W ostatnich tygodniach różne media informowały, że José Mourinho i Real chcą sprowadzić Joško Gvardiola z Manchesteru City. Mówiono przy tym o kwocie odstępnego wynoszącej 70–80 milionów euro, którą Florentino Pérez miał być gotowy wpłacić klubowi z Etihad. Chorwacki Jutarnji list podaje, że historia o transferze Gvardiola do Realu Madryt lub Barcelony jako drugiej opcji była jedynie wielkim medialnym „zapychaczem”.
Chorwaci podkreślają, że w tych wszystkich doniesieniach nie było żadnej logiki, zwłaszcza że Manchester City ma po swojej stronie argument w postaci kontraktu obowiązującego do 2028 roku. Nielogiczne byłoby, aby klub w ogóle zgodził się rozmawiać o transferze 24-letniego zawodnika o takiej jakości, za którego zapłacił Lipskowi 90 milionów euro. Także wspominana kwota 70–80 milionów euro wskazywała na nierealność tej historii. Kto zgodziłby się na niższą cenę za zawodnika uważanego za teraźniejszość i przyszłość Manchesteru City, skoro swoją grą i zachowaniem uzasadnił każdy zainwestowany w niego cent?
City zmienia tego lata trenera i swój projekt, ale dziennik informuje, że w przypadku Joška Gvardiola nie ma jednak żadnej niepewności. Enzo Maresca uważa go za jeden z głównych filarów zespołu, a dyrektor sportowy Hugo Viana intensywnie pracuje nad uzgodnieniem nowego kontraktu dla reprezentanta Chorwacji. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Joško Gvardiol przed rozpoczęciem nowego sezonu podpisze nową umowę z Manchesterem City co najmniej do 2032 roku, informuje gazeta. Oczywiście zostanie za to sowicie wynagrodzony i otrzyma znacznie lepsze warunki finansowe niż te, które zapewniono mu po przyjściu z Lipska.
Dla Gvardiola pozostanie w City jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ na tym etapie kariery przejście do innego klubu, w którym sytuacja i relacje budzą wątpliwości – na przykład do Realu Madryt – może przynieść odwrotny skutek, twierdzi Jutarnji list i dodaje, że dobrze widać to po losach gwiazd, które w poprzednich latach trafiły w Realu na „burzliwy okres”. Joško Gvardiol ma dopiero 24 lata, a najlepsze dni kariery są jeszcze przed nim. Kariery, która najprawdopodobniej będzie długa i przez wiele lat będzie przebiegać na najwyższym poziomie. Pewnego dnia Real Madryt, Barcelona lub Bayern mogą stać się realnymi opcjami, ale obecnie i przez co najmniej 4–5 kolejnych sezonów jego rzeczywistością będą Manchester City oraz Premier League, kończą Chorwaci.
Madryckie media podawały, że drugą opcją do wzmocnienia obrony po Gvardiolu jest Riccardo Calafiori z Arsenalu.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się