– [Josep Pedrerol wybucha po tym, jak jego goście przekonują, że Barcelona wcale nie chciała Cucurelli i Bernardo] Nie no, to już są żarty… W Barcelonie, po tej kompromitacji – szczerze, po kompromitacji z Cucurellą i Bernardo Silvą – trzeba powiedzieć, że Real zapłacił im dwa razy więcej. Po pierwsze, Barça wcale nie oferowała mu 4 milionów euro [netto, według informacji José Álvareza, który w programie przekazywał stanowisko Joana Laporty, za co ten publicznie mu dziękował]. Barça oferowała 7 milionów, a Real Madryt zapłacił 8. Różnica wynosi 1 milion. Tyle. To był milion więcej. Przyszedł Mourinho i zabrał go Barcelonie sprzed nosa.
– A Cucurellę zabrał po tym, jak Jota [Jordi, bliski znajomy Joana Laporty] podał, że od trzech miesięcy rozmawiali z Cucurellą. Real rozpoczął rozmowy z Chelsea i upokorzył Barçę. Bo Chelsea powiedziała Florentino: „Barça robi z siebie pośmiewisko, bo rozmawiają i nic nie mają”. Florentino odpowiedział: my dajemy tyle i zamykamy temat. Załatwili wszystko w 24 godziny, podczas gdy Barcelona od miesięcy rozmawiała i nie wysłała żadnej oferty. A sprawę Bernardo rozwiązali jednym telefonem, płacąc mu 1 milion więcej. Jeden.
– Flick poprosił o wzmocnienia, żeby wygrać Ligę Mistrzów i na razie dostał Gordona, który zaliczył „spektakularny” występ z Chorwacją. Kosztował 80 milionów euro! Flick prosił o transfery liderów i ma tylko Gordona. Cucurelli nie ma, bo [przekaz jest taki, że nie chciał odejść] Balde. Pojawiła się świetna okazja z Bernardo, ale jego też nie ma, bo [przekaz jest taki, że] nie zaufał Barcelonie [na tyle, by czekać z podpisaniem umowy].
– Jestem wielkim fanem Laporty, ale oby piłkarze w końcu zaczęli ufać Barcelonie. Na razie jej nie ufają. Real w 48 godzin zabrał im tych zawodników. Dużo rozmawiam z culés i mówią mi: Florentino nas upokorzył. A w klubie sprzedają przekaz: „Real zapłacił dwa czy trzy razy więcej”; „Cucurella był czwartą opcją”; „Bernardo był okazją, ale mamy lepszych”. Poważnie, nikt już tego nie kupuje. Wystarczy. Jeśli przegraliśmy tę rywalizację, zaciśnijmy zęby i poszukajmy kogoś innego. Może Florentino nam go nie zabierze.
[w dalszej części debaty]
– Kiedy José [Alvarez] opowiadał nam w programie o Cucurelli i Bernardo, to były świetne okazje. To były szanse rynkowe w zasięgu Barcelony. Sam oglądałem te filmiki na socialach.
Podkreślmy, że według utrzymującego się przekazu José Alvareza, Cucurella był opcją tylko wtedy, gdyby Alejandro Balde zgłosił chęć odejścia, a Bernardo został przepłacony ponad 2-krotnie przez Real Madryt. Przekaz z Katalonii mówi, że Barcelona zaoferowała Portugalczykowi 4 miliony euro netto rocznie, a Real Madryt z premią za podpis i bonusami 10 milionów euro netto rocznie.
– Ale czy wy poważnie pojechaliście rozmawiać z Cucurellą i powiedzieliście mu, że może przyjść, jeśli odejdzie Balde? Real nie mówił Cucurelli, że ktoś musi odejść, by on przyszedł. Real poszedł po niego i powiedział: zapraszamy do nas. I co teraz się stanie? Cucurella i Carreras zostaną, bo Mourinho chce obu, a Fran García odejdzie. Tak to będzie wyglądać. Real kupił go i zostawi sobie dwóch graczy na tę pozycję. To ich błąd? Mourinho chce mieć dwóch najlepszych na tej pozycji, tyle. Potem Mourinho powiedział, że chce Bernardo. Zadzwonił do niego, a Bernardo powiedział mu, dosłownie cytuję: „Ok, idę z tobą do śmierci”. Koniec kropka. Ok, zapłacił mu milion więcej.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się