Mourinho, proszę: spraw, żeby Mbappé nie biegał, żebyśmy tego nie zauważali i żeby przestało nas to obchodzić
Miguel Riaño - El Mundo
Kylian Mbappé należy do najmniej biegających napastników na mundialu. Pod względem pokonywanego dystansu zajmuje siódme miejsce od końca. Według danych aplikacji Fifaphy pokonuje średnio 8,18 kilometra na 90 minut. Za nim znajdują się między innymi Cristiano Ronaldo z wynikiem 7,56 kilometra oraz Leo Messi, który przebiega 6,95 kilometra. Mbappé zanotował za to najwyższą prędkość na turnieju. Rozpędził się do 37,6 km/h, co pozwoliłoby mu z powodzeniem rywalizować w niejednych krajowych zawodach sprinterskich.
Pod względem bezpośrednich prób pressingu zajmuje wśród napastników dopiero 119. miejsce, ze średnią 1,9 na mecz. To znacznie mniej niż u Messiego, który notuje 4 takie akcje, ale więcej niż u jego kolegi z reprezentacji Ousmane’a Dembélé, Viníciusa, Cristiano Ronaldo, Erlinga Haalanda czy Viktora Gyökeresa. Mbappé częściej niż wszyscy wymienieni wymusza również straty rywali, średnio 3,3 na 90 minut. Nadal pozostaje jednak za Lamine’em Yamalem i Mikelem Oyarzabalem, którzy zbliżają się do pięciu takich sytuacji na spotkanie.
Najlepszy strzelec mundialu nie znajduje się w czołowej dziesiątce napastników najczęściej próbujących wyjść na wolne pole. Wykonuje średnio o dziewięć takich ruchów mniej niż Ferran Torres, a liderem tej klasyfikacji jest Gabriel Martinelli. Nie mieści się też w pierwszej dziesiątce pod względem podań otrzymywanych za plecy obrońców, gdzie wyprzedza go Yamal, a najlepszy jest Bukayo Saka. Podobnie wygląda liczba akcji, w których napastnik rozrywa linię obrony rywala. Tutaj króluje Michael Olise.
Kibic Realu Madryt, który wybiera tylko wygodne dla siebie statystyki, mógłby więc przekonywać, że na mundialu Mbappé jest dokładnie tym samym leniwym, samolubnym i odciętym od kolegów piłkarzem, który doprowadzał Bernabéu do frustracji, a nawet gwizdów, mimo 85 bramek zdobytych w dwóch sezonach. Wystarczy jednak spojrzeć na boisko, żeby zobaczyć zawodnika nie do zatrzymania, lekkiego, szybkiego i zabójczo skutecznego.
Zazdrość robi się jeszcze większa po sprawdzeniu kolejnej liczby. Na mundialu Mbappé potrzebuje średnio 3,5 strzału, żeby zdobyć bramkę. W La Lidze potrzebował ich 5,8. I tak naprawdę tylko ta statystyka ma znaczenie.
Powinna wreszcie minąć moda na wymaganie od napastnika, by harował jak przodownik pracy, oraz populistyczne przekonanie, że każdy snajper musi naciskać rywala z zaciekłością Raúla. Kiedy kibic jest sfrustrowany, żąda od napastnika biegania niczym nauczyciel, który za karę każe uczniowi sto razy przepisać to samo zdanie na tablicy.
Skoro nie ma żadnej realnej alternatywy dla duetu Vinícius i Mbappé, nasza prośba do Mourinho jest prosta: zakończ tę histerię. Spraw, żeby nie musieli biegać, żebyśmy tego nie zauważali i żeby drużyna wcale tego od nich nie potrzebowała.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się