Atlético złożyło dziś skargę do FIFA i RFEF na Barcelonę w sprawie „nękania”, którego ich zdaniem kataloński klub dopuszcza się wobec Juliána Álvareza, poinformował Antonio Ruiz, główny dziennikarz COPE od Rojiblancos. Madrycki klub uważa, że kataloński zespół utrzymywał nieregularne kontakty z jego zawodnikiem, jak dyrektor generalny Miguel Ángel Gil mówił już w rozmowie z EFE.
W swoim piśmie Atlético zwraca się do obu instytucji o wszczęcie postępowania wobec Barçy, a także o nałożenie odpowiedniej sankcji. Podstawą skargi jest to, że klub z Katalonii miał negocjować z zawodnikiem mającym obowiązujący kontrakt, co stanowi praktykę zakazaną przez przepisy transferowe.
Tymczasem narracja obu klubów się nie zmienia. Atlético przekazuje, że nie ma szans na sprzedaż Argentyńczyka do Barcelony, jeśli ta nie wpłaci 500-milionowej klauzuli odejścia zapisanej w kontrakcie piłkarza. Barcelona przekazuje z kolei swoim zaprzyjaźnionym dziennikarzom, że operacja idzie odpowiednią drogą i przy woli zawodnika dojdzie do transferu tego lata. Jota Jordi, dobry znajomy prezesa Joana Laporty i innych ważnych działaczy katalońskiego klubu, ostatniej nocy w telewizyjnym Chiringuito poinformował, że trzy dni temu odbyło się spotkanie z Atlético w sprawie tego transferu.
Real Madryt 9 czerwca poinformował, że złożył 150-milionową ofertę Juliána Álvareza, która została odrzucona. Media twierdzą, że od tamtego czasu Królewscy nie wykonali kolejnych ruchów w tej sprawie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się