Carlo Ancelotti odkrywa Viníciusa, który wydawał się niemożliwy, stwierdza MARCA. Japonia przygotowała niemal stałe krycie dwoma zawodnikami, by spróbować zatrzymać Brazylijczyka, ale ten plan znowu okazał się niewystarczający. Każda pomoc przy „7” uwalniała przestrzeń dla innego kolegi. A kiedy udawało im się go zamknąć, po prostu czekał na kolejny pojedynek. Bo Vinícius znowu był najlepszy w Canarinhi, ocenia gazeta. Eksplozywny, zabójczy i nie do zatrzymania w pojedynkach jeden na jednego.
Co ważne, jego liczby ponownie pokazały bardzo kompletny mecz. Skończył z 90% skutecznością podań, przekroczył 70% skuteczności dryblingu i wygrał 6 z 11 indywidualnych pojedynków, które stoczył. To liczby, które potwierdzają coraz bardziej oczywiste odczucie: to, co Vinícius robi na tym mundialu, zaczyna wymykać się jakiejkolwiek logice. Zabrakło mu tylko gola. A był blisko podpisania się pod jednym z najlepszych trafień turnieju. Otrzymał piłkę bardzo daleko od pola karnego, wyeliminował pierwszego rywala siatką już przy samym przyjęciu, przyciągnął aż czterech japońskich obrońców i gdy wszyscy spodziewali się strzału lewą nogą, zaskoczył uderzeniem zewnętrzną częścią prawej stopy. Suzuki odpowiedział nadzwyczajną paradą, która odbiła piłkę na tyle, by skierować ją na słupek. To była akcja, która podsumowała moment Brazylijczyka: absolutna pewność siebie, wyobraźnia i stałe wrażenie, że każda piłka może skończyć się dziełem sztuki.
VINICIUS JÚNIOR DO CÉU pic.twitter.com/E32oreozWP
— cah. (@cahrwlho) June 29, 2026
Bo to jest mundial wielkich gwiazd. Messi, Mbappé, Haaland, Dembélé, Kane... i także Vinícius. Brazylijczyk ma już 4 gole i dzieli ten dorobek z Dembélé, pozostając gola za Haalandem i Kane'em oraz dwa za Mbappé i Messim. Ale wpływ madridisty wykracza daleko poza bramki. Dziś jest piłkarzem, wokół którego obraca się cała reprezentacja Brazylii.
Duża część tej przemiany ma konkretne imię i nazwisko: Carlo Ancelotti. Połączenie między nimi osiągnęło w reprezentacji wyższy poziom. Włoski szkoleniowiec zdołał znaleźć dokładnie taki kontekst, który wzmacnia Viníciusa, a skrzydłowy odpowiada najlepszym futbolem w swojej karierze. Czuje się wolny, lepiej rozumie, kiedy przyspieszyć i kiedy zwolnić, dużo bardziej uczestniczy w grze zespołowej i emanuje osobowością, która wcześniej pojawiała się jedynie zrywami. To dużo bardziej kompletny piłkarz. Większy lider, bardziej pracowity i jednocześnie bardziej decydujący, wskazuje Joel del Río, wysłannik Marki do Stanów Zjednoczonych.
Ten rozwój nie wynika wyłącznie z kwestii taktycznych. W reprezentacji Brazylii panuje przekonanie, że Vinícius przeżywa także swój najlepszy moment emocjonalny. Czuje się komfortowo, ma wsparcie i cieszy się grą w piłkę. Ten spokój widać na murawie i również on jest częścią pracy, którą Ancelotti chciał wzmocnić od chwili swojego przybycia.
Selekcjoner nigdy nie ukrywał znaczenia, jakie przypisuje aspektowi psychologicznemu. Dlatego jeszcze bardziej wzmocnił rolę Marisy Santiago, psycholożki pracującej z Brazylią od 2024 roku, której wpływ zwiększył się od przyjścia Włocha. „Marisa pracuje z nami bardzo dobrze. Dziś drużyna była spokojniejsza, bardziej skoncentrowana na meczu, bardziej opanowana w swojej grze i straciliśmy bardzo mało posiadań. Zespół zagrał dobrze jako całość”, wyjaśnił Ancelotti po zwycięstwie. Trener utrzymuje stały kontakt ze specjalistką, prosi ją o spostrzeżenia i uważa, że równowaga mentalna jest częścią wyniku sportowego na takim samym poziomie jak przygotowanie fizyczne czy taktyczne.
A jeśli jest jakiś aspekt, który lepiej niż jakikolwiek inny wyjaśnia nowego Viníciusa, to jest nim coś, co jeszcze nie tak dawno wydawało się nie do pomyślenia. Jego zaangażowanie bez piłki. Brazylijczyk znajduje się wśród 30 piłkarzy, którzy najczęściej pressują na całym mundialu, z 92 akcjami defensywnymi. To wynik znacznie wyższy niż u innych wielkich atakujących tego turnieju: Mbappé ma ich 77, Messi 48, Haaland 47, Cristiano Ronaldo 42, a Lamine Yamal zaledwie 18.
Przeciwko Japonii pokazał dwie akcje, które doskonale tłumaczą tę ewolucję. W pierwszej stracił piłkę i natychmiast zareagował sprintem, by samemu ją odzyskać. Udało mu się. Druga była jeszcze bardziej znacząca. Japonia wyprowadziła kontratak jego stroną, a Vinícius przebiegł ponad 60 metrów z maksymalną prędkością, by dotrzeć we własne pole karne i utrudnić rywalowi oddanie strzału. Nie skończyło się to żadną ofensywną statystyką. Nie poderwało też publiczności tak jak jeden z jego dryblingów. Ale prawdopodobnie była to jedna z akcji, które najlepiej opisują piłkarza, jakim jest na tym mundialu.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się