Real Madryt ma już wstępnie ustaloną datę powrotu do pracy w Valdebebas. Według Marco Ruiza z dziennika AS badania medyczne zaplanowano na 13 lipca i od tego momentu drużyna zacznie przygotowania do nowego sezonu. Piłkarze, którzy występują na mundialu, będą dołączać do zespołu stopniowo, w zależności od tego, kiedy zakończą udział w turnieju. Wciąż nie podjęto też ostatecznej decyzji, czy Królewscy wyjadą na zgrupowanie poza Madryt.
José Mourinho ma już jednak kilka jasnych pomysłów dotyczących kadry. Jeden z nich dotyczy Franco Mastantuono i Thiago Pitarcha. Obaj mają po 18 lat i obaj są dla sztabu szkoleniowego szczególnymi przypadkami. Portugalczyk chce zobaczyć ich z bliska, porozmawiać z nimi i dopiero po okresie przygotowawczym zdecydować wspólnie z klubem oraz samymi zawodnikami, jaka droga będzie dla nich najlepsza.
Mourinho wychodzi z założenia, że bardzo młody piłkarz nie powinien zostawać w pierwszym zespole tylko po to, by trenować ze starszymi kolegami i praktycznie nie grać. W jego ocenie taki scenariusz może zahamować rozwój, dlatego w przypadku zawodników bez realnych minut często lepszym rozwiązaniem jest wypożyczenie. Mastantuono i Pitarch nie zostali jednak od razu wpisani na taką listę. Trener chce ich najpierw sprawdzić.
Pitarch mocno zwrócił na siebie uwagę w końcówce poprzedniego sezonu. Szansę dał mu Álvaro Arbeloa, który wprowadził go na minutę w wyjazdowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów z Benficą Mourinho. Później jego pozycja rosła bardzo szybko. Do końca rozgrywek wystąpił w podstawowym składzie w 11 spotkaniach, z czego 10 rozegrał w całości, a do tego pięć razy wchodził z ławki. Według Asa w hierarchii wyraźnie wyprzedził Camavingę.
W najbliższych dniach wychowanek ma zagrać z reprezentacją Hiszpanii do lat 19 na mistrzostwach Europy w Walii. Na razie nie pojawiły się konkretne informacje o ofertach za Pitarcha, a sam zawodnik chce wykorzystać okres przygotowawczy, by przekonać Mourinho.
Mastantuono jest innym przypadkiem, bo Real Madryt musi też chronić dużą inwestycję. Klub zapłacił River Plate 63,2 miliona euro za jego prawa, a o Argentyńczyka zabiegało również PSG. Pierwszy sezon w Europie nie potwierdził jednak oczekiwań. Nie było wiele z przebojowego skrzydłowego, który błyszczał w lidze argentyńskiej, a zawodnik ostatecznie nie pojechał też na mundial po tym, jak wcześniej pojawiał się w orbicie zainteresowań Lionela Scaloniego.
Xabi Alonso od początku sezonu mocno na niego stawiał, mając świadomość, że to ważny transfer dla klubu. Mastantuono wyszedł w podstawowym składzie w 9 z 11 pierwszych meczów i w tamtym okresie wygrywał rywalizację między innymi z Rodrygo czy Brahimem. Grał nawet częściej niż Vinícius. Z czasem jego znaczenie malało, choć sezon zakończył z 35 występami, 17 meczami od pierwszej minuty i 1484 minutami. Był piętnastym najczęściej wykorzystywanym piłkarzem z pola w kadrze.
W poprzednim sezonie Mastantuono formalnie był zgłoszony do Castilli, by zwolnić miejsce w pierwszym zespole. Teraz taki wariant również istnieje, ale decyzję ma podjąć już Mourinho. Portugalczyk nie chce, by młodzi zawodnicy tracili rytm, jeżeli od początku będzie jasne, że nie dostaną wielu minut. Jednocześnie nie zamierza skreślać ich przed rozpoczęciem pracy. Mastantuono i Pitarch mają dostać okres przygotowawczy, a potem klub zdecyduje, czy zostają przy pierwszej drużynie, czy lepiej będzie poszukać im minut poza Madrytem.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się