REKLAMA
REKLAMA

„Real Madryt panicznie boi się zapłacenia Viníciusowi premii za przedłużenie kontraktu i stworzenia precedensu”

Ramón Álvarez de Mon, socio Realu Madryt, youtuber, prawnik i współpracownik hiszpańskich mediów, przekazał informacje w sprawie przyszłości Viníciusa. Przedstawiamy jego wypowiedzi z najnowszego filmiku na jego youtubowym kanale.

REKLAMA
REKLAMA
„Real Madryt panicznie boi się zapłacenia Viníciusowi premii za przedłużenie kontraktu i stworzenia precedensu”
Vinícius świętuje gola w meczu ze Szkocją. (fot. Getty Images)

– Kontynuujemy temat, który oczywiście jest jednym z najważniejszych, a także jednym z najbardziej niepokojących obecnie w Realu Madryt, czyli sytuację Viníciusa. Sytuację, która jest gdzieś tam w zawieszeniu, ale myślę, że doprowadzi do kryzysu w tym sensie, że przyspieszy i że trzeba będzie ją rozwiązać w jedną albo drugą stronę już wkrótce. Prawdopodobnie już po mundialu.

REKLAMA
REKLAMA

– Według moich informacji, Real Madryt po raz pierwszy zaczynał rozważać scenariusz odejścia Viníciusa. Real Madryt po raz pierwszy zaczął też widzieć, iż przedłużenie kontraktu staje się scenariuszem coraz mniej prawdopodobnym. Nie, nie jest to niemożliwe, oczywiście, bo zależy to od Viníciusa i Realu Madryt, a okoliczności mogą się zmienić. Wyjaśniałem już wam tę zwycięską kartę, którą Florentino zawsze mógłby mieć, czyli zgodzenie się na warunki, o jakie poprosi Vinícius, ale na ten moment w Realu Madryt nie jest to najbardziej przewidywany scenariusz, że Florentino zmieni swoje zdanie albo wejdzie w ramy, w których ustawił te negocjacje z Viníciusem. Mówiłem wam też, że jeśli chodzi o postępy w negocjacjach, to w ostatnich miesiącach praktycznie nie było nowości, chociaż wolą klubu jest przedłużenie umowy.

– Wielu z was w komentarzach wskazuje trudności, jakie pojawiłyby się również przy scenariuszu sprzedaży tego lata. Nie mówię już o znaczeniu, jakie Vinícius ma w Realu Madryt, o tym, jak znakomitym jest piłkarzem, o tym, że rozgrywa świetny Mundial i że to czyni ewentualne odejście jeszcze bardziej niepopularnym, przynajmniej dla istotnej części madridismo, lecz o tym, że zawodnik, w pełni korzystając ze swoich praw, ma kontrakt do 2027 roku i w pełni korzystając ze swoich praw, ma możliwość po prostu go wypełnić. Po prostu go wypełnić, zostać jeszcze rok i od stycznia podpisać kontrakt z kim chce. To znaczy nie jest to coś, czego oczywiście można odmówić Viníciusowi. Ta możliwość istnieje i pod względem ekonomicznym jest niesamowicie lukratywna. Pod względem ekonomicznym mówimy o wielkim interesie, jaki Vinícius może zrobić i o czymś, co może zbliżyć go do tej opcji zarobienia pieniędzy, których na razie Real Madryt nie jest gotów mu zapłacić.

REKLAMA
REKLAMA

– Dlaczego zatem Vinícius miałby zrobić coś albo ułatwić odejście tego lata, mając możliwość wielkiego łupu w 2027 roku? No właśnie tutaj, z całą ostrożnością świata, mówię wam, że jeśli dojdzie do tego punktu, Real Madryt również analizuje scenariusze, w których Real Madryt także zrobi coś ze swojej strony, by ułatwić odejście Viníciusa.

– Przy tym wszystkim Real Madryt panicznie boi się zapłacenia premii za przedłużenie kontraktu. Panicznie boi się stworzenia takiego precedensu. Real Madryt panicznie boi się też rozwalenia drabinki płacowej poprzez pensję. Sprawa Mbappé oczywiście była wyzwaniem wewnątrz klubu i w tym przedłużeniu kontraktu czy próbie przedłużenia kontraktu Viníciusa ten temat Mbappé na pewno ma swój wpływ. Chodzi o fakt, że Mbappé ma pensję nawet odrobinę niższą od pensji Viníciusa, ale dzięki premii za podpis wychodzi na więcej. To bez wątpienia jest komplikacja i Real Madryt panicznie boi się, że nagle stworzy precedens, przedłużając kontrakt z Viníciusem z premią za przedłużenie umowy, a piłkarze kadry Realu Madryt, również korzystając ze swoich praw, zaczną doprowadzać swoje kontrakty do końca, by postawić klub w takiej trudnej sytuacji.

REKLAMA
REKLAMA

– Z kolei w hipotetycznym scenariuszu odejścia, w którym pojawiłaby się kwota transferu zapłacona przez jakiś klub – a Real Madryt przeczuwa, że taki klub może pojawić się tego lata – Real Madryt mógłby dojść do specjalnego porozumienia, by zrekompensować Viníciusowi część tej kwoty transferu i w jakiś sposób sprawić, żeby otrzymał premię za podpis. To nie Real Madryt płaciłby mu premię za przedłużenie kontraktu, bo zawodnik odchodziłby z klubu, tylko Real Madryt wykorzystywałby część kwoty transferu, by zrekompensować Viníciusowi tę sytuację i żeby Viníciusowi było też łatwiej dojść do porozumienia ze swoim nowym klubem.

– Ci z was, którzy uważają za fundamentalne, żeby Vinícius dalej był w Realu Madryt, a mundial jeszcze was w tym utwierdza, będzie postrzegać to jako coś bardzo dziwnego. Bo powiecie: „Słuchaj, spróbuj dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu z Viníciusem, spróbuj się dogadać, zgódź się na jego warunki”. Ale mówię wam już, Real Madryt panicznie boi się tego precedensu. Real Madryt nie chce poruszać się w takich ramach.

– Mówiłem wam też, że w Realu Madryt oczywiście niepokój budzi to piłkarskie dopasowanie Viníciusa i Mbappé. Wiedzą, że obaj są bardzo dobrzy, ale bardzo martwi ich to, jak mało wzajemnie się napędzali w tych dwóch pierwszych sezonach razem. Nie poddano tej sprawy i jest wiara, że to może w pewnym momencie może zadziałać, a gdyby Vinícius zgodził się na warunki przedłużenia kontraktu proponowane przez Real Madryt, to Real Madryt byłby zachwycony dalszym sprawdzaniem tej opcji. Ale jeśli istnieją takie wątpliwości na poziomie piłkarskiego dopasowania, to jest też mniejsza pokusa, by wychodzić poza ramy, które Real Madryt chce wyznaczyć przy przedłużaniu kontraktów swoich piłkarzy. To nie jest to samo, jak gdybyś wygrał dwie ostatnie Ligi Mistrzów z Viníciusem i Mbappé, wygrał ligi, wszystko byłoby wspaniałe, bo oczywiście stworzyłoby ci to scenariusz znacznie bardziej sprzyjający przekroczeniu własnych czerwonych linii na poziomie kontraktowym.

REKLAMA
REKLAMA

– Zobaczymy. Zobaczymy, bo podkreślam, to delikatny temat. Nie wiem, który klub może tego lata złożyć ofertę, która skusi Viníciusa. Mogę wam przekazać, że klub przeczuwa, iż taki klub może się pojawić i że klub analizuje formuły oraz rozmawia z ludźmi Viníciusa o formułach, które mogłyby umożliwić również porozumienie w sprawie odejścia. Bo podkreślam, Vinícius, poza wdzięcznością, jaką może mieć wobec Realu Madryt, ma też prawo odejść za darmo i ja nie miałbym mu tego za złe. Czy byłoby mi przykro? Tak, to scenariusz, który najbardziej by mnie zabolał, żeby odszedł za darmo w 2027 roku, ale nie miałbym mu tego za złe, bo byłoby to jego prawo, a Real Madryt robił już tak innym razem z innymi piłkarzami, żeby ich sprowadzić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (73)

REKLAMA