REKLAMA
REKLAMA

Real po roku wzmacnia te same pozycje

Real Madryt pozyskał tego lata Ibrahimę Konaté, Bernardo Silvę i Marca Cucurellę, a finalizowany jest także transfer Denzela Dumfriesa. Każdy z tych ruchów dotyczy pozycji, którą klub wzmacniał już przed rokiem. Sergio Rodríguez C. z dziennika MARCA zauważa, że dla Deana Huijsena, Trenta Alexandra-Arnolda, Franco Mastantuono i Álvaro Carrerasa oznacza to rozpoczęcie drugiego sezonu w Madrycie od bezpośredniej rywalizacji z nowym konkurentem.

REKLAMA
REKLAMA
Real po roku wzmacnia te same pozycje
Trent Alexander-Arnold i Dean Huijsen. (fot. Getty Images)

Cztery transfery Realu Madryt z 2026 roku niemal idealnie odpowiadają czterem ruchom wykonanym poprzedniego lata. Ibrahima Konaté zajmuje tę samą pozycję co Dean Huijsen, Denzel Dumfries będzie konkurował z Trentem Alexandrem-Arnoldem, Bernardo Silva może wpłynąć na sytuację Franco Mastantuono, a Marc Cucurella stanie do walki o miejsce w składzie z Álvaro Carrerasem.

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem dziennika MARCA trudno uznać tę zbieżność za przypadkową. Część ubiegłorocznych transferów nie przyniosła oczekiwanych efektów, dlatego klub ponownie szukał wzmocnień na pozycjach, które jeszcze 12 miesięcy temu uznawał za zabezpieczone.

Najbardziej wymowna jest sytuacja Huijsena. Środkowy obrońca ma za sobą nierówny pierwszy sezon w Realu, a jego rozczarowującym zakończeniem był brak powołania do reprezentacji Hiszpanii na mundial. Do zespołu dołączył teraz Konaté, który po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem trafił do Madrytu bez kwoty odstępnego.

Francuz ma wnieść do defensywy doświadczenie, siłę fizyczną oraz większą pewność w trudnych momentach. José Mourinho nie chce jednak poprzestać na jednym nowym stoperze. Portugalczyk domaga się kolejnego środkowego obrońcy, aby zwiększyć rywalizację i zabezpieczyć formację, która w poprzednim sezonie ponownie została mocno osłabiona przez kontuzje.

Niepewna staje się również pozycja Trenta. Denzel Dumfries jest zawodnikiem o zupełnie innej charakterystyce niż Anglik. Nie oferuje takiej jakości w rozegraniu, ale jest bardziej dynamiczny, silniejszy fizycznie i znacznie częściej pojawia się w polu karnym przeciwnika. Najlepiej czuje się jako wahadłowy, co może dać Mourinho dodatkowe możliwości taktyczne.

REKLAMA
REKLAMA

Holender zakończył udział w mundialu już na pierwszym etapie fazy pucharowej, ale wcześniej pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Jego sprowadzenie sprawia, że po odejściu Daniego Carvajala na prawej stronie obrony nie będzie jednego oczywistego właściciela miejsca w podstawowym składzie.

Mniej powodów do obaw powinien mieć Mastantuono. Argentyńczyk nadal jest traktowany jako zawodnik o ogromnym potencjale, który potrzebuje czasu na przystosowanie się do europejskiego futbolu. Bernardo Silva ma przy tym występować przede wszystkim bliżej środka boiska i uczestniczyć w rozpoczynaniu akcji, podobnie jak w ostatnich latach w Manchesterze City, a nie zajmować miejsce na skrzydle.

Mimo to przygotowania do sezonu będą dla Mastantuono ważnym sprawdzianem. Mourinho chce przekonać się, jaką rolę może odgrywać Argentyńczyk w jego zespole. Na bokach ataku trener dysponuje również Brahimem Díazem, a po powrocie do zdrowia także Rodrygo. Alternatywą może być Endrick, który podczas pobytu w Lyonie występował również na skrzydle.

Najbardziej zaskakująca pozostaje rywalizacja na lewej obronie. Real Madryt przed rokiem zapłacił za Álvaro Carrerasa 50 milionów euro, a teraz zdecydował się na kolejną dużą inwestycję w zawodnika występującego na tej samej pozycji.

REKLAMA
REKLAMA

Cucurella ma zapewnić natychmiastową jakość i jest piłkarzem dobrze pasującym do wymagań Mourinho. MARCA ocenia, że zaskoczeniem byłoby, gdyby Hiszpan nie rozpoczął sezonu jako podstawowy lewy obrońca. Carreras zakończył swoją pierwszą kampanię w Realu w roli rezerwowego i teraz będzie musiał odzyskać zaufanie sztabu w rywalizacji z kolejnym konkurentem.

Real Madryt nie otworzył więc tego lata wielu nowych tematów kadrowych, lecz wrócił do pozycji wzmacnianych już w 2025 roku. Dla Huijsena, Trenta, Mastantuono i Carrerasa oznacza to, że drugi sezon w klubie rozpoczną pod znacznie większą presją niż pierwszy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA