Ciąg dalszy zmian w sekcji koszykarskiej. Po odejściu Sergio Rodrígueza w jego ślady poszedł Martynas Pocius. Litwin w minionym sezonie wspomagał Chacho i był odpowiedzialny za transfery. Był chwalony za swoją pracę. Był odpowiedzialny za sprowadzenie Treya Lylesa i też potrafił zareagować w trudnym momencie, gdy w trakcie sezonu kontuzji doznali Tavares, Łeń i Garuba. Dostępnych graczy na rynku było niewielu, ale Królewscy zdołali sprowadzić Yurtsevena oraz Sissoko.
Pocius ogłosił koniec swojej przygody z Realem Madryt za pośrednictwem mediów społecznościowych. Opublikował tam następujący komunikat:
Gdzie by tu zacząć? Po niemal roku w Realu Madryt doszedłem do porozumienia z klubem w sprawie zakończenia mojej umowy.
Przede wszystkim chciałem wyrazić swoją wdzięczność prezesowi i całej organizacji Realu Madryt za szansę, by być częścią tak sławnego klubu. To było niesamowicie uczące doświadczenie, które zachowam przez całą moją karierę.
Osobiście moim celem było podchodzenie do wszystkiego z uczciwością i pomoc w budowaniu czegoś trwałego, z czego wszyscy moglibyśmy być dumni. To oznaczało tworzenie silnych relacji, przewodzenie z zachowaniem szczerości oraz konsekwentne robienie właściwych rzeczy każdego dnia. Jestem niezwykle dumny z całej grupy, od sztabu trenerskiego i zawodników po personel techniczny i pracowników biura klubu. Bycie częścią tego zespołu było dla mnie prawdziwą przyjemnością.
Na koniec chciałbym wyrazić swoją najgłębszą wdzięczność tobie, Chacho. Twoje zaproszenie do dołączenia do tego klubu oraz nieustające wsparcie w moim rozwoju były dla mnie bezcenne. Jesteś znakomitym liderem i powinieneś być naprawdę dumny z pracy wykonanej w tym roku. Bardzo szanuję twoją gotowość do pozostania wiernym swojej wizji i zasadom. Zawsze będę cię wspierał, mój przyjacielu.
Hala Madrid. Wierzę, że nasze drogi jeszcze się przetną.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się