Endricka znów czeka trudny okres w Realu Madryt, stwierdza AS. Nie jest to dla niego nic nowego, wręcz przeciwnie. Atakujący jest przyzwyczajony do takich sytuacji i wie, jak z nich wyjść obronną ręką. W swoim pierwszym sezonie w barwach Królewskich, jeszcze pod wodzą Ancelottiego, nie rozegrał nawet tysiąca minut, a mimo to zdobył siedem bramek i zaliczył jedną asystę.
Drugi sezon rozpoczął pechowo, bo od kontuzji. Xabi Alonso od początku dał jasno do zrozumienia, że bardziej stawia na Gonzalo niż na Brazylijczyka. Do tego stopnia, że w zimowym okienku Endrick udał się na wypożyczenie do Lyonu w poszukiwaniu regularności. Czas pokazał, że była to dobra decyzja. W drugiej części sezonu zanotował osiem trafień, do których dołożył osiem asyst. Dzięki temu wywalczył sobie miejsce w kadrze na mundialu, a także zapewnił sobie powrót do Realu Madryt.
Teraz jednak przed 19-latkiem kolejne wielkie wyzwania. Pierwszym z nich jest trwający obecnie turniej, na którym nie gry tyle, ile by chciał. W fazie grupowej rozegrał zaledwie 34 minuty, a Ancelotti wyraźnie częściej stawia na innych zawodników. Endrick pojawiał się na boisku jedynie w końcówkach spotkań z Haiti oraz Szkocją i wciąż trudno jednoznacznie przewidzieć, jaką rolę Carletto przewiduje dla niego w fazie pucharowej.
Mundial to pierwszy z jego problemów. Kolejnym będzie walka o miejsce w Realu Madryt. Najpierw Endrick musi przekonać do siebie nowego trenera. José Mourinho już na starcie jasno przekazał działaczom, że chciałby mieć w kadrze typowego środkowego napastnika o profilu Joselu, który byłby alternatywą dla Kyliana Mbappé. Nie jest to jednak priorytet, dlatego istnieje duża szansa, że Real nie ruszy na rynek transferowy, a funkcja ta zostanie powierzona Gonzalo. Wychowanek, który jeszcze niedawno wydawał się pewnym kandydatem do odejścia, dziś wcale nie musi opuszczać klubu. AS podkreśla, że wszystko zależy od decyzji portugalskiego szkoleniowca po rozpoczęciu okresu przygotowawczego.
Plany Realu Madryt wobec Endricka pozostają przy tym niezmienne. Królewscy nadal uważają go za jeden ze swoich najważniejszych projektów na przyszłość i są przekonani, że Brazylijczyk znajdzie się w kadrze na przyszły sezon. Obecność Gonzalo ograniczy jednak jego szanse na grę. AS dodaje, że Brazylijczyk mógłby potencjalnie zagrać na prawej stronie, przynajmniej dopóki Rodrygo pozostaje kontuzjowany. Ma to też związek z prawdopodobnym wypożyczeniem Mastantuono, którego rozwój nie przebiega zgodnie z oczekiwaniami.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się