Trey Lyles odchodzi z Realu Madryt. Kanadyjczyk ogłosił w mediach społecznościowych. Pokazał, że opuszcza stolicę Hiszpanii, kierując pożegnalne słowa do kibiców:
Madryt był wspaniały, ale już czas, już czas na odpoczynek i relaks. To było piękne doświadczenie. Doceniam was wszystkich, kocham was madridistas.
„Historia nie jest pisana przez miejsce docelowe, ale przez doświadczenie”, dodał Kanadyjczyk. Na razie nie wiadomo, gdzie Trey będzie grał w przyszłym sezonie, ale po udanym pobycie w Realu Madryt ma szanse na powrót do NBA. Jeśli to nie będzie możliwe, czołowe europejskie kluby ustawią się w kolejce. Królewscy będą mogli uczestniczyć w licytacji i starać się wyrównać najwyższą ofertę, jednak to nie będzie proste, bo inne drużyny są w stanie zaoferować więcej, mając przy tym korzystniejsze przepisy podatkowe w swoich krajach.
Lyles był zdecydowanie najlepszym transferem Madrytczyków na miniony sezon. Jego kontrakt wygasał po zakończeniu sezonu i w tym momencie Kanadyjczyk ma swobodną rękę w poszukiwaniu nowego zespołu. Królewscy natomiast muszą szukać jego następcy i zdecydować o przyszłości innych graczy z wygasającymi umowami, którymi są Sergio Llull, Ömer Yurtseven, Mady Sissoko czy Ołeksij Łeń.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się