Michael Olise stał się jednym z najgłośniejszych nazwisk po pierwszym występie Francji na mundialu. Francuz potwierdził formę, którą przez cały sezon prezentował w Bayernie, a mecz z Senegalem tylko zwiększył przekonanie, że monachijczycy mają w składzie jednego z najcenniejszych zawodników na rynku. Jak informuje José Félix Díaz z dziennika AS, Real Madryt i Paris Saint-Germain widzą w nim piłkarza z najwyższej półki, ale stanowisko Bayernu jest jasne: Olise nie jest na sprzedaż.
W Monachium zakładają, że każdy kolejny dobry mecz Francuza na mundialu będzie podnosił jego wycenę. Bayern nie jest klubem, który chętnie oddaje najważniejszych zawodników, a w przypadku Olise przekaz wysyłany do zainteresowanych jest jeszcze mocniejszy. Według Asa niemiecki klub dał już do zrozumienia zespołom, które w pewnym momencie pytały o skrzydłowego, że nie ma sensu tracić czasu na składanie ofert.
Real Madryt obserwuje sytuację od dawna. Kampania wyborcza Florentino Pérez pobudziła w klubie chęć znalezienia kolejnej wielkiej gwiazdy, a Olise jest jednym z piłkarzy, którzy najbardziej pasują do tego profilu. W Valdebebas uważają go za zawodnika wyjątkowego, ale jednocześnie wiedzą, że po ostatnich tygodniach ta operacja znalazła się bardzo blisko granicy niemożliwości.
W tle pozostaje obietnica wyborcza Florentino, który zapowiadał ofertę za piłkarza z kategorii galáctico. Real Madryt spełnił tę zapowiedź, składając propozycję za Juliána Álvareza, odrzuconą przez Atlético. Félix Díaz zwraca uwagę, że w klubie pokazano w ten sposób kibicom, iż za słowami prezesa poszły konkretne działania, choć oficjalne komunikowanie takiej oferty było ruchem rzadko spotykanym i trudnym do zrozumienia poza kontekstem wyborów.
W przypadku Olise decyzja Bayernu nie zamyka jeszcze wszystkiego, bo znaczenie może mieć stanowisko samego piłkarza. Francuz ma opinię zawodnika trudnego do rozszyfrowania, ale jego jakość z piłką przy nodze nie podlega dyskusji. Jeśli Olise poprosi o rozmowę na temat przyszłości, Bayern będzie musiał usiąść z nim do stołu, choć w Monachium wiedzą też, że obecna sytuacja wymusi poprawę jego kontraktu.
W Niemczech pojawiają się nawet głosy, że Bayern mógłby zgodzić się na sprzedaż wyłącznie przy historycznej kwocie, wyższej niż 222 miliony euro zapłacone przez PSG za Neymara. Na dzisiaj najważniejszy pozostaje jednak komunikat z Monachium: Real Madryt i PSG mogą marzyć o Olise, ale Bayern nie zamierza otwierać drzwi do negocjacji.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się