Co oznacza dla ciebie przeżywanie tego mundialu od środka?
To przyjemność móc tu być. Myślę, że to niezapomniane doświadczenie – móc obejrzeć mecz mojej reprezentacji, wspierać chłopaków z bliska. Jak mówię, to coś wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju i bardzo to przeżywam.
Rozumiem, że jedną z niespodzianek jest to, jak licznie stawili się kolumbijscy kibice tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Jak ważne jest to dla kraju?
Myślę, że to żadna niespodzianka – gdziekolwiek gra reprezentacja, tam są kibice. Kolumbijczycy są rozsiani po całym świecie. Dobrze, że ludzie przeżywają ten mundial nie tylko tutaj, ale też w kraju, że się nim cieszą, że chłopaki wygrywają i grają dobrze. Idziemy dobrą drogą i dlaczego mamy nie marzyć o tym pucharze?
Lada moment mecz z Portugalią. Jak się na niego zapatrujesz?
Myślę, że to będzie trudne spotkanie, jak każde. Każdy z nich jest jak finał. Nie ma wątpliwości, że Portugalia ma świetny zespół, ale Kolumbia też ma wielkich piłkarzy.
Wiesz, jak trudno jest utrzymać formę. Jak postrzegasz Cristiano Ronaldo w wieku 41 lat?
To godne podziwu, naprawdę. Nie miałam okazji go poznać, ale wszystko, co zrobił Cristiano Ronaldo w swojej karierze – w Realu Madryt i teraz w reprezentacji – mówi samo za siebie. Myślę, że chce zakończyć karierę w najlepszy możliwy sposób i daje z siebie wszystko. Jest idolem, punktem odniesienia. To niesamowite, że w wieku 41 lat wciąż gra na takim poziomie.
A Messi?
Messi też jest jednym z moich idoli. To imponujące, wszystko, co osiągnął. To niesamowite móc tu być i zobaczyć go na żywo, to coś bardzo wyjątkowego.
W przyszłym roku mundial kobiet odbędzie się w Brazylii. Jak go sobie wyobrażasz?
Myślę, że to będzie kolejne wielkie doświadczenie dla naszego futbolu kobiecego. Oby stadiony też były pełne, żeby ludzie nas wspierali. W Brazylii futbol mówi sam za siebie, a nie mam wątpliwości, że będzie tam wielu Kolumbijczyków, którzy też nas będą wspierać. Został rok, który szybko minie, i już nie mogę się doczekać mundialu.
Jakie jest twoje kolejne marzenie?
Chcę osiągnąć wiele rzeczy z reprezentacją. Każdy zawodnik chce tytułów – indywidualnych, drużynowych – i ja też. Zawsze chce się zdobywać trofea.
Skąd bierzesz swoją siłę? Zwłaszcza tę mentalną, żeby ruszyć do przodu i nie bać się rywalek, które mają przewagę fizyczną.
W momencie gry naprawdę o tym nie myślę. To umiejętność, dar, który dał mi Bóg. Myślę, że to też wynika z gry z chłopcami, ale wychodzi mi to naturalnie. Nie wiem, jak to wyjaśnić, po prostu tak mam.
Co sądzisz o obecnym poziomie hiszpańskiej Ligi F, skoro Anglia podkupuje wiele talentów? W jakiej kondycji jest liga?
Jak wszędzie — są ligi, które chcą inwestować więcej. Hiszpańską ligę postrzegam dobrzedobrze, choć oczywiście można ją poprawić, jak wszystko. Ale to proces wzrostu. Hiszpania, Anglia, Stany Zjednoczone — wszystkie inwestują. A liga hiszpańska, moim zdaniem, ma się dobrze.
Czekasz na jakiś transfer, który szczególnie chciałabyś zobaczyć?
Tak, oczywiście. Ale patrząc na transfery, które klub ogłosił do tej pory, myślę, że idziemy dobrą drogą. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dużo lepszy niż trzy poprzednie. Chcemy, żeby klub miał taką samą pozycję jak sekcja męska. Historia kobiecej sekcji dopiero się pisze.
Jak wyobrażasz sobie przyszłoroczny mundial kobiet?
Myślę, że będzie piękny. Każda reprezentacja staje się coraz silniejsza, a my same bardzo urosłyśmy. To będzie świetny mundial, a futbol kobiecy będzie dalej się rozwijał.
Oglądasz mundial pełen gwiazd. Czego oczekujesz od dalszej części turnieju?
Mundial zawsze przynosi niespodzianki. Przedwczoraj na przykład Ekwador z Niemcami miał małe szanse, tak mówili kibice, a jednak… Na koniec taki jest futbol. Nie wiadomo, kto dojdzie do finału, kto wygra. Lepiej nie mieć oczekiwań i dać się zaskoczyć.
Jakie argumenty ma Kolumbia, żeby pokonać Portugalię?
Myślę, że tę chęć i głód zwycięstwa, które ma Kolumbijczyk.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się