REKLAMA
REKLAMA

Modrić: Mourinho zadzwoni? Nie, nie, nie, życzę mu powodzenia, to wielki trener

Luka Modrić po wczorajszym spotkaniu z Ghaną rozmawiał w strefie mieszanej z Alberto Pereiro z Onda Cero. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tej rozmowy z legendą Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Modrić: Mourinho zadzwoni? Nie, nie, nie, życzę mu powodzenia, to wielki trener
Luka Modrić. (fot. Getty Images)

Lukita, co u ciebie?
Dobrze, wszystko dobrze. Cieszę się ze zwycięstwa i z awansu do kolejnej rundy.

Zaraz rozegrasz 202. mecz. Ktoś miał jakieś wątpliwości? Luka Modrić nadal gra na mistrzostwach świata.
No tak, właśnie. To był nasz pierwszy cel, awans z grupy, i udało nam się go osiągnąć, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi. Myślę, że rozwijamy się jako drużyna, że dzisiaj rozegraliśmy nasz najlepszy mecz i mam nadzieję, że w następnym będziemy jeszcze lepsi.

O Chorwacji na mundialach trzeba by napisać osobną książkę, bo gracie wszystkie mecze do końca, wytrzymujecie do samego końca i, jak mówimy w Hiszpanii, charakterem nikt was tutaj nie przebije.
Tak, jesteśmy przyzwyczajeni do walki, do dawania z siebie wszystkiego aż do końca. Walczymy, a jeśli do tego wszystkiego dołożysz jakość, którą mamy, bo uważam, że mamy jej naprawdę dużo, to na końcu zawsze przychodzi nagroda. Dzisiaj przyszła i bardzo się z tego cieszymy.

REKLAMA
REKLAMA

Dwa ostatnie pytania z mojej strony. Pierwsze: mamy wszyscy takie poczucie, że bardzo cię kochamy, bo byliśmy z tobą przez te wszystkie lata w Madrycie, i to się nie kończy, nie kończy i nie kończy. Jak ty cieszysz się każdym meczem i każdym dniem, wiedząc, że wszyscy cię kochają, że na każdym stadionie cały czas słychać: „Modrić, Modrić, Modrić”?
To naprawdę coś niesamowitego. Cieszę się tym wszystkim, cieszę się każdym treningiem i każdym meczem, bo wiem, że jestem już w takim wieku, w którym z każdym razem…

Jest coraz bliżej.
Tak, właśnie. Powiedziałeś to ty, koniec jest coraz bliżej, dlatego starasz się cieszyć każdą chwilą, choć nie jest to łatwe, bo zwłaszcza w reprezentacji presja jest ogromna. Po dwóch ostatnich mundialach, na których osiągnęliśmy wielkie wyniki, presja jest bardzo duża. Ludzie czasami oczekują od nas rzeczy, które może nie są do końca realne, ale przyzwyczailiśmy ich i samych siebie do tego, że możemy rywalizować z każdym. Przez to sami dokładamy sobie dodatkową presję i czasami wpływa to na naszą grę. Myślę jednak, że ten mecz i poprzedni z Panamą pomogą nam nabrać pewności siebie, bo szczególnie z Panamą i Anglią graliśmy z pewnym ciężarem na plecach, a nie ma żadnej potrzeby, by grać w ten sposób. To, co robimy, jest czymś niesamowitym. Trzeba się tym cieszyć, zostawić tę presję z boku, dać z siebie wszystko na boisku i po prostu grać z radością.

I ostatnie pytanie: Mourinho znowu dzwoni? Zadzwonił raz, może zadzwoni drugi?
Nie, nie, nie. Życzę mu powodzenia, jak zawsze. To wielki trener, jeden z najlepszych, i mam do niego szczególny sentyment.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA