

Co wydarzyło się przy karnym?
Co chcecie wiedzieć? Oddałem strzał, a bramkarz go obronił. Nie uderzyłem dobrze. Wcześniej sytuacja była skomplikowana, ponieważ doszło do pewnego zamieszania. Sędzia powiedział mi, że jest rzut karny, więc zapytałem go, czy weryfikacja została zakończona. Odpowiedział, że tak. W tym momencie dokonaliśmy zmiany z Ousmane’em, który przekazał mi piłkę. Następnie, kiedy zacząłem się już koncentrować, sędzia podszedł do mnie i powiedział, że nie ma rzutu karnego... Nie wiedziałem, co się dzieje. Ponownie wziąłem piłkę do rąk i zaraz ją położyłem, bo usłyszałem, że jednak jest rzut karny. Potem powiedział mi jednak: „Nie, zaczekaj, musimy jeszcze sprawdzić akcję sprzed dwóch minut”. Tak już jest... Pozwoliłem się zdekoncentrować, to na pewno. Przerabiałem wiele scenariuszy dotyczących tego, jak zachować koncentrację przed rzutem karnym, ale takiego scenariusza jeszcze nie znałem. To sytuacja, którą trzeba będzie zacząć brać pod uwagę, ponieważ sędzia może powiedzieć ci, że jest rzut karny, a dwie minuty później powie, że go nie ma. Nie wiem, jak długo to wszystko trwało. Jest to część nowego futbolu. Tak wygląda nowy futbol z VAR-em i trzeba się do tego przystosować.

Cześć, Kylian. Tutaj po twojej lewej. Poprosimy po hiszpańsku. Chciałem zapytać, czy czujesz, że znajdujesz się obecnie w momencie, w którym masz największą rolę przywódczą w reprezentacji Francji? A skoro pytam cię z Hiszpanii, to czy wolisz zmierzyć się z najlepszym bramkarzem na świecie, który jest twoim klubowym kolegą, czy z drużyną, którą dobrze znasz, czyli Hiszpanią?
Oczywiście, że czuję się dobrze. To drużyna i grupa, do której mam wiele sympatii. W tym zespole jest wielu zawodników, którzy są moimi przyjaciółmi i których znam od wielu lat. Są też młodzi piłkarze, którzy oczywiście postrzegają mnie trochę jako jednego z tych już starszych zawodników [śmiech]. Muszę dawać zespołowi przykład, przede wszystkim pod względem emocjonalnym, ponieważ na boisku są to gracze, którzy potrafią grać w piłkę. Chodzi bardziej o sferę emocjonalną, ponieważ to ja jestem zawodnikiem z największą liczbą meczów na mistrzostwach świata w tej drużynie. Wiem, co oznacza gra na mundialu i muszę przekazywać to moim kolegom. Jeżeli chodzi o drugie pytanie, powiedziałem już po francusku, że jest mi to trochę obojętne. Półfinał zawsze jest trudnym meczem. Jeżeli będzie to Hiszpania, to Hiszpania. Jeżeli Belgia, to Belgia. Zobaczymy.

Cześć, poproszę po hiszpańsku To trzeci awans Francji do półfinału. Co twoim zdaniem sprawia, że ten zespół jest tak silny w decydujących momentach? Czy uważasz, że jest to pokolenie reprezentacji Francji grające najlepszy futbol w porównaniu z poprzednimi?
Pierwszą rzeczą jest to, że gramy z pasją. Z pasją do reprezentowania naszego kraju. Wiemy, czym jest reprezentowanie swojego kraju na mistrzostwach świata. Dla piłkarza nie ma niczego ważniejszego. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę w naszej grupie i staramy się pokazywać przychodzącym do zespołu młodym zawodnikom, co oznacza reprezentowanie kraju na mundialu. To bardzo ważne. Jesteśmy drużyną i krajem, który ma swoją historię na mistrzostwach świata. Zawodnicy muszą znać historię kraju i wiedzieć, z jaką presją wiąże się gra dla Francji. Musisz wygrywać bez względu na wszystko, bo w przeciwnym razie ci wszyscy ludzie, którzy są teraz z nami, nas zabiją. Tak już jest. Oczywiście mamy również piłkarzy o dużej jakości, ale gramy jako drużyna. Tworzymy kolektyw i zjednoczoną grupę, która zawsze podąża w tym samym kierunku. Kierunkiem, w którym chcemy zmierzać, jest zwycięstwo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA