Trend zrodzony w mediach społecznościowych zamienił się w nowy przydomek Kyliana Mbappé, donoszą francuskie media i konta na socialach. W wideo opublikowanym na oficjalnych kontach reprezentacji Francji krótka scena uchwycona po zwycięstwie Francji ze Szwecją (3:0) we wtorek w 1/16 finału mistrzostw świata nie umknęła najbardziej uważnym kibicom. Została nagrana za kulisami po meczu, gdy Les Bleus wsiedli do samolotu, by opuścić Nowy Jork i udać się do swojej bazy w Bostonie.
Kamera, która stale śledzi codzienne życie Les Bleus poza boiskiem, uchwyciła ustawianie się do zdjęcia wykonywanego przez kilkunastu zawodników w samolocie przed startem. Następnie padło krótkie zdanie wypowiedziane przez jednego z piłkarzy, wydaje się Ousmane’a Dembélé. „Zawołaj mi Mobuta! Mobut! Hej, Kylian, chodź”, zachęca autor tych słów.
Le groupe vit (très) bien 🤣 pic.twitter.com/Jx2h1Rtfel
— Equipe de France ⭐⭐ (@equipedefrance) July 1, 2026
„Mobut” to nawiązanie do Mobutu, dyktatora Zairu (obecnie DR Konga) w latach 1965–1997. Samo słowo „dyktator” to przydomek nadawany Mbappé od kilku miesięcy w mediach społecznościowe, które wyśmiewają rzekomy, co podkreśla na przykład francuskie RMC, autorytaryzm kapitana reprezentacji Francji, zarzucając mu – bez dowodów, podkreśla ponownie RMC – narzucanie decyzji swoim klubom (Paris Saint-Germain i następnie Realowi Madryt) oraz kadrze. W sieci mnożą się przeróbki najlepszego strzelca reprezentacji Francji stylizowanego na afrykańskiego generała w wojskowym stroju. Czasami pojawia się też w słynnym nakryciu głowy w panterkę, charakterystycznym dla Mobutu Sese Seko.
Transparent tego typu pojawił się nawet na trybunach MetLife Stadium w Nowym Jorku podczas pierwszego meczu Francji na mundialu z Senegalem (3:1). Kibice rozwinęli na trybunach flagę z Mbappé ucharakteryzowanym na dyktatora. Mbappé – mianowany kapitanem reprezentacji Francji po zakończeniu kariery przez Hugo Llorisa w 2023 roku – chociaż jest chwalony przez selekcjonera Didiera Deschampsa za swoje przywództwo, to czasem jego liderowanie porównywane jest przez wielu kibiców do przywództwa despoty. Ironizują oni z jego postawy, wyolbrzymiając jego bezpośredni ton, odważne wypowiedzi na wiele tematów oraz sposób – raz jeszcze rzekomy, co podkreśla francuskie RMC – narzucania swoich wyborów.
Ousmane Dembélé, który wydaje się być tym, kto wypowiada przydomek „Mobut”, wie, o kim mówi, odwołując się do Mobutu. W 2024 roku w podcaście The Bridge prowadzonym Auréliena Tchouaméniego atakujący ujawnił swoją pasję do dokumentów historycznych. „Ja bardzo lubię dokumenty na YouTubie”, wyjaśniał. „Oglądam dokumenty o przeszłości, o II wojnie światowej. Lubię oglądać, co robili dyktatorzy: Mobutu, Niemiec [Hitler]... [śmiech]Stalin. To wszystko bardzo mnie kręci. Zawsze mnie to interesowało”.
Niektórym robienie sobie żartów w kontekście Mobutu nie przypadło do gustu, bo był on brutalnym dyktatorem Zairu, rządząc w kraju od 1965 do 1997 roku. Nie kojarzy się go jako „ludobójcy” na skalę Hitlera czy Stalina, ale jego reżim odpowiadał za poważne represje wobec obywateli, w tym egzekucje pozasądowe, tortury, gwałty, arbitralne aresztowania, prześladowania opozycji i fatalne warunki w więzieniach.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się