REKLAMA
REKLAMA

Rogers: Nie ma limitu tego, co Bellingham może osiągnąć

Morgan Rogers wziął udział w konferencji prasowej. Przedstawiamy najważniejsze fragmenty tej rozmowy piłkarza Aston Villi z dziennikarzami.

REKLAMA
REKLAMA
Rogers: Nie ma limitu tego, co Bellingham może osiągnąć
Jude Bellingham, Anthony Gordon i Morgan Rogers po wygranym meczu z Meksykiem. (fot. Getty Images)

Morgan, chciałem zapytać o dwóch zawodników z kadry, z którymi jesteś bardzo blisko. Najpierw o Jordana Hendersona. Wcześniej w turnieju powiedziałeś, że to najlepszy człowiek, jakiego spotkałeś w futbolu. Możesz to rozwinąć? I co mówi o nim fakt, że mimo złamanej kości nadal chce być przy tej grupie i mieć wpływ aż do końca turnieju?
To dokładnie pokazuje, jaki jest jako człowiek i jako facet. Mam nadzieję, że nadal będzie z nami przez resztę turnieju. On sam się nie skreśla i my też go nie skreślamy. Wiara, którą ma we własne ciało, w swoje możliwości, jego pewność siebie, to, jaki jest i co reprezentuje jako człowiek, są dla naszej grupy czymś ogromnym. On jest właściwie wszystkim, jest takim sercem tej grupy. Dziś rano zobaczyć go uśmiechniętego, tak szczęśliwego jak zawsze, niezależnie od tego, co wydarzyło się w ostatnich 48 godzinach, było dla nas naprawdę bardzo miłe. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda nam się odzyskać go na boisku.

REKLAMA
REKLAMA

Drugim zawodnikiem jest Jude. Kiedy rozmawialiśmy przed turniejem, mówiłeś, że czasami czujesz, że bywa źle rozumiany albo źle interpretowany. Reakcja kibiców na stadionie jest niesamowita. On gra w tym turnieju jak człowiek opętany, prawda?
Tak, mówiłem wam wcześniej, że tak będzie. Nie jestem zaskoczony i nikt w kadrze też nie jest zaskoczony tym, jak gra, jak występuje i jak bierze na siebie najważniejsze momenty meczów. W ostatnim spotkaniu prawdopodobnie nie zaczął tak, jakby sam chciał, ale w ciągu pięciu minut odcisnął swoje piętno na meczu, przejął nad nim kontrolę. Takim jest zawodnikiem. Właśnie takich piłkarzy potrzebujesz w wielkich momentach, w trudnych warunkach, przy trudnej atmosferze, kiedy rzeczy nie idą po twojej myśli. Potrzebujesz, żeby najlepsi zawodnicy się pokazali. On robił to praktycznie w każdym meczu do tej pory. Nas to nie dziwi i myślę, że nikogo innego też nie powinno dziwić. On robi to raz za razem.

Skoro o tym mowa, miło było zobaczyć cię pod koniec meczu grającego wyżej. W Aston Villi też robiłeś to kilka razy w tym sezonie. Czy widzisz to jako możliwą pozycję dla siebie w reprezentacji Anglii w przyszłości?
Może tak. Myślę, że jesteśmy gotowi zrobić wszystko, czego wymaga dana chwila. Gdybyśmy grali na tej pozycji, prawdopodobnie dalibyśmy inną jakość. Ja i Jude mamy inne cechy niż na przykład Ivan czy Ollie, i właśnie na tym polega drużyna. Chodzi o to, żeby wykorzystywać każdego zawodnika, a potrzeby meczu mogą decydować o tym, jakiego typu piłkarz jest potrzebny na danej pozycji. Myślę, że wszyscy jesteśmy gotowi. Widać, że wszyscy jesteśmy gotowi dać z siebie wszystko, niezależnie od tego, jaka pozycja będzie potrzebna.

REKLAMA
REKLAMA

Watkins siedział tutaj tydzień temu, może dwa tygodnie temu, trochę straciłem poczucie czasu, i powiedział, że możesz dojść na sam szczyt. Czym byłby dla ciebie ten szczyt?
Co za pytanie. Szczytem byłoby po prostu spełnienie potencjału. Kiedy jesteś młodym zawodnikiem, wszyscy mówią o potencjale, ale co to właściwie oznacza? Chodzi o regularność. Pokazywanie czegoś w przebłyskach i momentami jest fajne, ale trzeba umieć robić to konsekwentnie. Patrzę na zawodników, których mamy w szatni i na treningach, takich jak Harry Kane czy Jude. Oni robią to przez pięć, sześć, siedem, osiem lat regularnie. To jest różnica między dobrym zawodnikiem a wielkim zawodnikiem, tym z następnego poziomu. Chcę zrobić ten krok. Chcę być w rozmowach o najlepszym piłkarzu w Anglii. Chcę być w rozmowach z najlepszymi zawodnikami w Europie. Mam jeszcze długą drogę przed sobą, dużo nauki i dużo rozwoju, ale myślę, że jestem na dobrej ścieżce, ucząc się od tych zawodników i pracując nad swoją regularnością. To jest najważniejsze. Regularność jest kluczem do bycia najlepszym.

(…)

Z zewnątrz wygląda na to, że Jude jest teraz na zgrupowaniu bardzo pewny siebie, szczęśliwy i wyluzowany, a potem widać to na boisku. Jesteś jego przyjacielem. Też masz takie wrażenie?
Tak, ale szczerze mówiąc, ja zawsze mam takie wrażenie przy nim. Jako piłkarze i jako ludzie wokół tej grupy widzimy, że daje to na każdym zgrupowaniu, na którym z nim byłem, i oczywiście poza zgrupowaniem też. Taki jest jako człowiek. Widzisz jego głód zwycięstwa, jego ambicję i to, ile znaczy dla niego decydowanie o tych meczach, bycie tym zawodnikiem, który pcha nas do przodu. Każdy gra lepiej, kiedy jest szczęśliwy, a on jest naprawdę szczęśliwy. Cieszy się futbolem. Myślę, że kontuzja w tym sezonie właściwie mu pomogła, bo dała mu przerwę. Przez ostatnie lata rozegrał bardzo dużo meczów, więc patrząc z perspektywy czasu, to mogło mu zrobić naprawdę dobrze, zwłaszcza w kontekście przygotowania do tego turnieju. Teraz aż rwie się do gry i do kolejnego występu. Jest na najwyższym poziomie. Myślę, że obecnie jest w naprawdę dobrym momencie, w bardzo dobrej przestrzeni mentalnej, jeśli chodzi o swoją grę, samopoczucie na boisku i to, jak decyduje o meczach.

REKLAMA
REKLAMA

(…)

I jeszcze o Judzie. To był oczywiście niesamowity występ całego zespołu przeciwko Meksykowi, ale dla wielu z nas mógł to być najlepszy albo jeden z najlepszych indywidualnych występów, jakie widzieliśmy u piłkarza reprezentacji Anglii. Ile poziomów on może jeszcze osiągnąć? Czy nadal może być jeszcze lepszy?
Tak, oczywiście. Ma 20… ile on ma, 23 lata? Oczywiście, że może być lepszy. Oczywiście, że może dojrzeć. Najlepsze lata wciąż są przed nim. I to jest w nim tak dobre, że osiągnął tak dużo w tak młodym wieku. Jest inspiracją dla wszystkich, dla tych przed nim i dla tych, którzy przyjdą po nim, przez to, co zrobił i co osiągnął. Zapominasz, jak młody jest. To pokazuje, jak dobry był. Ale nadal uważam, że ma przed sobą długą drogę. Pewnie sam powiedziałby to samo. Ma w sobie taką ambicję i taki głód, jeśli chodzi o to, co chce osiągnąć w futbolu. Wie, że ma rzeczy, nad którymi musi pracować, rzeczy do poprawy, tak jak my wszyscy. Właśnie dlatego to takie ekscytujące, gdy jesteś kibicem Anglii, piłkarzem Anglii albo jego przyjacielem. Chodzi o to, jak daleko może zajść. Nikt tak naprawdę tego nie wie. Nie ma żadnego limitu tego, co może osiągnąć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA