Pierwszy wywiad
Jak podsumujesz tę porażkę i odpadnięcie z mistrzostw świata?
To dla nas bardzo smutny dzień. Odpadnięcie z mistrzostw świata zawsze jest ogromnym ciosem. Po takim spotkaniu i porażce w takich okolicznościach naprawdę brakuje mi słów. Nie zdążyliśmy jeszcze dobrze przeanalizować tego meczu, bo towarzyszy nam teraz zbyt wiele emocji. Stawką był awans do kolejnej rundy mundialu. Teraz musimy jednak iść dalej. Niewiele możemy już zrobić, pozostaje nam jedynie przeprosić naszych kibiców, którzy po raz kolejny w nas uwierzyli. Niestety taki jest futbol i nie zawsze będziemy wygrywać. Wiem, że Brazylia od bardzo dawna nie zdobyła mistrzostwa świata, a ludzie chcą znowu poczuć tę radość. Tym razem się nie udało. Nie poddam się i nadal będę próbował przywrócić Brazylię na szczyt.
Vini, co wydarzyło się w tym meczu? Jak widzisz przyszłość reprezentacji Brazylii?
Taki jest futbol. Na mistrzostwach świata zawsze mierzymy się z bardzo trudnymi rywalami, a ten turniej rozgrywany jest tylko raz na cztery lata. Odpowiedzialność jest ogromna, presja również, a my nie potrafiliśmy pokazać na boisku najlepszej wersji samych siebie. Tak jak mówiłem wcześniej, musimy dalej się rozwijać i stawać się coraz lepsi. Mam przed sobą jeszcze dużo czasu w reprezentacji i nie poddam się w walce o przywrócenie Brazylii na szczyt.
Czy była możliwość, żebyś to ty wykonał rzut karny? Czy ktoś poprosił cię o oddanie piłki? Dlaczego nie strzelał Vinícius Júnior?
Nie było żadnej dyskusji dotyczącej tego, kto ma wykonywać rzut karny. Trener jeszcze przed meczem wybiera zawodnika, który będzie strzelał, i wskazał Bruno. Nigdy nie byłem próżny i nigdy nie zależało mi na tym, żeby zostać królem strzelców turnieju. Bruno wykonywał rzuty karne lepiej ode mnie, dlatego trener wybrał właśnie jego. Tyle. Nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności. Wiele osób będzie teraz mówiło, że nie chciałem strzelać, ale to nieprawda. Nigdy nie uchylałem się od odpowiedzialności. W Realu wykonuję rzuty karne, kiedy trener mnie do tego wyznacza. Teraz musimy lepiej przygotować się do kolejnego mundialu i następnych spotkań.
Po zakończeniu meczu leżałeś na murawie, a Carlo Ancelotti podszedł do ciebie i pomógł ci wstać. Później wielu zawodników poszło także do Neymara. Co powiedział ci w tamtym momencie Ancelotti? O czym rozmawiałeś z Neymarem, który wspominał, że właśnie tutaj zdobył swoją pierwszą bramkę w reprezentacji, a teraz rozegrał ostatni mecz?
Neymar jest moim idolem. Zawsze chciałem z nim zagrać i możliwość występowania u jego boku była dla mnie wyjątkowym okresem w reprezentacji. Zawsze życzę mu powodzenia, zarówno w dalszej części roku, jak i w życiu. Zawsze bardzo dobrze się mną opiekował. Trener zachowywał się podobnie. To człowiek, który zrobił dla mnie wszystko. Zawsze powierzał mi odpowiedzialność, której potrzebowałem, dbał o mnie i zapewniał mi pełne wsparcie.
Énorme scène : Vincius félicite Haaland en zone mixte après Brésil - Norvège 🇧🇷🇳🇴@90minFR pic.twitter.com/iuVVgog1IR
— Ilies Peeters (@IliesPeeters) July 6, 2026
Drugi wywiad
Vini, powiedz coś Brazylijczykom. Co chciałbyś im przekazać?
Chciałbym przeprosić cały nasz kraj, który po raz kolejny w nas uwierzył. Niestety nie stanęliśmy na wysokości zadania ani wobec naszych kibiców, ani wobec tej koszulki. Taki jednak jest mundial. Musimy iść dalej, tak jak mówiłem już w poprzednim wywiadzie. Nie poddam się i nadal będę walczył o przywrócenie Brazylii na szczyt.
Dlaczego nie wykonywałeś rzutu karnego?
Ponieważ trener zdecydował, że będzie go wykonywał Bruno. Codziennie trenujemy rzuty karne i trener uznał, że dzisiaj powinien strzelać właśnie Bruno. Nie ma sensu robić z tego wielkiego tematu, bo równie dobrze sam mogłem podejść do piłki i nie wykorzystać rzutu karnego. Taki jest futbol. Czasami trafiasz, czasami się mylisz. Mam nadzieję, że ten niewykorzystany rzut karny nie przekreśli tego, co Bruno zrobił do tej pory w reprezentacji.
Brazylia nie miała piłki. Mecz wyglądał zupełnie inaczej, niż zakładano przed jego rozpoczęciem. Co się wydarzyło? Co nie poszło zgodnie z planem? Dlaczego Brazylia nie zdołała osiągnąć odpowiedniego wyniku?
Uważam, że Norwegia postanowiła ustawić wielu zawodników za linią piłki. My mieliśmy jej niewiele i nie potrafiliśmy odpowiednio ustawić pressingu. To bardzo utrudniło nam grę. Jesteśmy bardzo rozczarowani naszym udziałem w mistrzostwach świata, bo ten turniej odbywa się tylko raz na cztery lata. Teraz trzeba zaczynać wszystko od nowa i spróbować się podnieść, ponieważ odpadnięcie z mundialu zawsze jest ogromnym ciosem. Musimy być jednak przygotowani. Tak jak mówiłem, będę pracował i zrobię wszystko, żeby zasłużyć na powrót tutaj.
Czy Ancelotti bierze na siebie odpowiedzialność za wyznaczenie Bruno do wykonania rzutu karnego?
Trener nigdy nie uciekał od odpowiedzialności. Bruno również od niej nie uciekał. Ja także nie. Uważam, że w tamtym momencie Bruno był najlepszym zawodnikiem do wykonania tego rzutu karnego. Bardzo dobrze prezentował się na treningach. Wiele osób będzie mówiło, że nie chciałem strzelać, ale nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności. Wykonuję rzuty karne w Realu Madryt, kiedy jest taka potrzeba. W reprezentacji również je wykonuję, kiedy jest to konieczne. Nigdy nie będę się przed tym uchylał. Nie chodziło o koronę króla strzelców ani o zostanie najlepszym zawodnikiem turnieju. Chodziło o to, kto był najlepiej przygotowany do wykonania rzutu karnego w tamtym momencie. Niestety Bruno nie trafił. Tak jak mówiłem wcześniej, mam nadzieję, że ten rzut karny nie naznaczy całej jego kariery w reprezentacji. Musimy teraz okazać mu jak najwięcej wsparcia.
Trzeci wywiad
Vini, Brazylia niestety przegrała. Czy w pierwszej połowie waszą strategią było oddanie Norwegii posiadania piłki i postawienie na szybkie przejścia do ataku?
Naszą strategią nigdy nie jest cofnięcie się, ale uważam, że Norwegia nas zaskoczyła. Ustawili wielu zawodników za linią piłki i bardzo dobrze nią operowali. Ødegaard zawsze potrafi kontrolować przebieg spotkania i dzisiaj ponownie to pokazał. Niestety akurat dzisiaj nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedniego momentu, żeby założyć pressing. Porażka i odpadnięcie z turnieju są bardzo bolesne, ale musimy iść dalej.
Vini, jaki był dla ciebie ten mundial? Strzeliłeś cztery gole, zacząłeś turniej bardzo dobrze, ale teraz Brazylia odpadła w 1/8 finału, co nie wydarzyło się od 1990 roku. Jak wyglądała sytuacja w szatni? Jaka panuje atmosfera? Widzieliśmy wielu zawodników wychodzących ze łzami w oczach.
To trudne. Mistrzostwa świata zawsze są wyjątkowym wydarzeniem, a kiedy przegrywasz, jest to ogromny cios. Uważam, że musimy nadal się rozwijać. Mamy młodych zawodników, którzy otrzymają jeszcze wiele szans. Musimy stawać się coraz lepsi, żeby dokonywać wielkich rzeczy w reprezentacji i ponownie zacząć wygrywać. To jest nasz największy cel. Teraz muszę przez kolejne cztery lata pracować i zrobić wszystko, żeby zasłużyć na ponowny udział w mistrzostwach świata.
Wszyscy spodziewali się, że to ty wykonasz rzut karny. Dlaczego w tamtym momencie zdecydowano, że powinien strzelać Bruno?
Ta decyzja nie została podjęta w tamtej chwili. Wykonawca rzutu karnego jest wyznaczany jeszcze przed meczem. Trener zdecydował, że będzie nim Bruno, ponieważ w ostatnich dniach bardzo dobrze prezentował się na treningach. Niestety to tylko jedna sytuacja w meczu. Niewykorzystany rzut karny czy zdobyta bramka to momenty, które szybko mijają. Niestety Bruno nie trafił, ale mam nadzieję, że nie naznaczy to całej jego kariery w reprezentacji. Zawsze powtarzam, że nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności i tym razem również nie uchylałem się od wykonania rzutu karnego. Chcę jedynie tego, co najlepsze dla mojej drużyny, a uważałem, że dzisiaj Bruno był naszym najlepszym wykonawcą.
Mimo że Norwegia dłużej utrzymywała się przy piłce, wydawało się, że w ostatnich 25–30 minutach gra Brazylii zupełnie się posypała. Jak to oceniasz?
Nerwy związane z mistrzostwami świata bardzo na nas wpływają. Oddajesz wiele strzałów, ale nie zdobywasz bramek, a to zaczyna coraz bardziej utrudniać grę. W pewnym momencie straciliśmy głowę i pozwoliliśmy Haalandowi strzelić gola. To znakomity zawodnik, który nie potrzebuje wielu okazji, żeby trafić do siatki. Miał jedną szansę i ją wykorzystał, a później sam stworzył sobie kolejną i ponownie zdobył bramkę. Życzę Norwegii powodzenia. Rozgrywa świetny turniej po tak długiej nieobecności na mistrzostwach świata. Haaland zawsze okazywał nam, Brazylijczykom, bardzo dużo szacunku, a mnie szczególnie.
Jaka będzie twoja rola w kolejnym cyklu reprezentacji?
Moja rola zawsze polega na tym, żeby dawać z siebie wszystko dla drużyny, trenera i mojego kraju. Tak jak mówiłem we wszystkich pozostałych wywiadach, nie poddam się i nadal będę próbował przywrócić Brazylię na szczyt.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się